/0185.djvu

			Kś 44 
W IŁ. BO* tod* Ms M toto§» (9 mawk) t9f 8 reku. 
NkA* 
PTac Katedralny Jfc 4. 
Adres Telegraficzny: WIŁM.—KURJER. 
■krzynka pocztowa Ne 96. — Telefon No 128 
Redaktor przyjmuje od 1 do 2 po południu. 
WARUNKI PRENUMERATY wraz r 12-raa (Jodałkan.i ksiąiUnwemi: 
Rocznie. Pelroct. Rwuai. Micaiijna. 
W WILNIB . « .8— 4— 2— —70 
B PRZESYŁKĄ POCZTOWĄ ... 10— 5— 2.50 —8* 
ZAGRANICĄ 18— 8— «— U5& 
Za ekspi-pycje; dodatku książkowego dla, zamiejscowych kop. 10 od tomu. 
Prenumerata przyjmuje się tylko za eałe miesiąca, licząc od I-go. 
Zmiana idreea 20 kop. ==- Za odnoszeale do domu 10 kop. miesięcznic. 
ŁlBtów nlaft-ankowanych lub niedostatecznie opłaconych „Kurjor* nie przyjmują 
Rękopisów—nie zastrzeżonych do zwrotu—nie przechowuje. 
Za dołączenie prospektów do „Kurjera* 7 rub. c 
REDAKTOR WOJCIECH BARANOWSKI 
IBMiSTMCJi 
Plac Katedralny Ib 4 
Otwarta od 10 — 4 po połud. 
W niedziele o* 101/*—UVa rano. 
dziemik polityczna, msssm i imum 
>, oprócz diHir poświątecznyoh. 
8 • ■ _ ■ 
587 a l"CSk SKÓSfya 
Skrzynka pocztowa No 96 ■ 
CENY OGŁOSZEŃ: 
Telefon Ns 129 
Nadesłane za wiersz garmontowT w toksole, lub Jego miejsce 1 rub. 
Sgłotizenia na I-ej atrtnicy za wiersz garmontowy lub Jego miejsce 50 kop. 
Ogłeszsnla na 1-eJ str. o pożycz, państw, za wiersz pet. lub jego miejsce 1 rb. 
„Kurjer Litewski" 
W-ny Prof. Ignacy Baranowski 
Krakowskie Przedni. 7 
BapmaBa 
Beklamy za wiersz gamontn lub Jego miejsee 30 kop, 
Nekrologi za wiorss petitu lub jego miejsce na 1-ej str. 30 k., p' 
2 iycia towarzyskiego. Zawiadomienia do 10 wierszy—5 rb. 
OtKoszsnla zwjoMjae aa wiersz petitowy lub Jego miejsce 15 kop. 
Drobne ogłoszenia za każdy wyru.3 kop., najmniejsze 30 kop. 
Posady I praca 3-krotne ogl. 20 wyrazów 1 rub. 
tekście 30 k 
Numer pojedynczy 
5 kop; 
ici>n DKiiHnunoni. 
Kłjkopisy i listy w sprawach redakcyjnych prosimy adresować: Bo 
prenumeraty prosimy adresować: 
a „Kurjer* drukuje tylko w języku polskim. 
fERACKA ELIZA ORZESZKOWA. 
Ogłoszenia przyjmuje sio. tylko do godz. 12 w południe 
SEKRETARZ LUDWIK ABRAMOWICZ. 
Redakcji „Kurjera łotewskiego? w Wilnie. — Ogłoszenia, oferty i listy w sprawach 
Do Administracji „Siirjera Litewaktego" w Wilnie. 
Numer pojedynczy 
O kop. 
ONIAK 
■,Km-^y* ■■•: ; t 
SZUSTOWA 
Sala koncertowa. 
Dyrekcja 1. A. Szamana. Telefon 864. 
Dziś kolacja z blinami. Menu 1 rb. 50 kop. 
I) Bflny, śmietana, masio. 2) Barszcz lub consome z pasztecikami, 3) Kotlety B  
truflami a la Skobeloff. 4) Blamanż. 
Od godz. 10'A Koncept Kosmopolityczny. 
Szczepowy w afiszach Rriyser L eurewicz 
■TPV- 
Teatr B. SZTREMERA Wielka Is 74 
Tydzień 23-oi. 
•i5a 
%\fe 
O***** 
Dla pracodawców i pracowników. 
Zawiadamiamy osoby interesowane, że wprowadziliśmy w „Kur- 
jerze Litewskim" po eenie zniżonej nową rubrykę ogłoszeń: 
POSADY i PiAOE 
(poszukiwane I zaofiarowane). 
Cenę trzykrotnego takiego ogłoszenia, nadesłanego tylko 
"i^*-**^*?*?.*"- ^-AAwSi^feąjcjji „Kurjera Litewskiego" i  
zawierającegoi' da' 20 -itfów^ifeMoi:*^^ 
Ofiarujących pracę lu^^  
nadesłaniem ogłoszenia o podanie swoich warunków, poszukujących 
zas pracy o kopje świadectw dla przedstawiania pracodawcom. 
Wydawnictwo „Kurjera Litewskiego" 
I**— 
Afcndemift medyczna 12 czerwca 
1692 r. Akademia Umiejętności 
1 kwietnia 1832 r. ś 3 lipca 1309 r. 
Bardzo poiytecany produkt i GSSGił^ASAGtlADil 
„CISCnRIIE^H^LEPRlBCE" 
WSKAZANIA: stałe zatwardzenia, choroby 
wątrobiane; jako środek antyseptyczny dla 
organów trawienia; przy zatwardzeniu w o- 
kresie ciąży i karmienia; przeciw kamieniom 
żółciowym. Zażywa się zwykle w pigułkach: 
2 pigułki po jedzeniu lub przed udaniem się 
na spoczynek. — Skład główny: 62, rue de la 
Tour Paris. — Składy we wszystkich aptekach 
i składach materjałów aptecznych. 41 ga | 
Ziemstwo na Litwie i Rusi. 
Sprawie tak doniosłej, bo  
dotyczącej podstaw bytowania całej  
ludności na Litwie i Rusi, „Kurjer", 
od p erwszej chwili swego  
odnowienia, poświęcił wiele uwagi i  
miejsca, A czynił to w możliwie  
szerokim z»kresie. 
Ściśle regestrowaliśmy nietylko 
ws>y*tkie projekty, badania i  
wszelkie narady, w tym celu zarządzane 
przez centralne i miejscowe władze 
administracyjne, lecz i szeroko  
otwieraliśmy szpalty „Kurjera" dla  
doświadczonych, a najbliżej stojących 
sprawy jrzyszlego ziemstwa,  
głosów ziemiaństwa. i inteligencji. To 
też dziś możemy z całym spokojem 
powiedzieć, że sprawa ta jest  
dobrze znana ogółowi czytelników  
„Kurjera". 
A przecież wraca ona na szpalty 
pismu, wraca ze względów—by tak 
rzec—zewnętrznych, które się  
znakomicie przyczynią do ułatwienia 
każdemu i w każdej chwili  
przywołania w pn.mięci całego obrazu i  
całej wagi, ozem jest ziemstwo  
upragnione w życiu Litwy i Rusi. 
Mamy przed sobą świetnie i  
treściwie przedstawioną sprawę  
ziemstwa w 9 gubernjach Zachodnich w 
broszurze, wydanej przez posła z 
Dumy Pafibtwtiwej, p. Henryka  
Święcickiego, w końcu stycznia r. b. w 
Petersburgu. 
Broszurę tę radzibyśmy widzieć 
w rękach każdego; gdy przecież nie 
możemy jej drukować w całości i 
dosłownym przekładzie, dajemy  
sprawozdanie niniejsze i kilka nąjcha- 
raktery styczni ej szych ustępów,  
które najlepiej będą ilustrowały jego 
wartość i określą stanowisko,  
obrane przez szanownego posła gub.  
wileńskiej. 
Broszurka składa się z dwóch 
części zasadniczych: pierwsza  
obejmuje ścisły przebieg 1 rozwój Bpra- 
wy wprowadzenia ziemstwa w 9 gub. 
Zachodnich, druga zaś—z doskonałą 
plastyką i ścisłością stwierdza, jak 
dalece doniosłe zaszły przeobrażenia 
w pierwotnym projekcie rządowym 
i jak dalece ostatni etap tej  
sprawy — w przededniu debatowania o 
niej w instytucjach prawodawozyoh, 
dał jej postać różną, zarówno od 
projektu pierwotnego samego rządu, 
jak i od potrzeb istotnych rdzennej 
ludności Litwy i Rusi. 
Przedewszystkiem stwierdza  
autor broszury, że wszelkie braki i 
niedokładności w prowadzeniu spraw 
ziemskich w gub. Zachodnich  
zostały dostatecznie stwierdzone w  
sferach rządzących, już w końca  
roku 1904. Oparte bowiem na  
ograniczeniach, wymierzonych przeciw 
ludności litewsko-polskiej, stały się 
również zbyt ciężkiemi dla całej  
ludności, w zestawianiu z tem, jak 
się działo w gubernjach centralnych 
państwa. A skutkiem tego Komitet 
Ministrów postanowił, że na Litwie 
i Rusi zarząd ziemski powinien być 
odpowiednio przekształcony, przy u- 
względnieniu wszakże niektórych u- 
chyleń, wywołanych wyjątkowymi 
warunkami tych ziem. 
Tak więc, na mocy pozwolenia 
Najwyższego we wrześniu r. 1905 
ówczesny gen. - gubernator Preze, 
zgromadził w Wilnie naradę dla 
omówienia sprawy wprowadzenia 
ziemstwa w krajn Północno-Zacho- 
dnim. Narada ta ostatecznie przy- 
** DELANORENIER - 
^"fato fas;feii,mnm,ZaiiaHnl» W"^ 
jątrz 
str. 4 tą. 
1338 
jęła typ ziemstwa z r. 1890 z  
zastrzeżeniem organizacji zebrań  
wyborczych według ustawy o  
instytucjach ziemskich z r. 1864. 
W ślad zatem starały się o  
wprowadzenie ziemstwa komitety guber- 
njalne do spraw gospodarki  
ziemskiej w gub. mohylowskiej,  
wołyńskiej, podolskiej i kijowskiej, a  
starania te popierali kojejno  
gubernator kijowski gen.-major Sawwicz 
i ówczesny gen.-gubernator kraju 
Południowo-Zachodniego, D' >gomi 
row. Wreszcie w czerwcu r. 1906 
ówczesny gen.-gnhernatór wileński 
Krszywickij przypomniał w ministe- 
r.jum srraw wewnętrznych kwestję 
wprowadzenia ziemstwa na podstawie 
danych, opracowanych za ezasów 
Pmzego. 
I oto na zasadzie wszystkich 
danych powyższych i w myśl  
starań, podejmowanych w końcu roku 
1906 minister spraw wewnętrznych 
Stołypin opraeował projekt  
wprowadzenia ziemsjtwa w 9 gubernjach  
zachodnich i złożył takowy Radzie  
ministrów d. 22 listopada r. z. 
„Na fożsferine hombimcji  
przytoczonych -~i)j.«ał p. minister — a w 
związku z powyżej wskazanemi da- 
nemi o ilości polskiej własności 
ziemskiej w kraju, tudzież przy u- 
względnieniu następstw,  
zastosowanych w gub. zachodnich w latach 
1875—1876 miejskich instytucji  
społecznych, przeważnie pozostających 
w rękach polskich i w niczem  
nieposzlakowanych, należy przyjść do 
wniosku, że obecnie me może być  
żadnych przeszkód zasadniczych do wpro- 
wadeeniu w Kraju Zachodnim  
instytucji ziemskich, opartych na  
samorządzie". 
Tak pisał minister spraw  
wewnętrznych Stołypin w końcu roku 
1906, obszernie i wyczerpująco  
motywując ten swój pogląd. A  
skutkiem tego ten sam minister  
„uznawał za bezwarunkowo niezbędne i 
aktualne w porządku art. 87 Praw 
Zasadniczych zreformować kierunek 
powinności ziemskich w gubernjach 
zachodnich na podstawie samorządu 
i w ten sposób 2 jednej strony  
zapewnić ludności miejscowej te same 
instytucje, jakie oddawna już z  
korzyścią dla państwa działają w jego 
gubernjach wewnętrznych, a z  
drugiej — złożyć tej ludności nowy  
dowód, iż rząd wprowadza w życie  
zasady, głoszone przez Manifest  
Najwyższy z dn. 17 października 1906 
roku". 
' Zdawałoby się, zaznacza p.  
Święcicki, że projekt p. ministra, tak 
obszernie i treściwie opracowany do 
najdrobniejszych szczegółów, aż  
nazbyt dostatecznie umacniał prawa 
mniejszości rosyjskiej w gub.  
zachodnich, o ile w niektórych  
miejscowościach ta mniejszość w samej 
rzeczy istniała. Tak naprz., projekt 
zastrzegał, ażeby w przyszłych  
zarządach ziemskich wszystkie  
stanowiska zwierzchnicze zajmowały oso- 
hy jedynie pochodzenia rosyjskiego, 
a w rzędzie innych służbowych w 
ziemstwie—conajmniej połowa—była 
powierzana rosjanom. 
Nie przepomniano także i o tern, 
ażeby we wszystkich miastach gu- 
bernjalnych Litwy i Rusi, tudzież 
w Białymstoku i Berdyczowie rady 
miejskie i zarządy korzystały z praw 
powiatowych zgromadzeń i zarządów 
ziemskich. 
Lecz jeszcze przed rozpatrzeniem 
całego tego projektu w Radzie  
ministrów przybyli do Petersburga 
trzej ziemianie, właściciele rolni z 
Litwy i Białejrusi: H. Korwin-Milew- 
ski, K. Skirmunt, obecni członkowie 
Rady Państwa, i H. Święcicki, poseł 
do Dumy Państwowej, i wszczęli 
starania o wstrzymanie  
wprowadzenia ziemstwa w 9 gub. zachodnich, 
a to na zasadzie, ie już wkrótce 
. przewidywano * ówczas reformę or- 
^ga-nzacji ziertis' ich w calem pań- 
jstwie. 
Pp. Korwin-Milewski i H.  
Święcicki, każdy pduzielnie; złożyli  
Kadzie ministrów odpowiednie memo- 
rjały, wskazując, że wszelkie nowe 
ograniczenia, względem osób  
pochodzenia polskiego w gub. zachodnich 
są wyraźnem uchybieniem wobec 
zasad, stwierdzonych przez manifest 
Najwyższy z d. 17 października,  
zasad, głoszących równość wszystkich 
obywateli Państwa Rosyjskiego  
wobec- prawa. 
Ów tedy projekt ministra spraw 
wewnętrznych, Stołypina, pozostał 
na razie jakby na stronie, choć nie 
; brakło nawoływań o rozstrzygnięcie 
sprawy tak doniosłej. Najniespo- 
dziewaniej, za najsilniejszy bodziec 
do wysunięcia tej sprawy na  
widownię, posłużyła wszczęta w  
Radzie Państwa na sesji przeszłorocz- 
nej, sprawa zmiany ordynacji  
wyborczej członków Rady Państwa z 
'9 gub. zachodnich. Minister spraw 
wewnętrznych widział się  
zmuszonym do wysunięcia na czoło sprawy 
wprowadzenia ziemstwa w tych  
gubernjach, ażeby ordynacja wyborcza 
do ziemstwa mogła być podstawą i 
przy następnych wyborach do Rady 
Państwa. 
Nastąpił tedy niejako rodzaj 
kompromisu między instytucjami 
prawodawczemi i rządem, skutkiem 
którego sprawa wprowadzenia  
ziemstwa na Litwie i Rusi została  
Zlecona do detc|iicznego rozważenia spe- 
; tjiafifiej Ti/ńridy "3». .aosv.w ^.osnodarki 
miejscowej w jesieni roku zeszłego^ 
Autor broszury ze ścisłością  
sobie właściwą, stwierdza, że  
pomiędzy motywami ministra spraw  
wewnętrznych w ciągu tych trzech 
lat od r. 1906 do r. 1909, zaszła 
znaczna i zasadnicza zmiana,  
zresztą wcale nie usprawiedliwiona 
życiem bieżąc.em na miejscu. 
„Motywy doniosłości kulturalnej— 
pisze p. H. Święcicki—i potęgi  
ekonomicznej ustąpiły miejsce  
politycznym, czysto nacjonalistycznym, a 
wyraźnie skierowanym przeciw  
ludności polskiej kraju... Zaszła  
potrzeba utworzenia kurji  
narodowościowych... 
Między względami, które miały 
stwierdzać zastosowanie tych  
nowych środków odnośnie do ludności 
polskiej bardziej jest  
charakterystyczny następujący. Minister spraw 
wewnętrznych zaznaoza, że wobec 
niemal masowej ludności wiejskiej 
prawosławnej w sześciu gubernjach 
białoruskich i południowo-zachodnioh, 
ilość wyborców polaków z kurji 
właścicieli prywatnych, licząc w to 
i pełnomocników od własności  
drobnej, wynosi w 14 powiatach gub. 
witebskiej, wołyńskiej, kijowskiej, 
mińskiej 1 podolskiej około 50 proc. 
ogółu wyborców, w 18 powiatach — 
ilość ich waha się w granicach 50— 
40 proc, w 16 powiatach — 40—30 
proc, zaś w pozostałych—spada  
poniżej tych norm"- 
Owa gpeojalna Narada składała 
się z osób, mianowanych przez  
ministra spraw wewnętrzByoh, w  
liczbie których było tylko ośmiu  
przedstawicieli z Litwy i Rusi, z których 
i eden wnet po przybyciu do Petere- 
iurga zachorował i w naradach nie 
brał żadnego udziału. Skutkiem  
tego przedstawiciele ludności polskiej 
na zebraniach ogólnych stanowili 
zaledwie */io ogółu głosów. To  
było źródłem i przyczyną ich  
bezsilności, to również tłómaczy  
poniekąd, dlaczego dostały się im i  
urągania, i groźby, i obelgi... 
Wtedy to owi przedstawiciele  
ludności polskiej, z p. P. Kończą na 
czele, złożyli krótkie i energiczne 
swe votum separatum. "W rezultacie 
Narada uchwaliła pozbawić gub.  
wileńską i kowieńską instytucji  
ziemskich, do których następnie  
minister spraw wewnętrznych dodał i g. 
grodzieńską, chyba w imię ich 
wspólności administracyjnej w ge- 
nerał-gubernatorstwie. 
Autor broszury podkreśla, że  
Narada zrazu omawiała projekt  
wprowadzenia ziemstwa we wszystkich 
9 gubernjach zachodnich, oczywi- 
wiśoie, stosując normę środków 
przeciw przewadze polaków, biorąc 
za podstawę do obrachunku  
warunki najgorsze dla ludu iści rosyjskiej 
w gub. wileńskiej i kijowskiej. Gdy 
jednak trzy gubernje zostały wyła 
czone od ziemstwa, godzi się  
zapytać, dlaczego sześć pozostałych u- 
cierpiały z tego powodu, gdyż  
restrykcje tu zastosowane przyniosą 
niewątpliwą szkodę nietylko  
nielicznej ludności polskiej, lecz i  
ogółowi mieszkańców. 
Wediug tych danych,  
opracowanych przez ową Naradę z Toku  
zeszłego, minister spraw  
wewnętrznych opracował już ostatecznie  
projekt ziemstwa dla 6 gubernji i  
złożył takowy do zatwierdzenia Radzie 
Ministrów. 
„Zadając ludności polskiej  
dotkliwe rany—pisze autor broszury— 
proponowana reforma odbije się w  
najgorszy sposób nietylko na ogólnym 
biega życia kulturalnego i rozwoju 
ekonomicznego w kraju, lecz i na 
jego życiu politycznem, zwracając 
jedno i drugie w kierunku  
biegunowo przeciwnym temu, jakiego  
wymagają interesy jedności,  
wewnętrznego skupienia i mocy państwa". 
Po wyliczeniu całego mnóstwa 
ograniczeń, autor pisze dalej: 
„Projekt ten pozwala nawet na 
mianowanie członków zarządów 
ziemstw z rzędu zgoła nie  
posiadających cenzusu wyborczego, aby 
jeno były one osobami pochodzenia 
rosyjskiego i wyznania  
prawosławnego, stHrowierczego lub luterań- 
skiego. Oddanie gospodarki  
ziemskiej w ręce takich osób jest  
wyraźną "krzywdą dla całej ludności 
Lmi.ejisii$ó>»^'.odhośhie' do jej praw i 
interesów1';": ' " ■; -?. - 
A nieco dalej: „Troska o  
obronę interesu państwowego i korzyści 
narodu rosyjskiego przekształciła 
się w projekcie w troskę o  
utworzenie w ziemstwie o ile można  
największej liczby „osób pochodzenia 
rosyjskiego". 
Na zaknńozenie autor broszury 
kreśli w sposób bardzo spokojny i 
powściągliwy obraz skutków po 
wprowadzeniu „takiego" ziemstwa 
w gub. zachodnich. 
„Ludność rosyjska gub.  
zachodnich, zwłaszcza zaś ta jej część 
która już i obecnie żywi skrajną 
nietolerancję religijną i  
narodowościową, będzie widziała w tem  
zastosowaniu projektu pewien  
przywilej dla siebie, a nawet bodaj i  
sankcję tej nietolerancji, 
„Zważywszy wszystkie strony u- 
jemne projektu ministerjalnego i 
nawiązując je do nieuniknionego, a 
znacznego zwiększenia opłat na 
sprawy ziemskie w kraju,  
niepodobna nie powziąć wniosku, że  
przedstawiciele polaków w naradzie do 
spraw gospodarki miejscowej mieli 
pod każdym względem najzupełniej- 
szą rację, utrzymując, że przed 
wprowadzeniem reformy ziemstwa 
w całem państwie, należałoby raczej 
pozostać przy obecnym, lubo też 
niedoskonałym systemie gospodarki 
ziemskiej w sześciu gubernjach za- 
chodnioh, niźli posiadać ziemstwo 
według modły projektu  
ministerjalnego". Temi słowy kończy rzecz swą 
poseł H. Święcicki. 
N. 
Listy 2 Warszawy. 
(Od stałego korespondenta „Kuriera Lit."). 
4 marca 1910 r. 
Z odmętu, w jakim pogrążył się 
kraj nasz w 1905, na zawsze  
niezapomnianym roku, wyłoniły się  
jednak tu i owdzie jaśniejsze  
wysepki życia, zapowiadające nowe tory. 
Pomiędzy niemi zupełną nowością 
w ekonomicznem i społecznem  
życiu naszem są fabryki robotnicze 
współdzielcze, nie mające  
pojedynczych właściecieli, a stanowiące 
wspólną własność pracujących n 
fabryce robotników. 
Myśl założenia fabryki współ- 
dzielczej powstała w Łodzi w roku 
1907 i znalazłszy, przychylny  
oddźwięk w gronie robotników,  
uzyskano zatwierdzenie pierwszej w 
kraju usiawy I Tkackiego Związku 
Roboczego w Łodzi. Na pier- 
wszem posiedzeniu zadeklarowali 
robotnicy 50 udziałów  
300-rnMowy eh, poczem zaraz nahyto tkalnia 
mechaniczną. Wobec niewielkiego 
kapitału obrotowego, początkowo  
pracowano tylko na zbyt w Łodzi, dla 
łódzkich fabrykantów, t. j. z ioh 
przędzy i na ich rachunek, czyli 0- 
tworzono tak zw. tkalnię aarobną. 
Lecz tu zarząd spotkał się z  
nieprzewidzianą przeszkodą: oto jedna 
z partji socjalistycznych, wychodząc 
z założenia, że robotnicy mogą być 
tylko właścicielami fabryk na mocy 
przymusowego wywłaszczenia, a nie 
drogą kupna, wydała odezwę w  
języku niemieckim i żargonie,  
żądając od fabrykantów, aby  
bojkotowali fabrykę wspóldzielczą i tylko 
dzięki nadzwyczajnej energji pra- 
cownikow-właścicieli udało się  
zwalczyć „bojkot". Liczba członków  
wzrastała: w roku 1908 było 69  
udziałowców z kapitałem wpłaconym rb. 
14,000. 
Druga takaż robotnicza fabryka 
powstaje w Zgierzu. 
W Łodzi prócz tego istnieje, 
również wspóldzielczą, tkalnia  
mechaniczna Stowarzyszenia  
robotników chrześcijan, która za  
specjalność obrała sobie tkaniny wetniane. 
W gub. kaliskiej istnieje  
również tkalnia współdzielcza, w  
Liskowie mianowicie. 
W ostatnich czasach powstał 
projekt utworzenia wspólnej ajeutu- 
ry dla wyżej wymienionych 4 tkalni 
współdzielczych, celem hurtowych 
zakupów materjałów surowych oraz 
sprzedaży wyrobów tych fabryk. 
Najpoważniejszą jednak może 
wspóldzielczą ' fabryką robotników 
jest Huta Szklana Robotnicza w 
Wyszkowie, matem miasteczki w go.-' 
bernji warszawskiej nad Narwią po- 
łożonem i będącem stacją kolei  
Nadwiślańskiej. 
Kooperatywę tę założyli robolni- 
cy-hutnicy, pracujący poprzednio w 
zakładach firmy „Kijowski i Schol- 
tze", w Targówku pod Warszawą. 
Myśl stworzenia własnej huty  
powstała z wiosną r. 1906, gdy nadzieje  
zabłysły nad krajem, a produkcję  
rozpoczęto już w październiku tegoż 
roku. Założycieli, w liczbie 46,  
pobudziły do czynu z jednej strony 
ideały wdpółdzielcze, z którymi się 
wówczas warstwa robotnicza  
poznawać zaczęła, z drugiej strony 
pragnienie wydostania się z zamętu, 
wytworzonego przez skrajne partje, 
zamętu, którego wyrazem stało się 
prześladowanie, jakiego doznawali 
od swych socjalistycznie  
nastrojonych towarzyszów pracy w hucie 
szklanej Kijowskiego i Scholtzego. 
Udziały określono po 300 rubli, czyli 
kapitał zakładowy huty wyniósł 0- 
gółem 13,800 rb. 
Budowę fabryki przeprowadzili 
sami założyciele własnoręcznie;  
jedynie według wskazówek specjalistów- 
postawiono budynek fabryczny,  
obliczony na dwa piece, z których  
jeden, mogący wyprodukować za L00 
lub 120 tysięcy rubli towaru  
rocznie, natychmiast uruchomiono i piec 
ten obecnie służy do produkcji. 0- 
prócz budynku fabrycznego,  
postawiono na kantor i administrację  
domek piętrowy, w którym się też 
mieszczą dwa mieszkania dla  
personelu administracyjnego. 
Zarząd huty, wybierany przez 
udziałowoów z pośród ich grona, 
składa się z 3 członków i 2  
zastępców. Do komisji rewizyjnej naluży 
3 ozłonków. Wszystkie te jednostki 
pełnią swe obowiązki kierownicze 
bezinteresownie i oprócz jednego z 
członków zarządu, pracują sami w 
warsztatach huty. Pozatem huta u- 
trzymuje buchaltera oraz ajenta 
komiwojażera — i posiada  
reprezentanta oraz skład fabryczny w  
Warszawie. 
Z powodu różnych niedokładności 
technicznych, braku doświadczenia 
handlowego, a przedewszytitkirtin 
braku kapitału obrotowego i  
odpowiedniego zaufinia. ze strony  
instytucji kredytowych, bieżący okres 
istnienia huty rychło nastręczył 
trudności, które dalszemu jej  
istnieniu zagrażały bardzo poważnie.  
Początkowe jednak niepowodzenie, 
dzięki wytrwałej piuey spólnikow i 
zgodnemu loh wysiłkowi,  
przezwyciężone zostało. W złych, jak w 
dobryoh ohwilaoh kooperatyści vvy- 
ezkowsoy nie aaohwlali się w swyob
		

/0186.djvu

			gUBJBft LITEWSKI 2B JROPy M,.gJ9 WJSMj 
JUL 
dążeniach, tak, że dzisiaj,  
zdobywszy w mozolnej pracy uznanie kJi- 
jenteli, patrzą z zupełną ufnością w 
przyszłość swego przedsięwzięcia. _ 
Huta wyrabia dotychczas jedynie 
butelki wszelkich fasonów ze szkła 
zielonego; nabywcami są zarówno 
drobne, jak i wielkie firmy w  
całym kraju. Pod względem gatunku 
wyrabianego towaru butelki Huty 
Koboiniczej w niczem nie ustępują 
wyrobom hut konkurencyjnych, a 
nawet nieraz je przewyższają.. 
Dzięki rozwojowi swych  
stosunków i uznaniu łdijenteli, huta  
zdobyła kredyt w niektórych  
instytucjach bankowych i u osób  
prywatnych, kredyt początkowo niewielki, 
który jednak w miarę wzrostu  
interesów i zaufania stale się  
zwiększa. W roku 1908 Huta  
Wyszkowska korzystała z kredytu do  
wysokości 20,000 rb., pozatem miała do 
swej dyspozycji kredyt do  
wysokości 15 tysięcy rubli, z którego 
nie korzystała wcale. Ścisłe te ma- 
terjały — znalazłem w obszernej i 
źródłowej pracy Gustawa Simona. 
Tak się przedstawiają'szlachetne 
dążenia naszej klasy robotniczej do 
zajęcia stanowiska bezpośrednio  
zainteresowanych w przemyśle..  
Podwójna rola — robotnika i właściciela 
nieskończenie dodatnio wpływa na 
uspołecznienie proletarjatu, na  
ułagodzenie walki pracy z kapitałem 
i na pojmowanie obowiązków. Przed 
tego rodzaju pracą kolektywną stoi 
przyszłość, jak się zdaje, zupełnie 
owocna. Założycielom jej i  
kierownikom należy się pełne uznanie za 
dokonane dzieło. 
Prawodawstwo rosyjskie nie stoi 
jeszcze na tej wysokości kultural- 
moJi by pomagać klasie biednej 
do brania udziału w przemyśle. 
Wysoko postawione kraje dawno 
zrozumiały doniosłość reform praw- 
. nych faworyzujących drobne  
oszczędności i stawiających je na stopie 
kapitału. Gdy u nas robotnik,  
mający kilkadziesiąt rubli oszczędności 
nie ma możności użycia ich jako 
kapitału, w takich Stanach  
Zjednoczonych, naprz. każdy dolar może 
się stać procentującym przez  
zamianę na akcje, których minimalna  
wartość nie jest tam ograniczona; w 
Rosji przeciętna wartość emisyjna 
akcji przemysłowych bywa zwykle 
'200 rb., co wyłącza możność udziału 
w przemyśle proletarjatu. W roku 
zeszłym ministerjum opracowało 
projekt reformy prawodawstwa  
towarzystw akcyjnych, który  
przewiduje minimum wartości jednej akcji 
na 25 rb. Byłby to już wielki krok 
naprzód, bo toby dopiero mogło 
stworzyć z drobnych oszczędności 
setek tysięcy ludzi — olbrzymie  
kapitały o bardzo małem ryzyku  
jednostki, a coby tak bardzo było  
potrzebne naszemu krajowi. 
Gustaw Olechowski. 
INTKKPEI.ACJA OPOLSKA, 
Frakcja pażdziernikowców opracoy.a- 
•Ja (orrauic prB^jśoia w sprawie  
interpolacji opolskiej. W. formule toj niepra- 
woinicrność zostaje odrzucona, wyja- 
śnionio rządu uznane jest za  
dostateczne, lecz jednocześnie wskazywaną jest 
konieczność wydania prawa, które  
ureguluje przejście świątyni z jednego wy- 
.znania do drugiego, przyczom ma być 
wyrażona pewność, że rząd  
urzeczywistniać będzie podstawy zapowiedzianej 
wolności sumienia, co zapobiegnie 
smulnym niep rozumieniom | omiędzy 
rządem a ludnością. 
Koto Polskie niezadowolono jest z 
takiej formuły październikowców i nie 
prssytączy się do niej w tym kształcie. 
Nacjonaliści opracowali własną  
formułę przejścia w sprawio opolskiej, 
lecz ewentualnie, gdyby ich formuła u- 
padła, są skłonni do podtrzymania  
formuły pażdziernikowców, jako  
mniejszego aia. 
Dnia 22 lutego odbyło się  
doroczne walpe zgromadzenie akcjonarju- 
szów Wileńskiego Banku  
Ziemskiego. Na zgromadzenie przybyło  
trzysta przeszło osób. 
Na przewodniczącego  
jednogłośnie został obrany prezes Banku, p.' 
Paweł Kończą. 
Sprawozdanie komisji rewizyjne] 
wykazuje, że rok 1909 należy  
zaliczyć do wyjątkowo pomyślnych dla 
operacji bankowych. Operacje te, 
w porównaniu z ostatniemi 3 laty 
zwiększyły się znakomicie. Bo gdy 
suma pożyczek długoterminowych, 
wydanych w 1906 r., zmniejszyła 
się o 1.299,100 rb„ w 1907 — o 
2,762,100 rb., W 1908—O 7?.o,900 rb., 
w roku sprawozdawczym  
zwiększyła się o 2,011.100 rb. 
Wspomniane wyżej zmniejszenie 
dotyczyło przeważnie pożyczek  
wydawanych pod zastaw  
nieruchomości miejskich, w roku zaś 1909 i ta 
kategorja pożyczek po raz pierwszy 
w ciągu ostatniego trzylecia  
wykazała zwyżkę w sumie 45-3,800 Tb. 
Pożyczki krótkoterminowe, wyda 
wane nie listami zastawnemi lecz 
goióv,-k-i na termin 3-letni,  
zmniejszyły Mę o 500 tys. rb., co się tłó- 
maezy wysokim kursem listów za- 
st-iwny-h, pozwalającym..z mniejszą 
siratą dis: kljshiów zamieniać  
pozy osia krótko- na długoterminowe. 
Ogólna liczba aaaławów  
ziemskich w ciągu lat ostatnich  
zmniejszyła się nieco, co zostało iiwsruń- 
kowanem przez częściową łikwida- 
cię większych posiadłości  
ziemskich. 
Parcele, nabyte z majątku  
zastawionego w Banku, przez włośoian 
przy pomocy Banku  
Włościańskiego, przechodzą do tego Banku,  
jakkolwiek pożyczki, obciążające te 
parcele, pozostają w Banku  
Ziemskim i Bank Włościański  
gwarantuje te pożyczki, wydając na  
odpowiednią sumę zobowiązania imienne. 
Takich pożyczek z dniem 1  
stycznia pozostawało na sumę 5,228,100 
rb., obciążających 182,618,"  
dziesięcin. 
Rok ubiegły był również  
pomyślny i pod względem  
likwidowania zastawów, które wskutek nie- 
płatności klijentów, przesały na 
własność Banku. Likwidacje te 
przynosiły w ciągu lat ubiegłych 
zwykle straty; w roku zaś sprawo- 
zdaniowym osiągnięto przytem zysk 
na długu kapitalnym w sumie 15 
tys. rb. 
Zaległości z tytułu nieopłaoonych 
rat zmniejszyły się, w porównaniu 
z dn. i stycznia 1909 r., o 300 tys. 
rb. i stanowią zaledwie 25 prc. raty 
półrocznej. 
Co zaś dotyczy tworzenia się 
drobnych gospodarstw folwarcznych, 
prowadzonych bezpośrednio przez 
owych właścicieli, to ruch w tym 
kierunku postępuje naprzód, nie tak 
atoli intensywnie, jak w roku  
ubiegłym. W roku 1908 rozparcelowano, 
częściowo, albo całkowicie, 834  
majątków ziemskich, w roku zaś spra- 
wozdaniowym zaledwie 700, przy- 
czem ogólna przestrzeń gospodarstw 
folwarcznych, utworzonych w ten 
sposób, sięgała by 173,418  
dziesięcin. 
W dn. 1 stycznia 1910 r., po- 
żyozki, wydane przez Bank, sięgały 
141,311,100 rb., czyli, jak to już  
zaznaczyliśmy, o 2 przeszło miljony 
więcej niż w roku ubiegłym. 
Ogólna suma obrotów  
Wileńskiego Banku Ziemskiego w 1909 roku 
wyraziła się cyfrą 189,26-2,462 rb. 
18 kop., czysty zaś zysk 1,540,026 
rb. 03 kop. Na akcję przypada  
dywidenda w sumie 36 rb. 
Cyfry powyższe świadczą  
wymownie o doskonałym stanie interesów 
Banku Ziemskiego. Należy to w 
części przypisać polepszeniu ogól- 
nemu warunków ekonomicznych. 
Mówię „w części" i kładę na to 
nacisk, gdyż nieumiejętne lub  
niedbałe prowadzenie interesu przy 
najlepszych nawet warunkach  
ekonomicznych, nie osiągnie tych  
rezultatów, jakie dały operacje Banku 
naszego. 
Rewizja ministerjalna, dokonana 
w Banku Wileńskim przed paru lar 
ty, jak to zaznaczył w swej  
przemowie dyrektor p. Aleksander"  
Meysztowicz, skonstatowała w.^fowy ,po- 
I rządek'tak wdshih 'fesdktfeiryjńym,- 
jak również i w luineelarji, '  
Poczynione zaś przez rewizorów uwagi, 
dotyczą jedynie strony formalnej i 
to kwestji, nie posiadających  
znaczenia donioślejszego. 
Wracając do posiedzenia wtorko- 
wego i przyjętych na niem uchwał, 
zaznaczam przedewszystkiem, że 
zebrani uchwalili zawiesić w  
lokalu dyrekcji portret ś. p. hr.  
Adama Tlatera, jako jednego z  
założycieli Banku Ziemskiego oraz  
długoletniego pracownika tegoż, aby w ten 
sposób uczcić zasługi jego wobec 
Banku. Oprócz tego zebrani uczcili 
pamięć zmarłego przez powstanie. 
Co do innych uchwał to  
przedewszystkiem zaznaczymy jedną,  
dowodzącą, że dyrekcja Banku  
naszego pragnie, o ile możności  
wytworzyć lepsze waran ki bytu dla swych 
pracowników. 
Kwest ja mieszkaniowa staje się 
w czasach obecnych coraz bardziej 
żywotną. Ceny na mieszkania  
wzrastają z roku na rok i ludzie,  
pobierający stałe wynagrodzenie, mimo 
starania nie mogą utrzymać swego 
budżetu w równowadze. Pragnąc 
zapobiedz temu, dyrekcja Banku 
postanowiła wybudować na placu, 
stanowiącym własność Banku,  
położonym przy ulicy Mukarowskiej, dom, 
posiadający mieszkania składające 
się z 3—4 pokoi, z tem, aby  
komorne za mieszkanie, nie  
przewyższało 20 proc. pobieranej przez danego' 
urzędnika pensji. Dom taki  
przynosiłby do 5 proc' rocznego dochodu. 
Zebranie upełnomocniło dyrekcję do 
dalszego opracowania tego projektu. 
Uchwalono również, zgodnie z 
wnioskiem dyrekcji, rozszerzenie  
lokalu Banku i wyasygnowano  
odpowiedni kredyt. 
Na cele dobroczynne  
przeznaczono 6 tys. rubli. 
i\J. Montwiłł zdawał bardzo  
wyczerpująco sprawę z ostatniego  
zjazdu przedstawicieli Banków  
Ziemskich. Dla braku miejsca nie  
możemy przytoczyć mowy p. Montwiłła 
w całości. Z liczby kwestji,  
poruszonych na zjeździe, najciekawsze  
były kwestje t. zw. kredytu  
Komunalnego, t. j. udzielania pożyczek  
miastom, oraz rozszerzenie operacji  
Banków ziemskich na Królestwo Polskie. 
W obydwóch tych kwestjach kola 
miarodajne nie wyrzekły jeszcze 
swej decyzji. 
Długoletni członek komisji  
szacunkowej, p. M. Butrym, zrzekł się 
swego stanowiska i prosił, by jego 
kandydatury na przyszłe trźyiecie 
nie stawiano. Zebranie przyjęło to 
oświadczenie p. Butryma do  
wiadomości i-postano wito wyrat-ić mu por 
'dziękowanie za długoletnią',, śumfen- 
ną pracę, przyczom uohwały to wB 
eać do protokółuj 
Dokonane następnie wybory 
dały rezultaty następujące: na 
członków Zarządu zoBtali ponownie 
obrani pp. P. Kończą, J. Montwiłł i 
A. Meysatowioa na kandydata. Na 
członka komisii szaounkowej — p. 
Mieczysław Jałowiecki, na miaJBce 
ustępującego p. M. Butryma. Na 
kandydatów do komisii  
szacunkowej — pp. Eugenjusa Romer i  
Stanisław Kozakowski. Komisja  
rewizyjna pozostała bez zmiany. 
Z. 
TEATR POLSKS. 
luft Bwodki po- 
„6IŻAMA" 
sztuka Wł. Renarda (Si. Czarnockiego). 
Dramat historyczny, a jest nim 
w całem tego słowa znaczeniu  
piękny „epizod dziejowy", jak nazwał 
utwór swój Wł. Renard—jedną  
powinien mieć przedewszystkiem, o- 
krom prawdy psychologicznej,  
zaletę—to wierność w odtworzeniu  
epoki, na tle której rozwija się akcja? 
Wierność tę roztfmiem dość  
szeroko, ale autorzy dramatów  
historycznych załatwiają się z nią  
rozmaicie. Jest w Polsce naprzykład 
dosyć znany dramaturg, odtworzenie 
charakteru czasów do których się 
zwraca pojmujący najzupełniej ze- 
lonętnnie... Trochę nibyto  
historycznych powiedzeń wyprowadzonych 
manekinów, trochę stylowych mebli 
i stylowych strojów i oto wszystko, 
do czego poczuwa się on w tej  
mierze. . 
Szerzej pojął w tym względzie 
swe zadanie twórca „Giżanki".  
Pokazał nam nie tyle meble i stroje 
ozasów Zygmuntowskich, ile właśnie 
ioh ducha; Zrozumiał, że to tylko 
cel może istotny stanowić  
retrospektywnych wycieczek w dziedzinę  
narodowej przeszłości. 
Dzięki temu ..Giżanka" stała się 
naprawdę kartą dziejów naszych 
ciekawą, żywą, na której ognistemi 
zgłoskami wypisać zdołał autor 
wszystko, co czasów owych treść 
stanowiło i smutek i chwałęT 
Jesteśmy na przełomie dążeń, na 
przełomie ładu państwowego i  
pojęć, w chwili kiedy Polska wybiera 
pomiędzy dwiema drogi:  
liberalizmem i reakcją. Jesteśmy w chwili, 
gdy się to waha jeszcze i nie  
wiadomo: do potęgi przez wolność  
prawdziwą, czy do upadku przez  
swawolę z wsteczniotwem złączoną 
wielkie państwo podąży. Na tronie 
jest król niezwykły i niezwykły 
człowiek, mocny a zniewieściały  
zarazem, mądry a na brak decyzji 
cierpiący, samoistny a poddający 
się wrażeniom co raz to innym. 
Król-filozof, ale i król schyłkowiec, 
człowiek z ducha nowy, ale staremi 
obciążony przywary. Jeden z tych 
całe; życie naprółno sjnkająfyrflh 
Jrogł,: wyprowadzić*-.mającej ioli z 
powikłań duchowych, zdobywający 
się na czyny wielkie, lecz dający 
sobie obcinać choćby co chwila  
włosy pierwszej lepszej Dalili. 
Takim był ostatni z Jagiellonów, 
takim go uczyniły okoliczności, 
wpływy i dziedziczność. Było w 
nim zadużo kultury, to  
przeszkadzało mu zgiąć los w rekach mocnych 
jak trzcinę. Słabością tego  
poetycznego dekadenta w wielkim,  
przepysznym stylu była kobieta...  
Kobieta jako pierwiastek wieczny i we 
wszelkich przejawach. Był czas, iż 
wcielił się ów „pierwiastek" w Gi- 
żankę. 
I oto staje u stóp tronu i dostęp 
znajduje do królewskiej alkowy  
faworyta bujna, śmiała, namiętna. 
Wonczas właśnie, kiedy racja  
państwowa każe młodemu władcy  
swoje wczesne wdowieństwo na nowe 
zrękowiny z Katarzyną Austrjaclcą 
zamienić. Tak chcą względy  
dynastyczne, tak chce chytra, zla i  
przewrotna matka królewska.  
Sympatii do niej wykrzesać w sobie nie 
możemy, ale przyznajemy jej  
poniekąd rację. Ona jedna wierna jest 
idei państwowej, król myśli raczej 
o wlasnem, zwykłem ludzkiem  
szczęściu... A królom tego pono nie 
wolno. 
Jedno ma on na swe  
usprawiedliwienie może — ufność, iż o jutrze 
państwa stanowi raczej jego  
wewnętrzna spoistość; dążył ..do niej 
przez Uriję, chciał dążyć i przez  
zapewnienie równości wszystkich  
wyznań i. wolności sumienia. Z tą o- 
statnią tendencją splata się ;też  
misternie i romans z Giżanką. ; 
Córka zamordowanego „z  
rozkazu purpurata", przywódcy „Braci 
czeskich" Gizy, staje ona przed  
królem jako sierota sprawiedliwości  
żebrząca i jako wyrzut sumienia. 
Staje się jednocześnie króla  
namiętnością i przypomnieniem ciągłem o 
tych, cb w Polsce tylko na krótko 
przytułek i możność wolnej myśli 
znaleźli. Obok prawej królowej, z 
którą trzyma też kościół panujący, 
jest piękna kochanina królewska*, 
uosobieniem niby tych. nie  
sankcjonowanych ale już o prawo  
obywatelstwa, w państwie kołaczących  
prądów, będących dalszym ciągiem i 
ostatnim wyrazem polskiego  
humanizmu. ' 
W tej walce, której koniec  
znamy, tkwiła właśnie tragedja epoki, 
tkwiła już ona i w ludziach  
najlepszych, jako i król jednak pod  
względem mocy ustępujących przyszłym 
fundatorom duchowej reakcji, a  
politycznego rozkładu. 
Ten nastrój czasOw z dramatu 
Renarda bije silnie,  
wyraziście,-przekonywająco. Każda z postaci niesie 
*V swem woętrai 
wszeohnego jutra. Już widzimy, że 
walka targnie, wnet...Jonem narodu, 
że z. walki tej ż chwałą on nie, ;wyj-; 
dzl e. Przepówi ada to patrzący ną; 
słabego króla słynny Stańczyk,  
wprowadzony tu niby Kasnndra i' wie- 
szcząoy w momencie objawienia pró- 
roczemi słowy: 
„Na nlo wszystko! bitne roty 
I narodu moc ofiarna... 
Dom sie pali, dom siq wali, 
Złomy, zgltsacssa, rumowisko... . 
Dziś wysoko, jutro nisko, 
Dzisiaj wolni, jutro raby, 
Ciasne więzy wielkiej matni, 
Boś ty nie nasz, boś ty słaby, 
Boś ty nie nasz, boś ostatni." 
Tak mówi Stańczyk do króla, 
tak ostrzega go, ale Już nie w porę, 
tak ohoe go powstrzymać na  
krawędzi, bohaterem go zrobić,  
władcą... Wszystko daremno, widmo 
przyszłości samego tylko wali do 
nóg królewskich błazna-patr jotę... 
trupem. Scena to wstrząsająca. 
Scen silnych nie brak wogóle w 
dramacie, choć w kompozycji jego 
przewlekłości aa. r>pwne. Plrlonnmla 
psychologiczna postaci—jasna, pełna, 
wyraźna. Taki rysunek łatwo  
wypełnić grą. Zrobili to aktorzy.  
Panie Podgórska (Giżanka) i  
Szymańska (Bona) przez cały czas  
utrzymały się w typach obmyślonych 
roztropnie, a odtworzonych z  
artyzmem. Okawą bardzo postać 
Zygmunta Augusta, postać o  
hamletowskim zakroju stworzył p. Rych- 
łowski, W interpretacji p.  
Szczurkiewicza, ożył ten mądry matejkow- 
ski Stańczyk, tak zadumany  
pewnie nad losami Polski, jakieiś nocy 
gwiaździstej, nocy jasnowidzeń.  
Piękną ozdoba sztuki był stylowy  
taniec p. Morozowinzówny i śpiew u- 
talenfowanej uczennicy prnf. SzaT 
niawskiego d. Pnraj-Sutkiewicz. U- 
zupełniły one wdzięcznie całość  
wrażeń bogatą jaką nam dała owa 
niezwyczajna nremjera, na którą 
biedny teatr warszawski dotychczas 
sobie pozwolić nie m<>że, zawalony 
widocznie masą rzeczywistych  
arcydzieł.... w rodzaju „Szczęścia  
Frania" na przykład. Ale co innego 
podoba się niestety w Wilnie, a co 
innego w Warszawie... 
W. B. 
w ostatnich czasach miasto nasze 
zostało zasypano wyrobami „Maggi". 
Niema sklepu kolonjalnego, w którym 
nie byłoby szumnych reklam i  
sprzedaży buljonu w kostkach, a w kilku  
pierwszorzędnych handlach, w dni  
wskazane rozdawano bezpłatne próby., 
NJ/» .kjcestjonej'^. .n\inajmnit&**«"->'»-' 
ści sprzedawanego bul,?oml^.^taram się 
przedstawić czytelnikom «,. świetle cyfr 
jakie interesy na tom robią niemcy i 
jak szukają zbytu na swoje wyroby w 
ościennym kraju, gdzio ludzie mocą  
jakiegoś odwiecznogo przekleństwa  
hołdują zagranicy wtedy, gdy nio należy, 
a gdy sąsiedzi służą przykładom na  
polu przemysłu, handlu, oszczędności i  
solidarności spolecznoj, zdają sio togo nie 
spostrzegać zupełnie 
Buljon „ Maggi" sprzedają  
sklepy po cztery kopiejki za kostkę.  
Każda kostka waży trzocią czqść Juta. W 
ten sposób jedon funt buljonu kosztuje 
9fi X 4 — rD- 3,84. Iiooz nio na tom 
jeszcze koniec. 
Każda kostka, oprócz smaku z  
mięsa i jarzyn zawiera więcoj niż połowę 
soli kuchennej. Przekonałem się o tom 
zrobiwszy ścisłą analizę kostolc  
buljonu. 
Przy kalkulacji tak drogiogo  
artykułu jak buljon, sól której cena normalna 
wynosi 2 kop. za funt, nie może  
wchodzić w rachubę, tem samom ilość  
czystego buljonu w kostce redukuje się do 
połowy, tj. do jednej szóstej części Juta. 
Wobec tego, chcąc otrzymać funt 
buljonu bez soli, należy nabyć dwa  
funty kostek, co stanowić będzie pokaźną 
sumę rb. 7,08 wtedy, gdy funt buljonu 
krajowego w najlepszym gatunku  
kosztuje Rb. 1, wyraźnie jeden. 
Czyż nie wspaniało porównania  
niemieckiej przedsiębiorczości, a naszej 
gnuśnej abnegacji? 
A teraz o sposobach: 
•Aby przedsiębiorstwo mogło  
nałożycie -- funkcjonować, ha każdy oddzielny 
rejon kraju, zorganizowano zostały a- 
gentury> każda z kilku ludzi prźybyłyoh 
e Niemiec i specjalnie przyuczonych do 
narzuoania nam niemieckich wyrobów. 
Ludzie to ss rodzinami i doskonale 
płatni. 
• Jakież interesy musi. robić -fabrykant 
n* nasssej'naiwności, skoro jest w  
stanie z jednego drobnego artykułu, dać do^ 
-skonało utrzymania wiolu agentom,  
swoim rodakom, li tylko e drobnyoh  
procentów komisowych. 
Podobnych artykułów, importowanych 
do- nas z Niemiec, jost ogromnie dużo, 
lecz buljon Maggi". wziąłem za przykład 
dlatego, że artykuł ton, przeznaczony 
dla szerokich warstw społeczeństwa na-j 
szego, któro płacąc skromne 4 kopiejki 
za kwaterkę buljonu, o czem głoszą 
plakaty, w rzeczywistości płaci ceny  
niesłychane i niopraktykowane dotychczas 
w żadnej aptece za najdroższe środki 
lecznicze. 
Przytem zasługuje na specjalną u- 
wagę sposób, w jaki niemcy uinioją u- 
przystępnić wszystkim nabycie każdogo 
artykułu. 
Tu należy brać z nich przykład. 
My potrafimy wyrabiać równio dobre 
produkty, a często beżporównania lepsza 
od nioraców. 
I u nas aą pwemyatowoy, maemieńl- 
nlcy, kupoy, któray dochodzą nieraz do 
prawdziwego artyamu wyrobów swoloh, 
leoa niezmiernie rzadko potrafią sbyó 
wyprodukowanej'% 
Brak nam inicjatywy, wytrwałości, 
kapitała, a przedewszystkiem poparcia 
własnego społeczeństwa, tak materj  
sinego jak i moralnego. W żadnym  
kraju nie jest tak trudno z małymi środ.- 
kamt rozpoczynać pracę na polu  
przemysłu i handlu jak w naszym. 
Społeczeństwo zdaje się nie widzieć, 
że jest to prawie jedyne pyle, na któ- 
rem wolno nam pracować. 
Bierzmy przykład z innych. 
W Niemozeoh nie lakcoważą  
najdrobniejszego wynalazku, ulepszenia, nowej 
wskazówki w handlu, atarając się »a- 
stosować Je praktycznie. Tam udzielą 
poparoia. , 
Gdy niemieo wyprodukuje jakąkol- 
wiekbądź drobnostkę, nie żałuje truda 
i pieniędzy, aż towar swój zbędzie;  
niestety, najczęściej nawet nie zrażają go 
chwilowe niepowodzenia, gdyż wio on 
dobrze, że fabrykantowi, który  
wytrwało pracuje, fortuna uśmiechnąć się  
musi pewniej, niż graczowi wileńskiemu, 
gdy po raz czterdziesty na tę samą 
kartę postawi resztkę swei fortuny. 
Hipolit Świetlińekl. 
Wiadomości ogólne. 
X Z djecezji wileńskiej. Zmiany w 
duchourieństwie. Ks. Kancler prób. 
szczuczyńskl, z rozporządzenia  
ministerjum usunięty od obowiązku, 
został wyznaczony do Daug na wi- 
kareeo, na jego zaś miejsce ks; Je^ 
rzy Zamejć. wik; lidzki; ks. Rom. 
Chodyko, b. proboszcz sidrzański i 
czasowo wikary farny w Grodnie — 
na prób. do Mior; ks. Jan  
Krzysztofik z Mior do Zdzięcioła; ks,. Jan 
Kuczyński z rozporządzenia  
ministra usunięty z posady prób. zdzię- 
ciolskiego; ks. A. Kuleszo na  
kapelana do szkoły Chomicz.-Technicz. i 
gimnazjum p. Niezdiurowej; ks. M. 
Aborowłcz kap. na pensji żeńskiej. 
Księśa ukarani. Ks. Bonif.  
Oleszczuk, niedawno wyświęcony na 
kapłana, wskutek rozporządzenia 
ministra spraw wewnętrznych, nie 
został zatwierdzony na żadne  
stanowisko parafjalne. Wina ks.  
Oleszczuka polega na tem, że, będąc 
jeszcze djalconem, spełniał niektóre 
funkcje kościelne i głosił w Kobry- 
niu kazanie, w którem poruszył 
sprawę posyłania dzieci na naukę 
do szkółek cerkiewnych.  
Rozporządzenie ministra w sprawie  
księdza Oleszczuka pociąga za sobą  
zabronienie alumnom seminarjum  
spełniania niektórych funkcji. Ks.  
Kancler, prób, szczuczyński, został  
usunięty przez- min. spraw  
wewnętrznych od zajmowanej dotąd posady 
bez prawa 'naznaczenia na inne pro- 
hOSt-wn l"e\. 'JÓS.pf Kxv-"?jrń'■>!">■ ?<-* ■ 
Tniąctf obowiązki proboszcza w Zdżię- 
ciole, został usunięty z  
rozporządzenia ministerjum. 
X Towarzystwo handlowo-przemy- 
słowe kraju Północno - Zachodniego. 
Ministerjum handlu i przemysłu 
przesłało do decyzji gubernatorów 
na Litwie i Bia*ejrusi projekt  
ustawy nowego towarzystwa handlowo- 
przemyslowego kraju Północno-Za- 
chodniego. Członkami-założycielami 
tego towarzystwa są:, hr. A.  
Tyszkiewicz, inż. B. Jałowiecki, inż. L. 
Iwanowski, J. Montwiłł, K. Skir- 
muntt, A. Morawski i buchalter  
giełdy petersburskiej, Petrajtis. Towa-.i 
rzystwn zostaje założono w celu 
rozważenia, wyjaśnienia i opracowa- j 
nia kwestji przemysłu, handlu i 
przemysłu rolnego. Towarzystwo 
zamierza pomagać powstawaniu giełd, 
izb handlowych, towarzystw  
zawodowych i związków, urządzaniu  
wystaw konkursowych, muzeów, bibljo- 
tek szkół i kursów dla robotników, 
zwoływaniu zjazdów rejonowych, 
zorganizowaniu statystyki i t. d. 
Komitet towarzystwa znajdować 
sic będzie w Wilnie, sekcje i  
oddziały jednak — we wszystkich innych 
miastach kraju. Członkami  
towarzystwa mogą być właściciele  
ziemscy, przemysłowcy, kupcy,  
rzemieślnicy i całe przedsiębiorstwa  
ekonomiczne. Opłata roczna 10 rubli,  
wpisowe 15 rb. 
X Bielizna żołnierzy. Na, mocy 
Najwyżej zatwierdzonej uchwały  
rady wojennej postanowiono w r. 1911 
wprowadzić w okręgach wojennych 
Rosji Europejskiej zaopatrywanie 
wojsk w bieliznę w. połowie normy 
przepisanej, przez wypłacanie w  
gotówce według ścisłego obrachunku 
wartości tej bielizny. 
- W ten sposób żołnierze będą wino- 
żności sprzedawać władzom  
.wojskowym bieliznę, zabraną przez siebie 
z -domu, co dla niejednego z nich 
będzie ulgą prawdziwą. Obecnie 
bieliznę, zabieraną z domu,  
szeregowcy najczęściej sprzedają za bez- 
oen handlarzom. 
są nauki katechizmowe i homilje dh 
służby. ' \? 
= Seminarium djecezjalne. Egsa- 
mina wstępne dla aspirantów staną 
duchownego mają się Odbyć 26 i V 
kwietnia i 12—14 czerwca. .  
Wymagane są świadectwa Bzkolne z  
ukończenia najmniej czterech klas  
gimnazjalnych. Ks. rektor przyjmuje  
podania od aspirantów pomiędzy gods. 
1 a 8 codziennie. 
— Śledztwo w sprawie nadużyć 
Fasternackiego zostało poruozone p. 
Szulcowi, sędziemu śledczemu do spraw 
szczególnej wagi. Z d. 24 b. m. p. 
Szulc rozpoczyna badanie  
pociągniętych do odpowiedzialności. . : 
= Teatr polski. Do końea sezonu 
pozostaje jeszcze tylko trzy  
przedstawienia. Jutro ukaże się po raz o- 
statni „Giżanka" Wł. Renarda. Wso- 
botę wystawia dyrekcja wspaniałe 
dzieło Jul. Słowackiego, p. t. „Złota 
czaszka" (w 8 obrazach). Tytułową 
rolę odegra p. Popławski, ktdry wy-' 
powie w V obrazie mowę do ludu iw 
czasie procesji. Zakończy  
przemówienie poety. W sztuce nakreślił poeta: 
wspaniałymi rysami ówczesną epokę. 
Że względu, że nie wszyscy będą 
mieli sposobność ujrzeć w sobotę 
dzieło naszego poety, które przez  
długi czas z powodów oenzuraluych  
dopiero niedawno ukazało się na scenie 
w Warszawie, powtórzonem będzie 
po raz ostatni w niedzielę o g. 2 po 
poł. po cenach awyozajnych. j 
Wieczorem na ostatnie i  
pożegnalne przedstawienie danem będzie  
„Wesele" St. Wyspiańskiego, na które  
kasa w Sali Miejskiej otwartą będzie w 
piątek od g. 11 rano. 
== W Towarzystwie rybackiem. D. 
22 b. m. odbyło się walne zebranie 
wileńskiego To w. rybackiego.  
Sprawozdanie za rok ubiegły wykazuje, 
że Towarzystwo-liczy 15 honorowych 
członków, 5 dożywotnich i 40  
rzeczywistych. Wydatki Tow. wyniosły 
524 rb. 60 kop., dochód—734 rb. 26 
kop., pozatem kapitał zapasowy  
Towarzystwa wynosi 500 rb. W rokii 
sprawozdawczym Tow. funkcjonowało 
bardzo energicznie i obudziło wśród 
obywateli ziemskich zainteresowanie 
do spraw gospodarki rybnej.  
Instruktor Towarzystwa p. Łożyński urządził 
gospodarstwa rybne w kilku  
dobrach. Zarząd Towarzystwa zajęty 
był opracowaniem projektu kursów 
ichtjologiuznyoh w Wilnie. Wobec 
nieodpowiednich warunków, zarząd 
postanowił skasować hodowlę karpiów 
w stawach po-misjonarskioh.  
Inżynier Skryptus opracował projekt  
rybnego zakładu hodowlanego; zebranie 
uznało za najbardziej odpowiednie 
dla niego miejsce w ogrodzie  
Bernardyńskim, naprzeciwko klubu  
Szlacheckiego i poleciło Zarządowi wejść 
w pertraktacje z magistratem.  
Wybory wprowadziły jedną tylko  
zmianę, zamiast p. Ottowicza, który się 
zrzekł, na skarbnika Tow, wybrany 
członków obrani zostali pp. Sielanin 
i Niejełow. 
= Ze sfer urzędowych.  
Naczelnikiem wileńskiego okręgu poezty^.i 
telegrafu mianowany został p. Dani- 
łow, dotychczasowy naczelnik okręgu 
kazańskiego. Dnia 22 b. m. p. Da- 
nilów bawił w Wilnie i zwiedzał  
instytucje pocztowe. 
= Zjazd przemysłowców leśnych. 
W dniu 21 b. m. odbył się w na- 
szem mieście zjazd przemysłowców 
leśnych kraju północno - zachodniego. 
Wobec nader licznego i ożywionego 
zgromadzenia, Zarząd związku  
przemysłowców leśnych zdając sprawę ze 
swej działalności zakomunikował  
między" innemi, że w Wilnie i Kownie 
zostały otworzone biura pomiarowe 
jak również, że stworzona została  
instytucja rozjemcza, mająca na celu 
rozpatrywanie wszelkich  
nieporozumień między przemysłowcami  
leśnymi. 
Bilans związku za ubiegły 1909 r. 
10,719 rb. 83 kop. --  
deficyt 3,377 rb. 56 kop. — Zjazd bl- 
Kronika Wileńska. 
= Kalendarzyk. Dziś, we środę— 
śśw. Macieja Ap., Sorgjusssa M.. jutro— 
św. Zygfryda B. W. , . , 
= Katechizacja. W godzinach  
popołudniowych w niedziele po  
kościołach wileńskich odbywa się stalą  
katechizacja dla osób dorosłych W  
kościele św. Jerzego, w niedzielę od 5 
do G codz. wiecz., ks. "St. Miłkowski 
prowadzi systematyczny wykład  
zasad wiary dla sfer inteligentnych. Po 
mszach rannych w święta i niedziele ■ 
we wszystkich kościołach wygłaszane 
wykazał 
łSs^źłoTOczny'' zatwierdził," jals; rd- 
wnież preliminarz na rok bieżący w 
sumie 14,600 rb. 
Ożywione dyskusje wywołała  
kwestia założenia banku leśnego w kraju 
północno-zachodnim. Najgoręcej  
popierali projekt tej instytucji pp. A. 
Bogdanowicz i H, Rachmuewicz - 
zaznaczając, że nieza eżnie od  
ułatwienia kredytu osobistego, bank  
dawać będzie pożyczki pod zastaw to- 
waru i prowadzić będzie dział  
informacyjny o stanie rynków drzewnych. 
Ziazd uznał pożyteczność  
projektowanego Banku i polecił zarządowi opra; 
cować projekt szczegółowy ustawy i 
zaSować w jakiej formie  
najkorzystniej go można będzie  
prowadzić czy jako przedsiębiorstwo  
udziałowe czy też Towarzystwo Akcyjne. 
= Pod sąd wojenny. Dowódcą, 
wojsk wileńskiego okręgu rozkazał 
oddać pod sąd wojenny szeregowców- 
164 Zanatolskiego pułku piechoty  
Jana Ziarnowa,- 108 Saratowskiego puł- 
ku piechoty Dymitra Panowa, 170 m* 
łodecznieńskiego pułku piechoty Sta, 
fana Antenowa i posługacza wden- 
skiego szpitala wojskowego Aleksan- 
dra Jakowlewa. 
= Kronika sądowa. Dnia 22 bm. 
wileńska Izba sądowa rozpoznawała 
sprawę administratora pisma htew-; 
akie.ro-.Yiltis-, P-^T™^; 
skarżonego o to, że w roku 190a  
wygłosi! mowę antyrządową w gminie 
oleckiej. P. Tutnas skazany został. 
m s miesięcy twierdzy, z zaliczeniom 
miesięcy, które już odsiedział w roku 
190S nodczas śledztwa. 
~ Bójka. Dnia 21 '*• m' *dy ,™" T 
miotali w domu >S ^ P"? ^ l 
Słomianka I-sza -Moksardor i Jan bra- : 
oia Snumsoy, robotnicy i Bolesław /..en- ..
		

/0187.djvu

			3* 44 
KURJBR LITEWSKI ^B ŚRODY 84 n(» HI) ieiG 
liionicz, szewc, siedzieli w piwiarni przy 
n!if:y Wilkomierskiej, przyłączył sig do 
i:irh nieznany im gość i wszczął któ- 
fpię. podczas której nożom zadał Aleks. 
S:.iiin^Uk'mu ranę w szyję, tak, iż len 
o•:!;■«:'.u stracił przytomność. Widząc to 
Iji-ut i Zienkiewicz, rzucili się na nie- 
zr.niomego. który wyszedł jednak z  
bójki zwycięsko i korzystając z  
zamieszania, umknął bezkarnie. Wezwane  
Pogotowie ratunkowe Janowi Szumskiemu 
i Zienkiewiczowi rany opatrzyło,  
Aleksandra Szumskiego zaś, w stanie  
groźnym odwiozło na kurację do szpitala 
ś\v. Jakóba. 
= Pogotowie ratunkowe wczoraj 
było czynne w 14 wypadkach, w  
liczbie których 6 wyjazdów na miasto i 7 
opatrunków na stacji Pogotowia. 
== Przyjechali do Wilna: 
(Hotel firystol): ob. Szymon Hanusowioz, 
ob. Antoni Pronicwicz, nlem. pod. Alfred 
GrjMi. kap. Józof Zwalinski, kup. Prokop 
OlHuikow, naucz. Olga Prowiednlkowa, por. 
Włodzimierz Litwinow, por. Mikołaj Kar- 
pow. ob. Tytus Puoyłowski, ob. Onufry  
Bohdziewicz. 
(Hutel Ilafja): baron Jerzy Browern, ob. 
Leonard' Wolrzadzki, ob.' Mieczysław Wol- 
czadzid, por. Mikołaj Guldenbank, ob.  
Henryk Dębiński, doktor Anatoljusz Djakow, 
ob. Adam Jelt-fci, ob. Eustachy Jelski, por. 
Stefan Przylucki, ob. Erazm Piltz, ob. Lud 
wik Straszenlcz, ob. Juljan Poklewski-Ko- 
ziollo 
(Hotel lEnropejski): lir. Hieronim Mohi, 
kup. Ernest Stellcig, inżynier Józef Henkin, 
leśnik Erich Detling, ob. Stanisław  
Ossowski, kup. Wilhelm HHlte, ob. Adam Hojbo- 
wicz ob. Zofja Jaoińska, ob. Stanisław l'o- 
piawski, br. Józefat Plater-Zyberk, ob.  
Antoni Popławski, ob. Stanisław Kozakowski, 
ob. Aleksander Broel-Plater, ob. Władysław 
Meysztowicz, ob. Józofowstwo Koz8kowsoy, 
ob. Jan Oskierko, ob. Stanisław Montwllł, 
mecenas Mikołaj Poszałow. 
(Grand Hotol): ob. Michał O.źyuskl, kup. 
Wilhelm Gotberg, kup. Fryderyk Szopę, por. 
AlekHy Ogorodnikow. 
(Hotel St.-Georgea): pb. Jan Wolk-Łu- 
niewski, ob. Janowstwo Żukowscy, ob.  
Eustachy Luhaóski, ob. Michał Bieliński, 
lir. Konstantowstwo Komarowie, kup.  
Robert Frydrych. 
(Hotol Sokołowskiego): niem. pod.  
Ludwik Wenrz, ob. Bazyli Blcldziukiewicz, ob. 
Maksymiljan Rupel, ob. Ludwik Pojfor, ob. 
Karol Sztrejp, policmajster wileński Bazyli 
-Sztrejwod, nacz. taj. pol. Pawol  
Czajkowski, ob. Stanisław Pożaryckl, ob. Julian 
Gbalecki, ob. Władysław Plowlński, ob. Ka- 
zimierz Giecewicz, ob. Antoni Koałńwski, 
ob Józef Kibort, ob. Alfred Brzozowski, ob. 
Helena Narbutowa, ob. Alfons Gzowslu, kup. 
Otton Glogncr. 
Z PROWINCJI. 
ECHA MIŃSKIE, 
Kara administracyjna.  
Sygnalizowana jeszczo w niedzielnym numerze 
„Mińsk. Słowa" kara administracyjna, 
nałożona jakoby na wydawcę  
„Kalendarza mińskiego", przepuszczonego przez 
cenzurę wileńską i na księgarnię W.  
Makowskiego za sprzedaż tegoż  
kalendarza, dotychczas nie znajduje  
potwierdzenia. Do poniedziałku bowiem  
księgarnia nie otrzymała żadnego  
zawiadomienia oficjalnego. • 
- Wiosna, -©ziaii 22jr lh. ni. by! tak 
ciepłym, jak dotąd, pomimo wyjątkowej 
zimy nie obserwowaliśmy. Pomimo 
X—2° mrozu, panujących w nocy i iiad 
ranem, w południe temperatura w  
cieniu dochodziła do 5<> ciepła, na słońcu 
zaś li". Jest to jak na luty i Mińsk 
zjawisko niebywałe. Poza tom brak 
śniegu (a raczej powolno tajanie) i 
długotrwałe ciepła pozwoliły uniknąć 
nam powodzi, tego corocznego, a wielce  
niepożądanego gościa, odwiedzającego nas 
od niopamiętnych czasów stało.  
Prawda, że w roku bieżącym do "uniknięcia 
klęski przyczyniła się przezorność  
zarządu miasta, który wcześnie zarządził 
odpowiednie środki ostrożności u szluz 
młynów „plebańskich", jako w punkcie 
najniebezpieczniejszym. 
Zjazd. Posiedzenie delegatów  
szlacheckich i komitatu ziemskiego, a  
wreszcie zapowiedziane bale—wszystko to 
sprawiło, że ruch gości miejskich wzmógł 
się w ciągu ostatnich kilku dni  
ogromnie. Hotele przepełnione—na ulicach. 
spotyka się cale towarzystwa,  
korzystające z pięknej pogody. Że jednak  
ludzkiej naturze trudno dogodzić, więc i  
teraz moc narzekań: 
— A tak cieszyłyśmy się, żo znów 
bodzie można urządzić parę kuligów, jak 
to w styczniu było! 
—■ Ba! Nawet projektowano coś w 
tym rodzaju, ale tymczasem wiosna się 
pośpieszyła... 
— To róbmy majówkę! 
— Chyba tramwajem? Zresztą na 
majówkę zawcześiiie, a na kulig za 
późno! 
Oj ci ludzie! Nic i nikt im niedogo- 
dzi. 
Jest w tern jednak pewna pociecha. 
Zwłaszcza dla niektórych osób. Boć  
jeśli i sam Pan Bóg nie może wszystkim 
utrafić do gustu, to cóż mówić np. o 
skromnym gryzipiórku dziennikarskim, 
który również nie wie, co, komu, kiedy 
gdzie i jak dalece się niepodoba,  
któremu nie wolno wymieniać nawet  
niektórych stacji kolejowych w  
sąsiedztwie Zalesia, a jeśliby broń  
Boże.napisał, że np. przez ulicę taką to, a taką 
przebiegł pies wściekły i parę osób  
pokąsał, to napewno ktoś wziąłby to za 
przytyk osobisty! 
Naogór jednak, skoro nad Mińskiem 
słoiico zaświeciło, więc wypogodzą się 
rąoże i różne isne horyzonty zasnute 
c&nfeami, brzemieunorai w pioruny i 
grsRoty... \?iosenny zapach idący z 
ziemi ma w sobie coś kojącego... Kle- 
iAt bociani (który zapewne w krótkim 
czasie usłyszymy), też naprowadzi nas 
na inne. bardziej pokojowe, a w  
przyszłość zabiegające myśli 
I mińscy mieszkańcy [ stali i  
przyjezdni ziemianie powrócą zapewne  
każdy do swej pracy pod wrażeniem jak- 
najmilszeia. 
' >»*. Dzlsna. (Owićz). Podczas ■ gdy, 
ir.no miasta _s wyjątkowym zapałem' 
święciły tegoroczny karnawał,  
urządzając szeregi wieczorków, Dzlsna pod 
tym względem stanowiła wyjątek. Dnia 
21 lutego Towarzystwo spożywcze  
„Samopomoc" urządziło w sali herl ar.iurni 
wieczorek taneczny, który był  
pierwszym i prawdopodobnie ostatnim w  
bieżącym karnawale. To też publiczność 
dopisała, stawiając się dość licznie, i 
bawiono się ochoczo aż do rana.  
Gdyby drogi nie były popsute wczosną 
wiosną, największa w Dziśnie sala — 
herbacidrni nie ^dolałaby pomieścić  
gości, gdyż zjechałoby się dużo i  
okolicznej sziachty. 
Małe ożywienie karnawałowe w  
znacznym stopniu należy zawdzięczać  
Towarzystwu Dobroczynności, które w tym 
roku nie urządzało żadnego wieczoru 
ani koncertu, zarząd bowiem  
Towarzystwa zasadniczo nie uznawał środków 
zdobywania pieniędzy na celo  
filantropijne drogą, zwabiania publiczności na 
zabawę. Zasada skądinąd całkiem  
słuszna wywarła jednak ujomny wpływ na 
dochody Towarzystwa. 
Stosunkowo niedawno bo niespełna 
2 lata • dopiero powstała si inicjatywy 
Towarzystwa rolniczego szkoła tkacka 
dla dziewcząt liczy obecnie już 12  
warsztatów, w tej liczbie 2 z ramienia  
Towarzystwa Dobroczynności i reszta — 
Kółok rolniczych. Szkoła ma na celu 
rozpowszechnianie na wsi .znajomości 
sztuki- tkackiej. Wyroby szkoły  
odznaczają się trwałością i dobrym gustem. 
Instruktorką szkoły jest pani Pachoł- 
kowa.' 
Niedawno odbyło się doroczne zgro- 
madzonio Towarzystwa DobrooKynności. 
Po załatwieniu drobniejszych spraw  
bieżących dokonano wyborów nowego  
zarządu. Wybrano: na prezesa p. Kuściń- 
skiego, na wice-prezesa — p. Korsaka, 
na sekretarza—p. Gumowskiego i na  
skarbnika — panią Fldzijewiczową. Prze- 
wyżka przychodu nad rozohodem w u- 
biegłym roku wyniosła 600 rb. 
W niedzielę, 21 lutego miało się  
odbyć zgromadzenie ogólno Towarzystwa 
Rolniczego. Niestoty, zwykła nasza  
niechęć do uczęszczania, na wszelkie  
posiedzenia i tym razem nie zawiodła:  
przybyły zaledwie 3 osoby. 
Parę cieplejszych ' dni nio przeszły 
bez echa, czyniąc dnże szkody. Lody 
na Dźwinie zaczęły pękać i rujnować  
zimujące z powodu wczesnych jesiennych 
przymrozków tratwy. W pobliżu Rygi 
kry połamały 20 tratw kupca; Klejna, 
niedawno znów u nas w Dziśnie —• 30 
tratw hr. Platera. Dowiadujomy się, 
żo w Drui rzeczka Drujka, wystąpiwszy 
z brzegów, zniosła most i młyn Mieło- 
szy. Ostatnimi dniami temperatura 
znacznie się obniżyła. 
— Święciany (K.). Dnia 20 b. ni. 
znowu nas odwiedzili artyści-amatorzy 
litewscy z Wilna w liczbie 16 osób. 
Mimo, iż wprost z kolei przeszli na 
scenę, wszakże na ich twarzach nie  
widać było zmęczenia. Odegrano dość 
dobrze dwie sstuki „Velhias spastuose"4 
i „Tarnas ipainiojo". Chór był szczupły, 
bo ełożony 4. iG.jtylto--os«ib?--locz knzdąp 
piosenkę musiano powtórzyć.  
Szczególne wrażenie na słuchaczy wywarła 
piosnka „Kur bega Szeszape".  
Przedstawienie -trwało do godziny w pół do 12, 
poczem tańczono do godz. 4. Tańczono 
i litewskie tańce, z których „balet" i 
„norin miego" musiano kilka razy  
powtarzać. Publiczności było nie wiole. 
Do zorganizowania tego wieczoru dużo 
starań i pracy dołożyli pp. Walulewicz 
zo Święcian i jego syn, zawiadowca 
stacji kolejowej w Nowych Ćwięcia- 
nach. 
Ze Święcian nazajutrz rano  
amatorzy wyruszyli do Ignacina, dokąd  
zaprosił ich ssambelan dworu papieskiego p. 
Jan Kamiński. Przedstawienie odbyło 
się w lokalu szkoły kolejowej z tym 
samym programem co dnia ubiegłego 
w Swięcianach. Wieczór miał jeszcze 
większe powodzenie niż w Swięcianach. 
Sala szkolna była przepełniona.  
Inicjator wieczoru p. Kamiński, zaprosił  
artystów na kolację, do której zasiadło 
około 30 osób. Podczas kolacji  
wygłoszono mowy na temat pojednania  
polsko-litewskiego. Przemawiali pp.  
Kamiński, Bitowt (w imieniu artystów) i 
naczelnik szkoły kolejowej, który  
bezinteresownie udzielił lokalu. 
— Witebsk. Znany z ostatniego  
występu zespół amatorski, wystawia po"d 
kierownictwem jednego z byłych  
artystów scen Królestwa, d. 26 lutego r. b. 
w Witebsku w sali klubu  
Obywatelskiego trzy pierwszorzędne jednoaktówki na 
rzecz katolickiego Towarzystwa  
Dobroczynności.. .' ' 
'Monologi, kuplety i satyry b. chwili 
bieżącej, v/ypowiedżiane w międzyaktaoh 
przed kurtyną, urozmaicą wieczór, któ^ 
ry zakończą tańce. 
— MohylÓW. W d. 19 lujego sąd 
okręgowy z udsfałem przysięgach  
rozpatrywał sprawę włościan Grigorjewa, 
Latuszka i Moszkosicza, oskarżonych o 
lżenie wiary prawosławnej i porąbanie 
obrazu św. Przysięgli jednego z pod- 
sądnyoh uniewinnili, 2 zaś uznali  
winnymi, działającymi wszelako z powodu 
ciemnoty umysłowej: Sąd skazał ich 
na areszt półroczny. Rozprawy toczyły 
się przy drzwiach zamkniętych. 
Na to odpowiadam; twierdzenie p. 
Skirmuntta, co do weksli in blanco jest 
nieprawdziwem, o zauważonych przeze- 
mnio nieprawidłowościach zawsze w  
najbliższym czasie informowałem Radę, o 
czem świadczą protokóły i co mogą 
stwierdzić byli członkowie Rady. Pan 
Skirmuntt, powołując się na „Świadka" 
i oponując przeciwko zarzutom  
drobniejszym, postawionym rzeczywiście przezo- 
mnie na walnem sabr niu w dniu 14 
stycznia 1910 r., pomija milczeniem 
rzoozy poważniejsze, jak np., żo pewien 
ozłonek Towarzystwa korzystał z  
kredytu na większą sumę, nii miał do tego 
prawo lub, żo znaczna pożyczka była 
wydana wcześniej niż został podpisany 
doknment ubezpieczający pożyczkę. 
0 tych dwóch faktach dowiedziałem 
się w grudniu 1909 r. przy, wspólnie, 
z dr. Bądzkiewiczem, członkiem Rady, 
dokonywanej rewizji — i niezwłocznie 
o tern zawiadomiłem Radę, a za jej u- 
poważnieniem i ogólne zgromadzenie b 
dnia 14 stycznia 1910 r. Ponieważ p. 
Skirmuntt twierdzi, że ma dokumenty, 
stwierdzające bezzasadność zarzutów, o 
jakich pisze, powołując się na mnie, 
Świadek — praytaozam te dwa fakty, 
nio wskazane przez Świadka, żeby dać 
możność p. Skirmunttowi znaleść  
odpowiednio dokumenty i dla tych faktowi 
Piszę tę replikę, nio będąc pewnym 
czy w przyszłości ktokolwiekbądź z  
jednako myślących z panem Skirmunttem, 
oburzony na Świadka lub kogo innego, 
korzystając z weny pisarkiej — nie sse- 
chco wylać kubła z insynuacjami na 
miiio; — uprzedzając taką możliwość' i 
będąc przeświadczonym, że pisanie  
artykułów do pism w obronie osobistej jest 
najmniej odpowiednim orędziem, oświad 
czam, żo nadal wszelkie osobiste  
napaści w druku pozostawię bez  
odpowiedzi, a szukać będę zadośćuczynienia na 
innej drodzo", 
Jerzy Osmołowski. 
POLSKIE. 
ozumiema [i 
{List do Redakcji), 
Szanowny Panie Redaktorze! 
Proszę o umieszczenie tych kilku słów 
w piśmie Sz. Pana. 
„W Ml 36 „Kurjora Litewskiego" w 
artykule „Nieporozumienia pińskie",  
podpisanym przez p. Bolesława Skirmuntta, 
znajduję parę wycieczek pod moim  
adresem: mianowicie p. Bolesław Skirmuntt 
zarzuca ini, żo korzystałem z weksli in 
bluneo i, że ó rozmaitych-uchybieniach 
wiedziałem- dawno, a nie  
przeciwdziałałem temu we'właściwyji czasie i na 
wskazanei drodze^ ;> ■'■'&. 
KRÓLESTWO POLSKłE. 
3 Kolej Poznań Warszawa. W  
sprawie projektowań*j budowy kolei,  
mającej połączyć w komunikacji bezpośred> 
niej Poznań z Warszawą, pisma  
warszawskie donoszą: 
Według informacji, zasiągniętych w 
kołaoh miarodajnych, poruszona przez 
kapitalistów niemieckich w Poznańskiem 
sprawa bezpośredniego połączenia  
Poznania z Warszawą, nie znajduje  
przychylnego poparcia pruskiej dyrekcji  
kolei skarbowych. Sprawa ta była już 
przed laty na porządku dziennym obrad; 
popierał ją gorąco ówczesny kanclerz 
Rzeszy, hr • Hohenlohe, jednakowoż 
sprawa musiała być zaniochana z dwu 
względów: 1) wobec niezgodzenia sję 
rządu rosyjskiego, z motywów  
strategicznych, na budowę : kolei ^ Warszaw- 
(sinpca~(Str^Eówo) 1 ~2J z powodów ó- 
'końojnicznych ze strony Prus. 
Jaki jest obecnie pogląd Rosji na tę 
kwestję, jeszcze niewiadomo, połączenie 
jednak Berlina z Warszawą i  
Petersburgiem przez Poznaii i  
Strzałkowo byłoby finansową stratą dla kolei 
pruskich. Dotychczas ruch z gub. po- 
łudniowo-zachodnich kierował się do 
Prus głównie przez Ejdkuny, skąd  
długość linji kolei pruskich do Berlina  
wynosi 742 kilometry, % Królestwa zaś 
przez Aleksandrów (Aleksandrow-Berlin 
400 kilometrów) i po części przez  
Mławę (489 kilometrów). Ze Strzałkowa 
zaś do Berlina długość linji wyraża się 
w cyfrze zaledwie 332 kim. 
Tym sposobem, po utworzoniu bez-, 
pośredniej komunikacji z Cesarstwem i 
Królestwem via Poznań, dogodniejszej, 
bo krótszej, a więc tańszej, ruch  
pasażerski i towarowy skierowałby się na 
tę linjc, w której stosunek dystansowy 
pruskich kolei państwowych byłby  
najmniejszy z dotychczasowych połączeń. 
Z tych względów dyrekcja kolei  
pruskich jest przeciwna projektowi.  
Zresztą gra tu główną rolę pozwolenie  
rządu rosyjskiego na budowę kolei War- 
szawa-Słupca. 
' 3 Obrady w Tow. Kred. Ziemskiem. 
Od kilku tygodni toczą się w  
Towarzystwie Kredytowem ziemskiem obrady 
ogólnego zebrania władz tej  
najpoważniejszej w Królestwie instytucji  
ziemiańskiej. W obradach biorą udział 
prezes' i 20 radców dyrekcji głównej, 
pr.ezes i .10 radców dyrekoji  
szczegółowych , Towarzystwa. Głównym celem 
obrad jest zatwierdzenio instrukcji  
melioracyjnej oraa wydawania pożyczek 
na drenowanie. Doniosła ta sprawa dla 
naszego ziemtaristwą zapewnia  
znakomite pbdiiiesienie kultury majątków w  
naszym kraju. Prócz tego poruszono  
sprawę przejrzenia przepisów taksowych 
Tow., które rzeczywiście domagają się 
gwałtownie zmodernizowania; Wreszcie 
przedmiotem obrad będzie sprawa  
umieszczenia na giełdach zagranicznych  
listo* zasfewnyoh Towareystwa, ńa co 
otraymario już pozwolenie wiodę  
decydujących w Petersburgu. Listy  
zastawne umieszczone będą na początek we 
Francji i w Belgjl, poczem mają  
nastąpić podobno rokowania z bankierami 
angielskimi i holenderskimi. 
€ Kapitaliści czescy w Warszawie. 
W ciągu paru dni os atnich bawili w 
Warszawie przedstawiciele jednego a 
banków czeskich, w celu utworzenia 
filji w Warszawie. Czesi traktują o 
nabycie jednego z istniejących prywat- 
njrch domów bankierskich, pod którego 
firmą, łącznie z obecnym właścicielem, 
prowadziliby oddział swój w  
Warszawie. W celu ostatecznego  
porozumienia się, czesi udali się jeszcze do  
Pragi, aby zakomunikować szczegóły i o- 
trzymać wskazówki co do dalszego  
traktowania sprawy. • ■ 
'Ć'Poseł bułgarski w Warszawie.  
Czytamy'w „Waraz. JDnlow.", że onegdaj na cześć 
przybyłego do .Warszawy posła bułgarskie- 
|gopr*y a worze rosyjskim, p, Cokowa, urar- 
Rzawskl generał-gubernator, gen. adjutant 
Skałon wydał śniadanie, na którem między 
innymi był 1 bułgarski agent wojskowy, 
major Sirmanow. P. Ookow togoż dnia  
odjechał do Petorsburga. 
(& Wystawa skór. W poniedziałek, o 
godz. 1 pp. w gmachu Staloj Wystawy Prób 
i Wzorów na ul. Karowej, odbyło się otwarr 
eto wystawy priomyslowo-firlystycinoj akórr 
futer 1 wyrobów z takowych. 
Cechy garbarski, szewski i kuśnierski 
wystawiły swoje dokumenty, różno  
przywileje I t. p. 
Wystawa w eałoścl zapowiada się nader 
clokawio. 
GALICJA. 
€ Komers młodzieży „wolnomyśl* 
noj" W Krakowie. Przed dwoma  
tygodniami odbył się w Krakowie oddawna 
zapowiadany komers w sprawie  
wyodrębnienia fakultetu teologicznego na 
uniwersytecie Jaglelorisklm.  
Uczestników komersu zebrało się przoszto 300, 
którzy reprezentowali dwie przeciwne 
sobie partjo „welaomyślnych" i  
„katolików". „Wolnomyślni" twierdząc, że 
teologja nie jest wiedzą, postawili  
rezolucję, żądającą usunięcia fakultetu 
teologicznego z uniwersytetu. 
Do dyskusji zapisało się 22 mówców, 
w tej liczbie 14 katolików. 
Po namiętnych, przemówieniach  
ścierających się ze sobą mówców,  
skasowanie fakultetu teologicznego na uniwer- 
syteoie Jagielońskim uchwalono 180 gł. 
„wolnomyślnych" przeolwko 90 gł.  
„katolików", którzy zaprotestowali praociw 
ważności posiedzenia. 
Król Edward iui trójprzymierzu. 
W dyplomatycznych kołaoh  
wiedeńskich krąiy pogłoska, że krńl 
Edward, odwiedzi w tym roku  
wszystkich monarchów „trójprzymierza". 
Humanitarna fundacja. 
12 mil jardów marek dał miljardeir 
amerykański Rockefeller na cele  
dobroczynne— bo tyle warte są akcje 
trustu „Standart - Oil", całkowicie 
przeznaczono na utworzenie  
olbrzymiej organi.zac.ii filantropijnej. 
Procent roczny od tej sumy  
wyniesie 80 miljonów marek. Taka 
suma więc wpływać będzie  
corocznie na korzyść cierpiącej  
ludzkości—bez różnicy ras i religii. 
Jest to największa fundacja  
dobroczynna, jaką kiedykolwiek  
uczyniono. 
„Trust dobroczynny" ma  
otrzymać wzorową organizację, tak, aby 
te olbrzymie sumy corocznie szły 
na cele pożyteczne, których  
ofiarodawca niechce bynajmniej ściśle 
przewidywać, aby nie zasklepiać 
działalności trustu. Rockefeller i  
jego syn są ludźmi głęboko  
religijnymi. "" ' 
, Ą^Zwrot^-sprawiB Hofrichterai 
W Zagrzebiu aresztowano  
niejaką Amandę Marianowicz,  
występującą pod nazwiskiem Milikiewioz, 
którą niedawno podejrzewano, iż ona 
to dostarczyła „dokumentów" w  
sprawie Priedjunga. Stwierdzono, j& w 
jesieni roku ubiegłego udało jej się 
nabyć w Budapeszcie znaczną ilość 
sinku potasu. Była ona.raz  
aresztowana, bo ją posądzano o  
szpiegostwo. "Wobec braku dowodów,  
została uwolniona. Podróżowała wiele 
po Austrji i po Rosji. 
Marjanowiczowa bardzo często 
rozmawiała o sprawie Hofrichtera i 
nieraz głosiła kategorycznie, że Hof- 
richter jest zupełnie niewinny i że 
nic wogóle nie wie o zamachu na 
oficerów sztabu; jednocześnie zaś o- 
powiadała dokładnie o przesyłkach 
trucizny, oraz o śmierci kapitana 
Madera. 
Czasem przedstawiała się jako 
wdowa po kapitanie, ozęsto jako 
jako słuchaczka medycyny, a  
nieraz nawet jako doktór medycyny. 
Obecnie rodzi się podejrzenie, iż 
ona to, jako patrjotka serbska,  
chciała wytruć austrjacki sztab  
generalny. Podejrzenie to znajduje  
potwierdzenie w tem, iż pismo jej  
nadzwyczaj podobne jest do pisma a- 
dresów paczek z pigułkami. 
Reakcja żydowska. 
W Berlinie odbyło się zebranie 
żydów w celu walki z neofitami. 
Stwierdzono, że wa Niemczech w u- 
biegłym wieku przyjęło chrzest 200 
tysiąey żydów, z czego w Prusach 
t& tys. Uchwalono wnioski  
następujące: l) wystarać się o  
uchwalenie prawa, aby żyd, chcący przyjąć 
chrzest, był zmuszony udać się  
najpierw do rabina i przedstawić mu 
motywy, wywołujące zmianę religji; 
2) ażeby społeczeństwo żydowskie 
występowała wszędzie przeciw  
neofitom i 3)'niB dać im stanowisk w 
instytucjach społeoznych (?). 
mi Aresztowania Intendentów i roipo- 
rządzenta senatora Gurlna, dosięgają  
olbrzymich rozmiarów. Obecnie znów  
aresztowano szereg jednostek, które działały 
podczas wojny rosyjsko-japońskiej,' a  
potem podały się do dymisji.'Zarządzono śze- 
rog rewizji na prowincji w fabrykach 1  
zakładach doBtawców. 
bb Mlnlsterjdm epraw wewnętrznych od- 
uiówlło zadośćuczynienia prośbie rządu  
pruskiego, aieby lekarzom żydom z Niemiec 
wolno było przyjeżdżać do Rosji w celu  
leczenia', chorych. ■, Przyjazd dozwolony jest 
tylko chrześcijanom. 
tsm Pisma donoszą o nowym „systemie 
grzebalnym", który zastosowano w Llpąwte 
przy wznoszeniu budynków rządowych.  
Odkrycia dokonano wypadkowo, kiedy zaożęM 
kopać doły pod fundamenta dla budowli w 
porcie Lipawskim. 
Natrafiono w ziemi na bardzo, znaossny 
skład wyborowej cegły nieużywanej,  
ułożonej w stosy bardzo starannie. Oozywlśoib, 
było to „pogrzebanie" najzupełniej celowe, 
a zrobione w tym celu, ażeby wy kazać  
większą ilość cegły, zużytej na Jakloś  
poprzednie budowle. Od tysląea oegly zużytej w 
cale] robocie obliozone są normy za  
wszelkie inne koszta, st;(d więc odsuwając na 
elronę pewną Ilość, tysięcy cegły, można 
całą sumę odpowiednich innych kosztów 
schować do kieszeni. 
on.Jak się okazuje, teraz dopiero  
zostały ukończone przygotowania do wydobycia 
z morza tylnej części kidzi podwodnej  
„Kanibala", która, jak wiadomo, zatonęła na  
morzu Czarnem a. 30 maja r. z. 
Ta czę^ć tylko leży na dnie morskiem 
w głębokości 29 sążni i mieści w sobie 
.6 trupów marynarzy. 
Powolność w wydobywaniu tłomaczą u- 
stawicznie burzliwym, stanem morza, oraz 
słabą sprawnością ńiirków bałtyckich,  
którzy pod wodzą kapitana Szulca pracują nad 
wydobyciom „Kambnly". 
Mówią, że po wydobyciu tej części tylnej 
łodzi, całość zostanie ilanowo złożona, zre- 
parowana i spuszczona na wodę. 
.3> 
Z chwili* 
Posiedzenie MIII 
z dnia 22 lutego 
pod przewodnictwem Sżydlowśldęgo 
o preliminarzu min. spraw, wewnątrz- 
nych. 
Oueskmo oświadcza, że paździer- 
nikowcy nie wniosą własne]  
formuły przejścia, nie mając nadziei, aby 
formuła ta,. mogąca z ich  
stanowiska scharakteryzować to, co 8ię w 
Rosji robi i co się robić powinno, 
zyskała choćby słabe poparcie  
innych partji w Dumie. „A dlatego 
frakcja wypowie tylko pogląd swój 
na stan rzeczy i wyrazi szereg  
własnych dezyderatów, jako  
uzupełnienie do dezyderatów komisji. 
Specjalną ważność nadaje frakcja 
projektowi o jaknajszybszej rofor- 
-mie policjL,Pogróżki; o  
zbliżającym się ruchu rewolucyjnym  
uważamy ża manewr' partyjny".  
Spokój został osiągnięty nietyłko  
środkami zapobiegawczymi, lecz też 
dzięki rozkładowi wewnętrznemu 
śród partji rewolucyjnych.  
Osiągnięty także został dzięki  
wzmocnieniu u nas ustroju  
konstytucyjnego i nadzieją reform iiberalnych. 
Jest to, rzec można, uspokojenie na 
kredyt. Charakterystycznym  
powodem przełomu w nastroju rosyjskich 
kół społecznych* jest to, że partje 
burżuazyjno-liberalne coraz bardziej 
odgradzają się od ruchu  
rewolucyjnego. Radbym usłyszeć  
ostateczne wyrzeczenie się tych partji  
wszelkiego współpracownictwa z partja- 
mi socjalistyczno-rewolucyjnemi. 
W obecnych warunkach ja i moi 
przyjaciele nie widzimy przeszkody 
ku odroczeniu urzeczywistnienia 
wolności obywatelskich, ogłoszonych 
w manifeście 17 października. W 
Dumie się toczy spokojna praca 
prawodawcza, napotykająca jednak 
przeszkody w postaci braku  
trwalej i stałej większości. Większe  
jeszcze przeszkody napotyka praca 
prawodawcza Dumy w przejściu 
przez dalsze instancje.. W tych 
przeszkodach jest groźba dla całej 
pracy nowego ustroju. W  
dziedzinie zarządu Rosji ma się. ku  
lepszemu.: Władizft centralna ,  
usiłuje przekształcić administrację  
miejscową, ale trzeba, by rząd  
przyśpieszył przechodzenie przez  
administrację miejscową kursu  
przygotowawczego do. nauki zasad ustroju 
konstytuayjneg*!. „Oczekujemy, oią- 
gnie dalej Guczkow, że rząd  
centralny zdoła postawić na ; pozycji 
niezależnej administrację  
miejscową, która podobnie, jak władza 
zwierzchnicza "powinna być  
bezpartyjną". Do tyoh ogólnych życzeń 
Guczkow dodaje jeszcze dwa.  
Pierwsze — zniesienie przez rząd  
wysyłania w drodze administracyjnej, co 
zostało uznane przez wszystkich, 
nawet przez sam rząd, za  
zwietrzałe i nieprzydatne do walki z  
rewolucją; drugie—odjęcie prawa  
nakładania kar na prasę przez admini- 
go posiedzenia i daje, głos Pury-- 
sżkiewieżowi, który wyjaśnia, ta 
imienia syna Noego nie wymieniał i 
tylko zwrócił referentowi to, oo ten 
zastoso^ł do siedzących na  
prawicy i uważa wykluczenie go za  
niesprawiedliwe. Głosowaniem pftee  
wyjście do drzwi, Puryszkieioiaz zostaje 
wykluczony na jedno .posiedzenie wic- 
kszościif 135 głosów przeciw 88. 
Es. Oolicyn w dalszym ciąga 
przemówienia reasumując debaty, 
powiada, że wykazały one, iż rząd, 
usuwając grunt z pod nóg partji 
umiarkowanych, wzmacnia  
radykalizm: 
Niekrasow oświadcza w imienia 
kadetów, że frakcja, uznając  
politykę rządu za przeolwpaństwową 1 
przeoiwnarodową, wypowiada ma 
ostrą krytykę i odrzuoi przejśoie 
do poszczególnego czytania  
preliminarza. 
Sropotkin w imieniu grupy pracy 
oświadoza się przeciw  
preliminarzowi. 
Jefremow w imieniu postępowców 
oświadcza: „Grupa nie będzin  
głosować przeciwko całości preliminarza; 
a zwłaszcza zawierających się w 
nim kredytów na potrzeby  
kulturalne kraju, lecz odrzuci kredyty, 
które są wyrazem ujemnej strony 
działalności ministerjum". 
Tewkelew w imieniu grupy  
mahometan wypowiada się przeciw  
przejściu do poszczególnego czytania 
budżetu. 
Duma przyjmuje przejśoie do poszczę- 
gd'nego rozważania preliminarza i 
wszystkie życzenia komisji budżetowej. 
Następnie Duma przyjmuje  
pierwsze dwa artykuły preliminarza  
wydatków, przyozem do art.  
„Utrzymanie instytuoji centralnych" daje 
wyjaśnienia wiceminister spraw  
wewnętrznych Kryzanowskij. J 
Po przerwie pod przewodnictwem 
ks. Wofltm>kiego, po przemówieniach 
Gidkina, Andrejczuka, Godniewa,  
Zdunowa, Czylikina, bar. Felkerzama,'  
wiceministra KryżanowsMego, Tycaym? 
na, ks. Maciejetoicza i Melesandrowa 
Duma przechodzi do rozpatrzenia Ł 
preliminarza głównego zarządu poczt 
i telegrafów. 
Referent Gołołobow wskazuje, że 
komisja pozostawiła bez zmiany 0- 
bliczenia wydziału wydatków  
zwyczajnych na sumę 59,880,278 rb. k 
j. o 8,889,260 rb. więcej, niż w roku 
zeszłym. Wydatki na utrzymanie 
urzędników pocztowych i  
telegraficznych wzrosły w porównaniu z r. 
1908 o 19 proc. 
Dziubinslcij w obszernej mowie 
zaznacza, że poprzednie życzenia 
Dumy nie są spełnione i że wydział 
niedostatecznie się troszozy o  
dobrobyt „urzędników. 
Duma przyjmuje preliminarz bez  
rozpraw. 
Następne posiedzenie 23 b. m.. 
%> 
„Kurjera Litewskiego". 
przez 
Według wiadomośoi gazet rosyj- strację i oddanie w ręce sądu. „0- 
siioh, w Finlandjl panuje przekonanie, czekujemy, kończy Guczkow, że 
że howy Sejm finlandzki nie będzie rzj*d.w cza8.io najbliższym złoży 
' projekt o prasie, umożliwiający stwo- 
trwal dlngo. rżenie w tej dziedzinie trwałego po- 
Przy otwarciu Sejmu zaszto wiele rządku prawnego. Reasumując ży- 
drobnych, ale znamiennych wypadków, czenia, wypowiedziane w imieniu 
które nie wróżą nic dobrego o prey- moich przyjaciół, mogę powiedzieć, 
szlości. Między innemi wielkie wraże- ^nŁ0GZekUiemya- (0klaski W 
, x . , ■ centrum). 
nie wywarł satarg generat-gubernatora Kg ^ ^^ ^ 
Finlandii, Zeina, z pastorem Nordlun- że na napaści osobiste odpowiadać 
dem. nie będzie, gdyż w kaźdem zebra- 
Genoral-gubernator zażądał od pa- niu zawsze się znajdą potomkowie 
stora; który, miał wygłosić kazairie dla wszystkich tych synów Noego... 
posłów, w katedr tekstu ^^^^^^ "^» 
praed jego wygłoszeniem. Pastor od- Sfaewodniozący proponuje wykiu- 
mówił. . ] ogania' Iraryszkiewieaa s dyiisiafsze- 
Z dnia 22 i 23 lutego (7 i 8 marcąj, 
(Tel. własne). 
STRBJK. 
Filadelfja. Strejkąjąey wyrazili 
chęć poddania się wyrokowi sądu 
rozjemozego, z warunkiem objęcia 
uprzednio swych miejsc. Jest  
jednak mało prawdopodobnem, by się 
na to zgodzili pracodawcy. Mówią, 
że strejkujący prosić mają o  
pośrednictwo prezydenta Taffa. 
Podczas wczorajszych rozruchów 
mężczyźni, kobiety i dzieci obrzn* 
cali kamieniami tramwaje, i policję, 
która użyła swych iasek, zaniąó" 
wiele osób. 
WYWCZASY MONARSZE. 
Londyn. Król Edward odjechał 
wieczorem dnia 21 lutego do  
Biarritz, via Paryż. . 
ZAMACH. 
Pointę a Pitre. Raniony został 
ciężko przez nieznanego złoczyńcę 
sekretarz generalny kolónji  
Gwadelupy, Henry. ■ 
(Telegramy Ag. Petersburskiej). 
POLITYKA ROSJI NA 
BAŁKANACH. 
Petersburg Z powodu tendencyj-:' 
nyoh pogłosek prasy zagranicznej 
„Rossija" zaznacza w artykule  
wstępnym, ze dla każdego, bezstronnego 
czytelnika powinno być zupełnie ja-; 
snem, jak mało są uzasadnione* 
wszelkie twierdzenia prasy  
zagranicznej, że polityka rosyjska nie my-: 
śli wcale o otrzymaniu status ąuo na 
Bałkanach i wyłącza zupełnie  
możliwość dobrych stosunków z Tar-* 
cją i Austro-Węgrami. 
Wystarczy odczytać, uważnie 
teksty toastów Carskosielskioh, by 
przekonać się, o ile nieuzasadnione 
są mniemania, że Rosja i Bułgarja! 
mają jakieś ukryte plany. Toasty 
były najzupejniej pokojowe. m»;;. 
stwierdzono też zostało w  
komunikacie urzędowym w dniu odjazdu 
króla Ferdynanda. 
Obie wizyty mają cechy wybfr 
tnie urzędowe. Niema też nio  
dziwnego w tem, że król Ferdynand i 
król Piotr odwiedzają przed innemi i 
Dwór rosyjski: przyczyną tego są ;.. 
tradycyjne stosunki Rosji z krają- ; 
mi słowiańskimi. Nie powinno to 
być powodem podejrzewania Rosji 
o jakieś zamiary względem; Turcji 'i 
osy Aaatro-Węgier.
		

/0188.djvu

			* 
JHJRJER LITEWSKI ZE SRQB% Si B (» IHV 191*. 
HJl 
Co do tych ostatnich", podejrzenia i 
togo rodzaju wyłączone" są: zupełnie, I 
chociaiby dla tego, że wobec poje 
dnawczepo stanowiska, jakie sajęła 
Rosja, w kwesyi przywrócenia  
normalnych stosunków  
dyplomatycznych względem Austro-Węgier — 
bliższe stosunki sfer rządzących  
rosyjskich z bulgarskiemi i  
serbskiemu, staną się najlepszą rękojmią U- 
trwaienia na Bałkanach pokoju i  
ładu, ku czemu zupełnie szczerze 
skierowane są wysiłki rządu rosyj-1 
skiego. I 
NA RZECZ POWODZIAN. 
Petersburg. Rosyjskie  
Towarzystwo Czerwonego Krzyża  
wyasygnowało 25.000 franków do  
dyspozycji Towarzystwa francuskiego 
Czerwonego Krzyża, na pomoc dla 
ofiar powodzi w Paryżu. 
ODJAZD EMIRA BUCHARY. 
Petersburg. Wieczorem d. 22  
lutego odjechał do Moskwy emir Bu- 
chary. 
POMOC DLA ROLNIKÓW. 
Mińsk. GubernJHlne zebranie  
ziemskie, w celu okazania pomocy  
ludności rolniczej, zadecydowało  
urządzić centralne składy podjazdowe 
dla narzędzi rolniczych i ziarna,  
zorganizować kredyt meljoracyjny, u- 
lepszoną uprawę gruntów, komisje 
w sprawie osuszania błot i  
okazywać jaknajszerszą pomoc  
gospodarstwom folwarcznym. 
ZAMKNIĘCIE ZJAZDU. 
Kijów. Zamknięty został zjazd 
adwentystów. 
WYROK. 
Woroneż. W sądzie okręgowym 
rozpoznawano sprawę 44 osób, o- 
akarżoiiych o najeżenie do partji 
socjalistów- rewolucjonistów. 16 z 
nich skazano na różne terminy  
robót ciężkich od 2 do 15 lat; 12 na 
zesłanie, a 16 uniewinniono. 
POŻAR. 
Archangrefsk. Spaliły się cerkiew 
Sustelni Surskiej przy klasztorze 
oanowskim i dom zamieszkany 
przez mniszki. 
.KRWAWA NIEDZIELA" 
Berlin. Pisma nazywają dzień 
21 b. m. „krwawą niedzielą" i o- 
bliczają liczbę uczestników  
demonstracji conajmniej na 150,000. W 
demonstracjach tych brali udział 
posłowie—socjaliści. Podczas starcia 
z policją wiele osób poraniono. 
Na prowincji, z powodu nowego 
prawa wyborczego, odbyły się tak- 
I że demonstracje, bez żadnych wię- 
i kszych zajść. 
SPRAWA. HELLPELDTA. 
Berlin. Wobec upłynięcia  
terminu, wyznaczonego dla  
przedstawienia wyjaśnień w kwestji  
kompetencji sądowej, dom bankierski Mendel- 
sohna wystąpił w sprawie jako  
osoba trzecia, popierająca własne,  
odrębne interesy. Przyłączenie się  
domu bankierskiego do sprawy tej1 
oparte jest na tern, że nie uznając 
mocy prawnej decyzji sądu  
niemieckiego i, nie biorąc żadnego udziaiu 
w akcji „Competenz-Gerichtshofu", 
a w dalszym ciągu wrazie  
uwzględnienia przez Mendelsohna  
powództwa Hellfeldta, Rosja mogłaby  
zakwestionować, ozy obowiązują ją 
naogół wszelkie wypłaty, dokonane 
na jej rachunek; w ten zaś sposób 
Mendelsohn stałby się w danym  
razie jedyną w sprawie tej  
poszkodowaną osobą. 
Przeciw Mendelsohna wmieszaniu 
się do sprawy zaoponował Heil- 
feldt, utrzymując, że Mendelsohn nie 
jest w niej specjalnie  
zainteresowany jako osoba trzecia. 
Oświadczenie Mendelsohna ze 
szczegółowem umotywowaniem  
przyjęte zostało przez sąd i  
przedstawione będzie do „Competenz-Ge- 
richtshofu0, który oreecze, czy  
należy uwzględnić żądania Mendelsohna. 
Protest Hellfeldta, jak się zdaje,  
pozbawiony jest wszelkiego znaczenia 
i jest tylko usiłowaniem  
zagmatwania sprawy. 
ZAMĘT W GRECJI. 
Ateny. Mauromatis przyjął tekę 
ministra spraw wewnętrznych. 
j SPRAWY PERSKIE. 
Tebrls Otrzymany z Teheranu 
rozkaz o przymusowej poSiyczce  
wewnętrznej w sumie mlljonarb;,  
wywołał panikę wśród kupców i sfer  
zamożniejszych. 
Sattar-chan opiera się  
zorganizowaniu komisji w sprawie zwrócenia 
mienia zagrabionego podczas  
rozruchów w Tebris i Ardebilu. 
Sattar-chan zachorował na febrę. 
Krążą pogłoski o rozruchach  
przygotowywanych przez fjda,'jów, Sattar- 
chana i Bagir-chana, w celu  
usunięcia wojsk rosyjskich, których  
obecność nie pozw.iia na nowe grabieże 
band Sattar-chana i Bagir-chana. 
ZGON. 
Hew-York. Zmarł Ludwik Klapsz, 
wydawca pisma „Christian Herald", 
za pośrednictwem którpgo zebrano 
od 1902 do 1906 r. 8,800,000  
dolarów na pomoc dla głodnych w  
Rosji, Pinlandji, Szwecji, Indji, Chinach 
i Japonji. 
rozmaitość;, 
O Straszne więzienie. W więziennym  
zakładzie karnym v MnnMiipo w Florantino 
pomiędzy Flor ni ją a Pizą, umarł na  
porażanie pluo Qiovanui Pasauante, który  
wykona) zamach na króla Humberta podczas  
jego wjazdu do Neapolu dnia 27 listopada 
1878 r. Catroli, prezydent gabinetu,  
Biedzący w owej obwili obok króla w powozie, 
zasłonił Humberta 1 otrzyma! ranę od  
sztyletu, król zaś wyszedł cało. Passananto  
został skazany na dożywotnie więzienie, ale 
juz po kilku latacb oddano go do zakładu 
dla obłąkanych. Tam przebywa także Accia- 
rlto, sprawca drugiego zamachu na  
Humberta. Wreszoie Brosci, który zastrzelił w 
Honzy króla Humberta, powiesił się w  
swojej eeli w Santo-Stefano. Otóż eelkowe  
więzienia włoskie, w których pewni więźniowie 
są zupełnie odosobnieni i łyją w  
nieustannej samotności, zaweze prawie powodują o- 
bląkante u więźniów, jak to stwierdził  
niedawno profesor uniwersytetu wiedeńskiego, 
dr. Benedikt. 
0 Olbrzymia mistyfikacja. Admiralicja an- 
glełska padła ofiarą olbrzymiej mistyfikacji. 
Pięciu młodych ludzi i jedna młoda panna 
postanowili zakosztować książęcego  
przyjęcia na pancerniku .Dreadnoupht". W tym 
celu Jedna pan Ba i 3 młodzieńców przebrało 
się zs. Książąt abisyńskleh; maskarada  
została dokonana stylowo z zachowaniem 
wszyslllch szczegółów: jedon tnlodziei.ieo 
objął rolę tlómacza, drugi wystąpił, jako 
delegat anglelskiogo minlsterjum spraw  
zagranicznych, wysiany dla towarzystwa  
książętom. Wesoła banda zatelegrafowała do 
komondanta „Dreadnought", podpisując  
nazwisko, które otwiera wstęp wszędzie. W 
Portłand, gdzie pancernik stoi na kotwicy, 
powitano książąt z należnymi honorami. 
Zafrasowany komendant przepraszał, że  
orkiestra nie umie hymnu abisyńskiege. Nad 
pancernikiem powiewała flaga Zanzibaru, 
jako najbliższo?? państwa Abisynjl, gdy 
brakło właśnie flagi owego mocarstwa.  
Podejmowano dostojnych gości wspaniale. 
Szampan lał się strumieniem. Po  
godzinnych odwiedzlnaoh I obejrzeniu pancernika, 
weseli gośele powrócili do Londynu 1...  
zaśmiali się tak głośno ■ żartu, że wyszedł 
na jaw. Angielska admiralicja dużnby  
dala, żeby nikt o tern się nie dowiedział, ale 
figlarze poty opowiadali o swym konoepcie 
na prawo 1 na lewo, aż pochwyciła  
wiadomość prasa 1 rozwiała Ją na cztery strony 
świata.: 
® Amulety paryżanek. Przesądy są stare 
jak świat. Nowoozesna paryżanka hołduje 
im bezwzględnie. W jednem z pism fran- 
cuBkioh nlepodpisana dama zdradza różne 
tajemnice amuletowe. Więc naprzód noszą 
przy zegarku brelok z wyBadzaną  
perełkami lub brylancikami trzynastką, aażegnują- 
cą możliwe wypadki w dniu 13 każdego  
miesiąca. Chcąc się ochronić od złowróżbnych 
miesięcy, paryżanka nosi przy bransoletce 
brelok z odpowiednim kamieniem. I tak, na 
wrzesień służy chryzollt, na październik o- 
pal, na listopad topaz, na grudzień turkus 
na styczeń malachit. Jako talizman  
przeciw łzom skutkuje perła, zamknięta w szkla- 
Bym medaljonie. Leoz największym fety- 
ssem jest biały słoń, noszony w  
portmonetce. 
• Pierwszy klasztor buddyjski w Europie. 
Wychodzące w Lugano czasopismo „Goeno- 
bium" donosi, że goszczący w Lugaao mnich 
buddyjski Bbikku Nyanatiloka, wędrujący 
po Europie w celu nawracania  
europejczyków aa buddalzm, samlerga lałoiytf plerw- 
siy na ziemi europejskiej klasztor  
buddyjski. Na klasztor ten wybrano miejsce w 
pięknym lesie w pobliża mlaBteeika Paz, w 
górach Novaggio. Kilku nawróconych przez 
Nyanatllokę europejczyków, mianowicie ho- 
lenderka i siedmiu nlemców, obl»oali  
podobno popierać sprawę mnicha buddyjskiego. 
Opracowano już nawet plan  
projektowanego klasztoru, 
GIEŁDA. 
Telegramy Handlowe Pet. Agencji 
lelegraficmej. 
Petersburg, dn. 23 lutego 1010 Ą 
Nastrój Giełdy 
a wartościami dywidendoweml (słabszy pod 
. papierami lokacyjneml . . ( wpływem 
, premjówkami ( realizacji 
Londyn 8 mieś. —.— czoki. ?. 94.55 
Berlin 3 mles. —.— czeki . . 46.10 
Paryż 3 mieś. —.— czeki . . 37.52 
4% Renta państwowa 90.'/4 
60/0 Pożyczka wown. 1905 r. I ero. . 102.B/8 
4%% • Zewnętrzna 1905 r. . . 99.s/„ 
5°/0 , wewnętrzna 1906 r. . . 102.% 
5°/0 Obligl skarbu Państwa .... —.— 
5V, Premjówka 1 em. 186* r. . . . 458.— 
»./o . II . 1866 r. . . . 355.% 
5<7o „ III „ (szlachecka) . 334.— 
4%% obi. Pelersb. mlejsk. Tow. Kr. S9.1/, 
4'A°/o Ust. zast. Wlleńsk. B—ku Z. . 83.5/„ 
4,/«'/o , , Moskiewak. . „ . S9.% 
*'/»•/• » ■> Charków. , . . 88.«/» 
Akcje Banku Ziemek. Wileńskiego . —.— 
Owies ezaray — 
Berfl», (w markach za 1,000 kłio) 
Pszenica, ospały 
termin bliższy . 
dalszy. . 
Żyło, ospały 
termin bliższy . . . 
. dalszy . . . 
Owies ospały 
termin bliższy . . . 
. dalszy . . . 
Jęczmień ros.-dunajskl . . 
8iQ 
ilu 
165 
tei4 
Notowania WiMi. Balu Mep. 
4%% listy zastWil. Ban. Ziem; 
Akoje Wll. Banku Ziemskiego . 
BSS/s 
547 
Geny zboża. 
(Telegramy specjalne Pet Ag. Tel' 
tlpawa. 
Żyto 
Owies biały zwyczajny 
Tl—77 >4 
Stan pogody. 
Spostrzeżenia 8tac|i meteorologiointj 
przy wileńskiej sshole junkrów. 
Z dnia 83 lutego. 
Ciśalonle barometryozne w mm. . . 759,1 
Temperatura powietrza według C: 
a) średnia temperatura łj 
i) maiimum Uf 
«) minimum — 8J| 
Chranrność wedł. 10 st. syst. ... W 
Wilgotność powietrza: 
a) absolutna Oii 
o) stosunkowa. . W% 
e) wedł. bygrom 8(V5$ 
Kierunek i slla wiatru w rn/sot 
o) o 7-ej z rana -WSW 2,4 
b) o 1-ej w pol W3W U 
«) wozoraj o 9-eJ wlecz NNB ŚA 
Ilość opadów w mm y 
Uwaga. Jutro przewidywany Jest dzl«B 
pogodny. 
y ■ ' " 
Redaktor i wydawca 
WOJCIECH BARANOWSKI. 
PAPIER FAYARO 
środek zewnętrzny, używany w reu* 
matyzmie, bronchicie, katarze  
przewodów oddechowych, jako środek 
zapobiegawczy. Sprzedaż w aptekach 
i składach aptecznych, ioo 3$a 
Aleksander Świętochowski. 
UTOPJE W- ROZŁOJli NISTORTCZITH 
Paląca kwestja przy bis ego ustroju społecznego, 
tak roznamiętniająca umysły i wyobraźnie, dzieło to  
przedstawia w jej rozwoju historycznym w szeregu świetnych studjów 
o znakomitych utopistach od Platona do Bellamy'ego, 
pisanych w sposób naukowy i objeaywny, bes  
uprzedzenia i bez bałwochwalstwa. 3 -'A—123a 
Nakład Gebethnera i Wolffa w Warszawie. 
Cena pub. 2. 
Kto ebee mleć delikatną, aksamitnej miękkości 
i białą cerę, niechaj używa tylko 
99 
"Creme Psyche" usuwa radykalnie: pryszcze,  
liszaje, zmarszczki I plamy na twarzy i czerwoność  
skóry. — Oena słoika 50 kop. 
Używajcie także skutecznie wzmacniającą  
osłabione korzenie włosów, oczyszczającą skórę z łupieżu i 
zabezpieczającą od wyłysienia — wodę „Psyche". Cena 
flakonu kop. 75. 
Dla osiwiałych osób poleca się: wodę „Młodości"— 
jedynie skuteczny i nieszkodliwy środek, przywracający 
siwym włosom naturalny kolor, nie szkodliwy, a  
działający odżywczo na cebulki włosowe. — Wada  
„Młodości" przy użyciu nie brudzi skóry i bielizny. — Cena 
flakonu 75 kop. 
Żądajcie we wszystkich aptekach i skład,  
aptecznych. — Wszelkich objaśnień udziela i odwrotną  
pocztą, załatwia zamówienia z prowincji W. A. Osoj- 
ski — Wilno. o—2—172a 
91 
HOTEL NOWY 
99 
Świeżo otwarty w Wilnie przy ulloy Wielkiej Ib 40, 
saprzeoiwko poozty. Komfort, wszelkie wygody.  
Oświetlenie elektryczne. Pokoje od 60 kop. do 4 rubli na 
dobę. — Przy hotelu stajnie 1 wozownie dla zajazdu. 
r 3ŚTASIOUA 
Czerwonej koniczyny, po cenach hurtowych poleoa 
S. WILPISZEWSK!, 
Biuro agronomiczne 
Wilno, S-to Jerski pr. Hi 9. 
6—2— lola 
(Dostać rnożna we wszystkich aptekath. Oryginalne *r9> 
«udełka>apa&ZD!ig są różowa, banderola, z podpisem: *> f 
eflyny w Królestwie PolsMem wielki organ postępowi i ilemoMyczny, 
oświecony polityce, sprawom społecznym, ekonomicznym oraz 
literaturze i sztuce. 
Wyehodii dwa razy dziennie z lieznemi dodatkami. 
„Nowa Gazeta", prócz zasadniczej treści, obejmu- 
» następujące dodatki: 
Dodatek codzienny p. n. 
\. „Gazeta Handlowa" , 
paswięcony sprawom handlowo-ekonomioznym. 
Dwa tygodniowe dodatki: llteracko-artystyozne p. n. * 
I. „Literatura i Sztuka" ' 
i popularno-naukowy p. n. 
1. „^aiika i życie" J 
tygodniowy 
/. Dodatek powieściowy 
układu książkowego, zawierający wybór najlepszych 
powieści, 
raz artykuły ■ korespondencje prowincjonalne, stale zamieszczane 
w dodatku p. n. 
4. „Echa Prowincjonalne". 
Całość składa się na pismo, które tak treścią, jako też obję- 
iścią przewyższa wszystkie inne pisma, wychodzące w Warszawie, 
.Nowa Gazeta" pomieszcza w różnyoh działach 3 powieści. 
.Nowa Gazeta" jest w zakresie spraw politycznych i spo- 
cznych organem najaktualniejszym. W zakresie literatury, sztu- 
i i nauki jest jedynem pismem eodzienaem, w pełni  
uwzględniałem wszystkie przejawy w tych dziedzinach. 
„Nowa Gazeta" ofiaruje swym prenumeratorom jako premjum 
i drobną dopłata „Wielki Atlas Królestwa Polskiego". 
Redaktor Daczelny St. A. Hempner. 
Redaktor literacki J. Lorentowloz. 
Prenumerata wynosi: 
iejscowa roeauio rb. 9, półrocznie rb. 450, kwartalnie rb. 2.25. 
liesięozuie kop. 75, a nadto 10 kop miesięcznie za odnoś Mnie; na 
rowincji rocznie rb. li, półrocznie rb. 5.50, kwartalnie rb. 2.75, 
jesięcznie kop. 95 iw Łodzi z odnoszeniem do domów miesięcznie 
rb. IX za granicą: za markami miesięcznie rb. 1.60. 
GŁÓWNA ADMINISTRACJA i EANTOR 
Warszawa — ulica Szpitalna Jfe 10 
Telefonu H 82 76 — Nadto filje, 2-i—138ia 
Wystawa Rolnicza 
w Szawlach ' 
4, 5 i 6 września 1910 roku. 
Informacyj udziela Oddział Szawelski Kow. Tow. 
1 Rolniczego. ' 
■ lS*a 
Pokoeha ^to n*e odpowiada wzajemnoścląll 
eię 
Ryga — ul. Izwiestkowaja Ha 
S\ład 
fabryczny 
sieci i niewodów, przędzy, 
nil ok i sznnrów do sieci 
Specjalny Skład Broni, 
rewolwerów, automatycznych  
pistoletów, najnowszych systemów i  
przyborów myśliwskich. 
SprzedaŁ hurtowa 
ten, 
Łatwo zdobędziesz serce ukochanej osoby, bez jej 
wiedzy. Pięknie wydana „Książka Ewy". Cena z 
przesyłką 1 rb. 35 kop. (markami), aa zaliozeniem 
1 rb. SO kop. — Petersburg, Newsklj 108, T-wo 
„Oaaowa". 2—1 —169a 
Idealny środek przeczyszczający 
ffiiliisiicii 
alej rycynowy w proszku. Doza dla dzieci za 5 kop. Dla 
dorosłych za 10 kop. 12-3—126a 
(Zimowy, od dnia 15 (28) października 1909 r.) 
Odchodzą z Wilna. 
Do Petersburga' 
i 36 w nooy pospiesz, i, 2 ki. 
10 25 rano osobowy 1, 2, 8 ki. 
(do DyneburgoJ 
12 07 poł. osobowy T, 8, 3 ki. 
2 36 pol. osobowy J, 8, 3 W. 
(do Rzeaycy). 
5 10 wiees. pośpislK. 1, 2 ki. 
6 42 wleoz. poópieBZ. fc. fi la. 
7 Ol wlecz. pośp. 1, 8, H ki. 
10 03 wieoz. pospiegz. i W. syp. 
(Nizza-Bispres, piątki i ponieaz.) 
10 05 wlecz, pocztowy 1. Ł 3 ki. 
10 60 wleoz. baob. 1, 3, 9 Vi. 
(do Dyneburga). 
12 50 nocy kurjerski \ ki syp. 
(Nord-Ejpres, — w niedziele 1 
czwartki). 
Do Harszawys 
8 M rano pośpieszny J. ki. syp. 
Nizssa-Bxpres8 (poniedziałki i 
Siatki od 2 listopada 1909 do 
} kwietnia .1910). 
9 08 rano pocztowy 
12 &5 poł. pośp. 
i 40 poł. osób. 
8 36 Wiecz. osobowy 
Do Hterzbołowai 
6 51 rano kurjerski 
(Nord-Exprcs, — w n!edziefe'i 
czwartki) 
9 25 rano osobowy 1, 8, 3 ki. 
12 19 pol. pośpieszny I, 2 ki. 
2 20 poł. osobowy l, 2, 3 ki 
11 00 wlecz, osoboy/y 1, 2, 3 k). 
(do Kowna). 
1 39 nooy pospioszn. 1, 2 ki. 
Do Hińskai 
10 12 rano pośpiesz. 1, 2, S ki. 
2 16 poł. pocztowy 1, 2, 8 ki. 
7 15 wieoz. osobowy i, 2, 3 ki. 
12 94 nooy osobowy 1, 2, 3 ki. 
Do Libawya 
12 40 poł. pooztowy 1, 8, 3 ki. 
6 55 wlecz, osobowy 1, 8, 3 ki. 
5 30 rano osobowy 1, 2, 3 ki. 
Do Saran. 
2 09 poł. pospieszn. 1, 3, 8 ki. 
12 22 poł. pocztowy J, 2, C fcl. 
8 06 wieoz. tow.-osob. 1, £, 3 h. 
1, 2, 3 ki. 
I, 2 ki 
i, 2, 3 kł. 
1, 2, 3 ki. 
1 ki. syp. 
Przychodzą do Wilna. 
Z Petersburga! 
8 41 pauo kurjerski 1 M., syp. 
(niedalele i czwartki). 
8 04 rano osobowy 1, 2, 3 k| 
(z Dynełtifrga). 
8 30 rano pooztowy 1, 2, 8 ki 
8 44 rano 1 ki. (Niaza-EspreBS. 
ponledz. i piątki od 2 llstop.) 
11 28 rano pośpiesz. 1, 2, 8 ki, 
\l ** P°l- pośpiesz. 1, 2 M. 
*? S P°f P0*P Vi. 
(z Rzłźyoy). 
,2 l| wieez- esobowy 1, 2, 3 ki. 
10 24 wieoz. osobowy 1, 2, 8 ki. 
(z Dyneburga). 
1 2t nocy pospieszny 1, 2 W 
Z Warsaawyt 
9 20 rano tow.-oaob. J, 2, 3 ki. 
11 48 rano osobowy 1,2 | w, 
0 00 wiecz. pośpiesz. 1, 8'ki. 
9 30 wieca. pocztowy 1, 2, 3 U. 
9 53 w nocy poep. 1 ki. syp 
(Nizza-Eiprees, poniedziałki i 
piątki od o listopada). 
Z Wierzbołowai 
9 00 rano osobowy 1, 2, 3 ki 
(od Kowna) 
1 48 poł. osobowy 1, 2, 3 ki, 
6 24 wieoz. pośpiesz. 1, 2 ki. 
8 45 wiecz. osobowy 1, 2, 3 ki 
12 40 nooy kurjerski 1 ki. syp 
(w czwartki 1 niedziele) 
4 18 nooy pośpieazn. 1, 2 W. 
Z Moskai 
12 20 poł. osobowy 1, 2, 3 u. 
6 40 wieoz. pośpiesz. 1, 2, 8 ki. 
10 42 wiecz. osobowy 1, 2, 3 tó. 
5 10 nocy osobowy 1, 8, 8 kj', 
Z Llbawyi 
0 45 rano osobowy 
12 00 pol. pocztowy 
12 04 nooy osobowy 
Z Saren. 
9 20 rano tow.-osob. 
FABRYKA POWOZÓW 
Bp. Staroniewiczów Sa8iki,uteiSa324- 
>rzyjmuje wszelkie zamówienia i na-t- 
prawy. Ceny przytępne. Na składzie I 
I znajuuje się wiuim wybór gotowyoh powozów różnych ty-00 
1 pów. Skład: zaułek Podgórny, dom własny. 
I Kantor ul. Zacharzewska, dom Br. Rakowszczyk. 
100 rb. wypłacę temu, kto dowiedzie, że wysłane przeze 
mnłe książki nie odpowiadają celowi i nie są warte  
oznaczonej eeny. 
Pełny] ełowar inastrannych słów, 800 str.. 3 rb. Plsmownlk samoticzi- 
tlel, J28 str., 75 kop. Nowy] potny] diełowoj plsmownik, 249 str., i 
rb. Potnyj kommerozeskfj i jurldłczesklj plsmownik, 558 str., 2 rb. 5' 
kop., Podecza plerwo) pomoszczi pri nleazczastnycb sluozajach, 65 "k 
Ob8zczedoatupnyj narodnyj lleozebnlk, 354 str., 1 rb. 25 kop. Glgion 
krasoty, niezbędna książka dla kobiet, 75 kop. Żozan E. 
Za 7 rb. 30 kop. 
& kostjurayg męski 1 damski. 
t odcinki na kostjumy półzimo- 
"e lub wiosenne, męski i damski 
wysyła się za 7 rb. 30 kop. (do 
lyK-rji dolicza się 85 kop). Je- 
elisię niepodoba fabryka zwra- 
a w całości pieniądze. Odcinki 
Hi iTKj^kJ 4Vi arsz. anpielskieRO 
ukna, mocnego, wełnianego ma- 
erjału 2 arsz. szerokości  
najnowszych despni i z 8-iu arsz.  
suną ..Olimpia" modnego deseniu 
a elegancki damski kostjum. — 
1 ba odcinki we wszystkich  
cielnych odcieniach. Przesyłka 
a nasz koszt. Za zalicz, dolicza 
ię lłi kop. Wysyła się oba od- 
Inki męskie łub oba damskie po 
ojże cenie (7 rb 30 k.> Przy 
araówieniu 4-ch lub więcej od- 
inków dodaje się zupełnie  
darło do każdego męskiego kostju- 
iu podszewkę a do każdego dam- 
kiego — zagraniczny skórzany 
isek. Z zamówieniami proBimy 
wracać się: tótit, fabryka .Łódzki 
ksport". 6—4—95a 
Kupno i sprzęci 
Jalfłari fotGgrnflssrty h.!--,-'^ 
Cdmau tamo do spraea.i.us. 
Z powodu wyjazdu ho ar:-:r.:>} — 
W. Bonesz, Suwałki, -/Uca •ii- 
wna J* 50. 2 1 1894 
Posady i prace. 
skij mir muzcziny, 65 kop. Tegoż. Pizyczeskij mir żenszczyny, 7f 
kop. Żenszczyna I jeja obiazannosf, jak utrzymać zdrowie, ml dość. 
piękność i być kochaną, 65 k. Braun. Ob onanizmie. 128 str. 1 rh 
25 kop. Bieremiennaja żenszczłna, 75 kop. Blelyja rabyni. Sprzeda 
dziewcząt do domów rozpusty i środki zapobiegawcze, 65 k. Na 
ttolnaja knlga dla mółod. Iludej, z wykł. eałk. przepisów współżycia 
małż., 75 kop. Wracz Iwanow. Poradnik lek. chorób sekretn.  
męskich i żeńskich, 75 kop. Grieohy mołod. Iludej. Poradnik—jak za 
pobiedz przedwczesnemu wyczerpaniu, 1 rb. 25 k Dr. Dębe A. Bral 
i bezbmczie, 75 kop. Dr. Łukin. Szkoła zdorowia dla nowobracz 
nycb, 75 kop. Dr. Korowfn. Schroniska dla alkocholików, ich 
urządzenia I dział, w Anglji i Niemczech z rys., 758 str., 4 rb. 5i 
kop. Ed»r. Świat mikroskopijny. Opis popul., 5 rb. Karmannaja kni 
ga krasilszozyka. Wynalazki z dziedziny farbiarstwa, 2 rb. Buko- 
wodstwe ko speoialnomu izuczeniu proizwodstwa iskustw. minerał 
wod i fruktowych gazów, napitków, 2 rb. 50 kop. Knioa techno 
ohimioz. reoent. (3727 now. wynal.), 2 t., 942 str., 5 rb. Amńre.  
Fabrykacja środków kosmetyez. i przybór, tualet, 1 rb. 25 k.  
Ustrojstwo i sodlerłBjile fabrik i zawód, 65 k. Samoocztteł pozełowodstwa 
Podręcznik dla pszczelarzy, 75 kop. Podarok mołod. chozlajkam, 1 
rb. 25 k. Ptdarak mołod. ohoziajkam przez E. Małachowską. 310 str. 
2 rb. 50 k. Nswlejszaja pawarennaja. kniya. Postny i skromny stół, 
I rb. HOller (, P. Moja sietema, 15 minut dla mojego zdorowia, .z 
41 rys., 1 tabi, 142 str., I rb. Nowa b. pożyteczna książka lecznicza 
Setautt. Kaelppa. Wodolecznictwo, 352 str., 1 rb. 25 kop. Dr. Bre 
■BMr. Choroby weneryosne, jak zapobiedz, jak leczyć, 75 kop. - 
tak wyjść m mąż i być szczęśliwą w małżeństwie, 1 rb. Wszystkie 
Kśioiki w now. wyd. Ceny oznaczone z przesyłką za zalicz. Bez 
zadatku ksiąfek nie wyByia się. Zadatek można mark. poozt. Na 
Eąpytatn% 2 marki po 7 kop. 
Przyjmuje zlecenia kupna wszystkich książek po cenach katalog. 
lamowlenla należy adrespwać wyłącznie: Janu Petersu, St. 
EZĄDOA - 
at 12 praktyki w dużych gospo- 
larstwacb, 3 lat ostatnieb samo- 
izielncgo zarządu w kluczu 4800 
Iziecięcin,. świadectwo ehlubne 
otarjalne z gospodarstwa postę- 
owego na Litwie, hodowca in- 
■ontarza zarodowego, grnntow- 
lio obeznany z plodozmianami 
utenśywnemi i maszynami rol- 
omi — wymagania skromne na 
rdyuarji, posadę obejmę natych- 
liaBt. Gub. Kowiońska, poczta 
Joiana A. Bakaraki. 3 3 1340 
3 HUBLE 
i więcej dziennie może 
zarobić każdy  
mężczyzna i kobieta przy  
małych środkach 1  
samodzielnej pracy. Prospekt 
INs II wysyła bezpłatnie , 
SIev.iernoje T-woTorgawli *| 
i Promyszl. w Petersburga 
6 rota, 15-19. 
a) Poszukiwanei 
R'?arif»a"e'conoin z chlubna. 
Il^qill/a mi świadectwami -i- 
poszukuje posady za  
umiarkowane wynagrodzenie, zarządzał ga- 
spodarstwem kolo 20 lat w wię> 
kszych majątkach aieraskioh. — 
Oferty: St. Wasiiiszlti, gmina 
Pokrowa, WileńBk. gub., dla 0% 
Rouby. 2—2—1391 
R73f{r»a (rolnik), poznańczyk 
ticąuha w wieku lat 40,  
praktyka w gospodarstwie  
zagranicą 20 lat, a w kraju 5 lat,  
poszukuje posady od 1 marca lub 
później. Oferty: Administracja 
„Kurjera Litewskiego" dla „Poz- 
nańczyka". S—1—1384 
b) Zaofiarowana: 
Potrzebny Sf^;? 
Wiudom&śó w administracji  
„Kurjera". 3 - Ś—CD 
Potrzebni: 3w&'^T 
tewsku, wynagrodzenie większe, 
kowal i monter do wodnego  
walcowego mlynu. Kowieńska gub. 
poczta Pómpiany, maj. Talliny. 
3-2—48a 
Borg. 
Pełłrib. Mor., Beleioj pr. Ne 96—315 oddz. 1437a 
Wiadomości Graficzne 
m. 
«Sa:as miejscowy. 
1, 2, 3 ki. 
. _ I, uu. 
wleoz. pośpiesz. 1, S, 3 kł. 
(bezpośr. Odesa—Kijów). 
11708 
4 16 pol. pooztowy 
6 8g " 
jioswipny sprawom immim i 
Wychodzi w Warszawie pod red. II. Burkota. 
„WIADOMOŚCI QRAriCZNE"—}eAyne u nas polskie pismo  
fachowe—mając na celu rozszerzanie wiadomośol technicznych między 
szerokim ogoleni pracowników grafloznyoh, stałe pomieszczają  
artykuły fachowe o drukarstwie, litografii, giserstwie, cynkotypji. 
Introligatorstwie i t. d., eo stanowi doskonałe dopełnienie  
wiadomości, nabytych w praktyce. 
-WIAOOHOŚCI GliAFiaZNE" pomieszczają stale wszelkie wiado 
mości Związków Zawodowyoh pracowników graficznych. W kro- 
wspólnika z kapita- 
Jf łem nie niższym, niż 
1,500 rb-, celem rozszerzania  
dobrego interesu, istniejącego od 
lat 10 w Wilnie i dającego  
czystego zysku 40o/o. Interes ten 
może być .również nabyty na 
własność - za 3000 rubli. Oferty 
uprasza się nadsyłać do kantoru 
igloszeu K. Taubera, Wilno, ul. 
•Vielka 33 m. 4, dla „P. B.* 
3—2—175a 
Dynrlnn-ekonom, pod dyspo- 
n&ąUKtd. zyt.jSt roinit  
praktyczny, średniego wiaku  
potrzebny do majątku Oknista,  
Kowieńskiej gub. Zgłaszać sio tylko s 
poważnemi rekomendacjami,  
piśmiennie z d 'łączeniem kopji świa- 
dei-tw: st. Tiąbaciszid, Święciaii- 
skiej kolei, maj. Oknista.  
Władysław Węclawowicz. Tamże  
potrzebny pomocnik piśmienny  
kawaler, lub praktykant do  
gospodarki, posiadając? język litowslti 
6—5—1359 
Dyn Hno-ekonom, kawaler, pod 
n*cjliua dyspozyi-jo iiolize- 
bny. Pensja 240 rb. i  
utrzymanie. Zgłoszenia piśmienne i  
świadectwa: D. Choroszeaa. p.  
Kosowo w Grodź, gub., Delbjko. 
8-5-1310 
nice notują ważniejsze zdarzenia 1 nowiny ze świata drukarskiego, 
lak również- interesują się ruchem zawodowym w ogólności na  
prowincji i zagranicą. Łamy „Wiad. <5raf;' stoją otworem dla  
wzajemnego porozumiewania się pracowników graficznych w różnyoh 
rwestjaoh fachowych i społecznych. 
PRENUMERATA w Warszawie i na prowincji: rocznie rs. 3, 
fólrooznle rb. 1.50, kwartalnie 75 kop., miesięcznie 25 kop. wraz 
przesyłką poczt. OGŁOSZENIA za całą stronę 32 rb. z odpowie- 
dniem- zmniejszeniem za Vi, Vi, '/» i %e strony. 
Adres redakcji i adminlstr. Warszawa, Hortensja 7—10. 
W Wflala pranumsrate przyinuie A. Leazowskl, Wielką 40 . 
Skład Nasion 
w Warszawie, Złola 2. MB3-73 
ffto^gHflSiorin 
Warzyw, Kwiatów 
i Pastewne * 
Cannik aa iądania bezpłatnie. 
10 8 841 
yżie. 
rOniOIOg. żudnnio ,.b.Vlvałe- 
li, udzielam wskażuwrl; -,v zaKr' 
sio owocarstwa. warzywnictwa, 
kwiaciarstwa. Staro ogrody  
doprowadzam do porządku,  
zakładam szkółki, szpurugjirnie, trus- 
kawkarnie, oranżerji', inspokl.y, 
plantacje róż, angiel&kie, franciis- 
kio parki. Honorarjinn 5 rb.  
dziennie i koszta orzejazilii. — Adres: 
! Żyżmory, Wileńsk. gub., m. Huj- 
I widańoe A. Bymszewlcza, dla 
I I. Z. 3—2-I392