/0201911.djvu

			MANIFEST CESARSKI. 
Z BOŻEJ ŁASKI 
MY 
AŁEX ANDGR 
DRUGI, 
CESARZ I SAMOWŁADC-A WSZECH ROSSJI, KRÓL POLSKI, 
it.d ., i t. d., it.d. 
Czynimy wiadomo powszechnie: 
Uporczywa, krwawa walka, wstrząsająca Europę 
w ciąga trzech lat prawie, kończy się. Nie Rossja to ją 
wszczęła, a przed samem jej rozpoczęciem, spoczywa- 
jący obecnie w BOGU wiekopomny Rodzic NASZ oświad- 
czył urociyście wszystkim wiernym poddanym SWOIM i 
wszelkim obcym Mocarstwom, że jedynym celem JEGO 
żądań i życzeń, było zabezpieczenie praw, usunięcie uci- 
sku jedoowierców NASZYCH na Wschodzie. Obcy wszel- 
kim widokom samolubnym, nie mógł ON spodziewać się, 
iż następstwem słusznych JEGO wymagań, będą klęski 
wojny, a spoglądając na takowe z uczuciem boleści, jako 
Cbrześcjanin i czuły Ojciec powierzonych MD przez BO- 
GA narodów, nie przestawał oświadczać swej gotowo- 
ści do pokoja. Lecz rozpoczęte na niedługi czas przed 
JEGO zgonem układy względem warunków tego poko- 
ju, zarówno dia wszystkich potrzebnego, nie miały po- 
wodzenia. Rządy, które zostawały w nieprzyjaznem 
dla osa przymierzu, oie wstrzymywały swych uzbrojeń 
i podczas negocjacji; wzmacniały je nawet; wojna cią- 
gnęła się dalej, a MY toczyliśmy ją z silną ufuoscią 
w łaskę Najwyższego, z slloem przekonaniem o nieza- 
chwianej gorliwości ukochanych NASZYCH poddanych. 
Usprawiedliwili oni NASZE oczekiwania. W tę ciężką 
godzinę próby, jak zawsze, i wierne, waleczne wojska 
NASZE, i wszystkie stany narodu Russkiego, okazały się 
godnomi swego wielkiego powołania. Na całej prze- 
strzeni NASZEGO CESARSTWA, od brzegów Oceanu Wscho- 
dniego do mórz Czarnego i Bałtyckiego, panowała je- 
dna myśl, jedno dążenję, nie szczędzić majątku i życia 
dla spełnienia powinności, dla obrony ojczyzny. Rol- 
nicy, którzy tylko co porzucili płog i uprawne przez 
nich pola, spieszyli zbroić się na świętą walkę i nie 
ustępowali doświadczonym wojownikom w nieustra- 
azooości i poświęceniu. Nowe, świetne czyny męztwa 
nacechowały tę ostatnią epokę walki naszej z silnymi 
przeciwnikami. Nieprzyjaciel odparty od brzegów Sy- 
berji i morza Białego, od warowni Sweaborga; a boha- 
terska ll-mie8ięczna obrona południowych fortyfikacji 
Sewastopola, wzniesionych wobec i pod ogniem oblega- 
jących, przechowa się w pamięci najpóźniejszych potom- 
kó w. W Azji, po znamienitych z wy ci ęzt wach 2ch poprze- 
dnich kampanji, łUrs zmuszooy był poddać się NAM 
2 swą liczną załogą, stanowiącą prawie całą armję Ana- 
tolijską, a idące jej na pomoc najlepsze wojska Tureckie, 
zmuszone zostały do cofnięcia się. Tymczasem OPA- 
TRZNOŚĆ, w niedocieczonych, lecs zawsze pełnych 
łaski wyrokach Swoich, gotowała wypadek, którego 
tak gorliwie i jeduoigodoie pragnęli i niezapomniaoy 
Najukochańszy Rodzic NASZ i MY, i z NAMI cała Rossja; 
fctóry był pierwszym celem wojny, Los przyszły i 
Czwartek. 
29 Marca. 
10 Kwietnia. 
Rok 1856. 
Jntro, Śgo Leona Pap:. 
prawa wszystkich dhrześcjan na Wschodzie są zabez- 
pieczone. Sułtan uroczyście je przyznaje, i w skutku 
tego czynu sprawiedliwości, Imperium Ottomańskla 
wchodzi w ogólny związek państw Europejskich. Ros- 
sjanie! Trudy wasze i ofiary nie były bezowocne. 
Wielkie dzieło dokonane zostało, chociaż innemi, nie- 
przewidzianemi drogami, a MY obecnie możemy z spo- 
kojem w sumieniu położyć koniec tym ofiarom i usiło- 
waniom przywróciwszy drogi pokój ukochanej oj- 
czyznie NASZEJ. Aby przyspiessyć zawarcie warun- 
ków pokoja, i odwrócić, nawet w przyszłości, myśl 
samą o jakichbądź z NASZEJ strony widokach am- 
bicji i zawojowań, Zgodziliśmy się na ustanowienie nie- 
których szczególoych środków ostrożności przeciw 
zetknięciu się NASZYCH statków wojennych z Tureckie* 
mi na morzu Czaraem, oraz na przeprowadzenie nowej 
linji granicznej w południowej, przyległej Dunajowi 
części Bessarabji. Ustępstwa te nie ważne, w porówna- 
niu z ciężarami długiej wojny i z korzyściami, jakie o- 
biecuje spokój Państwa od BOGA NAM powierzonego. 
Oby te wszystkie korzyści w zupełności osiągnięte zo- 
stały przez łączne usiłowania NASZE i wszystkich NA- 
SZYCH wiernych poddanych. Niechaj przy pomocy OPA- 
TRZNOŚCI BOZ&IEf, zawsze łaskawej dla Rossji, ustala 
się i doskouali jej organizacja wewnętrzna; niechaj pra- 
wda i łaska panują w jej sądach, niechaj rozwija się 
wszędzie i z nową siłą dążność do oświaty i wszelkiej 
pożytecznej działalności, i niechaj każdy, pod ochroną 
praw zarówno dla wszystkich sprawiedliwych, równo 
wszystkimi się opiekujących, cieszy się w pokoju owo- 
cem prawych trudów. Nareszcie, a to jest najpierwsze? 
najgorętsze życzenie NASZE, niechaj światło zbawiennej 
wiary, oświecając umysły, umacniając sercs, zachowuje 
i ulepsza coraz bardziej moralność społeczną, tę najpe- 
wniejszą rękojmię porządku i szczęścia. 
Dan wSt. Petersburgu daia 19 Marca, roku od Na- 
rodzenia CHRYSTUSA tysiąc ośmaet pięćdziesiątego 
szóstego, Panowania zaś NASZEGO drugiego. 
Na oryginale własną JEGO CESARSKIEJ 
MOŚCI ręką podpisano: 
»ALEXASDER." 
O godzinie 12tej w nocy, z d. 13go (25) na 14 (2S) 
Msrea, NAJJAŚNIEJSZY CESARZ, raczył wyjschać 
z Halsingfors w towarzystwie ICH CESARSKICH WYSOKO- 
ŚCI WIELKICH XIĄŻAT MIKOŁAJA i MICHAŁA MIKOŁAJEWI- 
czów, traktem do Abo, gdzie przybył w pożądane® 
zdrowiu, 14go (23) t. m. o godz: 3ciej po południu. 
Tegoż dnia JEGO CESARSKA MOŚĆ, raczył być 
w Kościele Prawosławnym i w Soborze Luterskim, 
oraz zwiedził Szpitale wojenne. 
15 (27) Marca, rano, NAJJAŚNIEJSZY PAN, raczył 
przyjmować przedstawiających się Urzędników Woj- 
skowych i Cywilnych, oraz tutejszą S&lachtę i Kup- 
ców; następnie JEGO CES ARS & A MOŚĆ odbył prze- 
gląd bataljonów rezerwowych: piątego pułku Grena-
		

/0201912.djvu

			— 
474 — 
djerów Jeneralissimosa Xięcia Suworows, 6go pułku 
fiarabinjerów JEGO WYSOKOŚCI WIELKIEGO XIĘCIA ALE- 
KANDRA ALEXANDROWICZA, i Iszej baterji lszej lekkiej 
brygady artylerji grenadjerskiej, oraz Jeździł oglądać 
fortyfikacje oa wyspie Runsala. 
O godzicie litej wieczorem, d. 15 (27) t. ro., JEGO 
CESARSKA MOŚĆ i ICH WYSOKOŚCIE WIELCY XIĄŻĘ- 
TA MIKOŁAJ i MICHAŁ MIKOŁAJEWICZE, raczyli wyjechać 
z Abo drogą przez Tammerfors, Thawasthns, Wilman- 
straod i Wyborg doSt. Petersburga. 
Jenerał-Adjutant Hrabia Orłów, doniósł telegrafem 
NAJJAŚNIEJSZEMU CESARZOWI, ze traktat pokoju 
doia 18go (30) Marca, podpisany został w Paryiu. 
W zeszłą Niedzielę jako drogą po Wielkiejnocy, ob- 
cbodzooą była w Kościele XX. Dominikanów, uroczy- 
stość Śgo WINCENTEGO Ferreryusza, Wyznawcy Zako- 
nu Kaznodziejskiego. 
W Piątek, zaczyna się Septen- 
na przez siedm następnych Piątków, na honor tegoż 
Świętego. Po Różańcu, MSZA ŚTa przed Ołtarzem Sgo 
WINCENTEGO bywa odprawianą. 
W przyszłą, (trzecią poWielkiejnocy) Niedzielę, 
przypada uroczystość Opieki Śgo JÓZEFA; która z Wy- 
stawieniem N. SAKRAMENTU, i Odpustem, obchodzo- 
ną jest w Kościołach XX. Franciszkanów, 
Karmeli- 
tów Bosych i PP .Wizytek. 
Na prośbę włościan z wsi Mazewa pod Łęczycą, uczo- 
ny W. A . Maciejowski, zajmuje się wydauiem w War- 
szawie, Ustawy Bractwa P. MARYI, założonego r. 1779 
przy miejscowym Parafjaloym Kościele, przez Xdza Ja- 
na Długaj, Prefekta Seminarjum Gnieźnieńskiego. 
Rada Administracyjna Królestwa zatwierdziła daro- 
wiznę rs. 3,507, dla Kościoła parafjalnego w m. Węgro- 
wie, przez Emilję z Hr: Ossolińskich Krasińską; oraz 
zapisy : 1) dla Kościoła Ewangelickiego w Lublinie 
rs. 150; 2) dla Towarzystwa Dobroczynności w Lubli- 
nie rs. 30, przez Bestę-Dorotę dwóch imion z Henclów 
Gromanową, uczynione. 
Rząd Gubernjalny Warszawski, 
wzywa Tadeusza 
Wolońskiego, b. Podoficera Gwardji Strzelców Konnych 
wb, armji Polskiej przed rokoszem służącego, aby naj- 
dalej w ciągu 6ciu miesięcy przed najbliższą Władzą 
Policyjną zameldował się; ioaczej wedle art. 340 i 341 
Kodexu kar głównych i poprawczych postąpiono z nim 
będzie.— Za Gubernatora Cywil:, Radca Gub: Strożycki. 
Za Naczelnika Kaucelarji, Moraczewski. 
Zmarły w Warszawie d. 18 Lutego r. b . Xiądz Lud»: 
Potrzebowski Ex-Cyster, Kanonik, Proboszcz Parafji 
Kramska w Pow: Konińskim, zapisał summę rs. 3,300 
dla zapewnienia pomocy w pełnieniu służby BOŻEJ 
w Kościele Kramskim, oraz dla pomnożenia funduszów 
szkółki i szpitala tamże, który założył dla biednych 
i chorych. Nowy Kościół w Kramsku, wzniesiony zo- 
stał ze składek Parafjan, pomocy Dziedzica, (Brata zmar- 
łego Proboszcza) i własnych fuoduszów tego osta- 
tniego. 
Wczoraj rozstał się z tym światem ś. p . Jan Szad- 
kowskib. Tancerz Teatrów Warszawskich. Żałobne 
Nabożeństwo za duszę Jego odbędzie się jutro, w Kapli- 
cy Kościoła XX. Dominikanów, o godzinie 9tej z ran a. 
Exportacja zaś zwłok Jego, o godzinie 4ej tegoż doia; 
na które, pozostała Matka i Brat zmarłego, Przyjaciół 
zaprasza. 
D. 4 b. m . tu - Warszawie, opatrzona ŚŚ. SAKRA- 
MENTAMI, zmarła Ludwika z Karczewskich Łempi- 
cka, Właścicielka dóbr ziemskich. Zwłoki Jej wywie- 
zione zostały do grobu familijnego, do wsi Malużyna, 
gdzie żałobne Nabożeństwo w d. U b. m. odprawjooem 
będzie; na które, stroskany Mąż z Dziećmi i Wnukami, 
Krewnych i Znajomych zaprasza. 
Dzień 3ci Kwietnia jak był pogodoym w porządku 
fizycznym, tak znowu był pełen smutku i żałoby w po- 
rządku moralnym. Pogrzebowe karawany tak były 
w nim czynne, iż dnia poprzedzającego z raca około 
godziny 9tej w Ratuszu już tylko był jeden do zamó- 
wienia oa godzinę 2gą po południu. Karawanem tym 
z Warszawy żyjącej, do Warszawy pod cieniem drzew 
i głazów spoczywającej, przewiezione zostały zwłoki 
ś. p. Józefy Pers, jedynej siostry W. Maryi Pers, tyle 
zasłużonej Ochmistrzyui Warszawskiego Instytutu Głu- 
choniemych i Ociemniałych. Zgasła ś. p. Józefa, gor- 
liwie niegdyś i bardzo umiejętnie pracą swoją idąc 
przykładem swej pozostałej Siostry, wspierała usiło- 
wania ś. p. Xiędza Fałkowskiego, tak przy rozwinię- 
ciu Iostytotu, którego był Założycielem, jak przy za- 
prowadzeniu porządku wnowo-wybudowanym Kościele 
Śgo ALEXANDRA, którego był pierwszym Proboszczem. 
Mianowicie ś. p. Józefa, mieszkając w Instytucie Głu- 
choniemych, przy swej Siostrze, zajmowała się wraz 
z nią uczeniem wychowanic Instytutu robót ręczoych, 
w których wykonywaniu była bardzo biegłą i odzna- 
czającą się dobrym gustem. Gdy obok tego Świątynia 
ŚgoALEXANDRA w r. 1826 wybudowana, pod kieruukiem 
X. Fałkowskiego, prawie bez granic troskliwego o jej 
świetność, potrzebowała zaopatrzenia w Ornaty i w bie- 
liznę; ś. p. Józefa nie szczędziła swej pracy cni w dzień, 
aoi w nocy, aby ją jak najprędzej zaopatrzyć we wszy- 
stko, co było potrzebne do służby Ołtarza, a co igłą 
zdziałaoem być mogło. Serce, które biło w łonie ś. p . 
Józefy, zdobiły uczucia szlachetne, prawe i pobożne; 
umysł jej był przenikliwy i pełen dowcipu, a tempera- 
ment pełen życia; i z tym to ś. p . Zgasła, wciąga swej 
ziemskiej pielgrzymki miała najwięcej do walczenia, 
wystawioną będąc na ciężką do zniesienia próbę. 
W wieku włeśaie, kiedy młoda dziewica najpiękniej- 
sze o przyszłości swoje] rokuje nadzieje, Józef* Pers 
z niedościgłych wyroków BOGA zaczęła tracić słuch, 
jeden z najpotrzebniejszych zmysłów; w ostatnich la- 
tach życia prawie go zupsłnie była pozbawioną. Wal- 
ka z tą niedolą kosztowała ją bardzo wiele, i gdyby 
nie Rdigj?. którą z mlekiem wyssała z macierzyńskiej 
piersi, zwycięztwo byłoby nie pewnr. Osiadłszy na 
ustroniu w sąsiedztwie Świątyni, dla której niegdyś 
tyle pracowała, u tych Ołtarzów, które niegdyś swoją 
ręką zdobiła, szukała ulgi dla swego skołatauego serca. 
Resztę czasu obracała na pracę i rozrywkę, którą co- 
dziennie prawie znajdowała u tyle ją kochającej Sio- 
stry. Nadchodził właśnie dzień Igo Kwietnie, w któ- 
rym Kościół Śty miał obcbodz'ć w roku b. pamiątkę 
OBLUBIEŃCA PRZENAJŚWIĘTSZEJ PANNY, a Józefa coraz 
bardziej cierpiąca już od niejakiego czasu, i na cielą 
przeczuwać poczęła, że ten dzień będzie już dniem osta- 
tnim jej trudów, i zapragnęła Kapłana, aby ją przygo-
		

/0201913.djvu

			tował do połączenia się z Jej Świętym Patronem. Ja- 
koż odbywszy z jak najwlększem przygotowaniem Spo- 
wiedź, przyjąwszy KOMMUNJĘ, OLEI ŚWIĘTY i nadanie 
odpustów, zasnęła w spokoju w dniu przez się przewi- 
dzianym o godzinie V/z wieczorem. Pozostała jedyna 
Siostra, pogrążona w najcięższym żalu, jak za życia, 
tak i przy śmierci żadnych nie szczędziła kosztów dla 
ś. p . Józefy. JW. JX. Dziekan Naruszewicz, czczigo- 
dny Następca ś. p. X. Fałkowskiego przy Kościele Śgo 
ALEXANORA, oceniając prace ś. p . Józefy, niegdyś dla 
ozdoby Świątyni, dziś pod Jego zarządem zostającej, po- 
djęte, sam osobiście przewodniczył tak wyprowadzeniu 
ciała z domu do Kościoła w dniu 2gim Kwietnia, jak 
nazajutrz ze wszelką przyzwoitością przez siebie urzą- 
dzonemu przy zwłokach Nabożeństwu, w końcu odpro- 
wadzeniu tychże z Kościoła Śgo ALEXANORA, aż na 
sam smętarz Powązkowski. Instytut z swej strony pa- 
miętny na usługi ś. p . Józefy sobie niegdyś świadczo- 
ne, nie mógł nie odpowiedzieć przykładowi pobo- 
żocści swojego czcigodnego Proboszcza, i dla tego 
przy oddaniu tej smutnej ostatniej posługi, postępu- 
jąc za nim ciągle, otaczał trumnę aż do złożenia jej 
w grobie. Spokój niech będzie Zgasłej, uwielbienie 
dla wdzięcznych, a osłoda dla czcigodnej pozostałej 
, Siostry. 
W pracowni znakomitego Artysty tutejszego i Profe- 
sora P. Xawerego Kaniewskiego, jest już na ukończe- 
niu obraz olejny, JO. Xięcia Gorczakowa NAMIESTNIKA 
Królestwa. Dostojny Xiążę przedstawiony jest w po- 
łowie figury naturalnej wielkości, stojąc oparty na sza- 
bli w płaszczu zarzuconym na ramiona. Podobieństwo 
obrazu jest uderzające, a wykonanie jak wszystkie prac 
P. Kaniewskiego ertystyczoe. 
(A. n.) Ś. p. Michał Lefevre, jeden z znakomitych, po- 
wszechnie szanowany i w ogóle żałowany Obywatel Gu- 
bernji Podlaskiej, testamentem oa kilka dni przed 
śmiercią zrobionym, cały majątek ziemski wartości 
900,000, legatami dla Przyjaciół, i Sierot rozporządził, 
a nawet wartość ruchomości, srebra, ekwipażów oa do- 
bre czyny przeznaczył. Przesyłam na ręce Redakcji rs. 
I, dla Sierotek Tow: Dobr:, ażeby w pacierzu westchnę- 
ły do BOGA, o zesłanie znacinej liczby kandydatów, 
na kupno tych dóbr ziemskich, które na publiczką licy- 
tację wystawione będą; los bowiem wielu sierot od po- 
myślnej sprzedaży tego majątku zależy. 
Wzywa się PP. Akcjonarjuszów przedsiębiorstwa 
esploatacji kopalni węgla kamiennego i fabrykacji 
wapna, pod firmą LttronnePhilippe 
et Spółka, ażeby 
oo odbiór przynależnych proceutów za Isze półrocze, 
do Igo t. m, zgłosili się ze swojemi akcjami do Kantoru 
Wgo Szymona Toeplitz, Bankiera tejże Spółki, w domu 
na rogu ulic Leszna i Rymarskiej N° 738. 
Wczoraj w dokończeuiu ciągnienia 3ej kl: 87 loterji 
Kostycznej, znaczniejsze wygrane padły jak następuje: 
Rs. 5,000, na Nr 1.421, 
5 
/s, u Nelkena w Warszawie. 
Bs. 2,000, na Nr 16,285, 
z 
/2, u Nelkena w Warszawie. 
Rs. 1,000, na Nr 12,083, */s, u Nelkena w Warszawie. 
Rs. 500, na Nr 10,564, 
5 
/s, u Nussbauma w Warsza- 
wie. Po rs. 250: ua Nr 220, 7*> b«płatny; na Sc 
5,019, ®/5, u Wertheima w Warszawie, i na Nr 7,799, 
5 
/s, u Cwillin^a w Kutnie. Po rs. 120, na 1,514, 
5 
/s, 
bezpłatny; na Nr 2,657, 
5 
/s, wMoidzeńskiego w Kielcach-, 
na Nr 4,941, 
S 
fs, u Sandera w Koninie; na Nr 8.197, 
5 
/s, u Gintzberga w Międzyrzecu; na Nr 9,667, 
5 
fs, o 
Folmanna w Warszawie, i na Nr 15,739, 
5 
/s, u San- 
dera w Koninie. Po rs. 100: na Nr 5,299, ®/s, u Sel- 
tzera w Warszawie; na Nr 5,893, 
6 
/s, u Maliniaka 
w Warszawie; na Nr 12,246, 
5 
/s» a Folmanna w War- 
szawie; na 14 341, 
5 
/s, u Burstyna w Mławie, i na 
Nr 21,972, 
5 
/s, bezpłatny. 
Biletów na Koncert Panny Pauliny Ostrowskiej, For- 
tepjanistki mający się dać w Niedzielę, t.j . dnia 13go 
Kwietnia w Sali Gmachu Warsz: Towarzystwa Dobro- 
czynności, nabyć można wxięgarniach: PP. Senne- 
walda, Friedlejna, Klukowskiego, Bernstejna, i przy- 
wejścin. 
Leopold Tyczyński, Patron Trybunału tutejszego, 
przeniósł Kancelsrję swoją z domu N° 650, pod Nr 549 
lit: A, do domu W. Hermana Epstejn, przy placu Kra- 
sińskich, którą dla dogodności stroo, razem z Kance- 
larią Czamańskiego, Komornika, urządzono. Wszelkie 
zatem wręczenia dopełniane mu w Kancelarji tej jako 
Patronowi, uważać będzie za ważne. 
Bawiący chwilowo sn Warszawie JW. Marszałek 
Szlachty Mejstowicz, wraz z bratem swoim i Xięciem 
Puzyną, zawdzięczając Gościnne przyjęcie, jakiego 
w gronie tutejszego towarzystwa doznali, wydali wczo- 
raj świetny obiad w hotelu Angielskim; na którym znaj- 
dowali się wszyscy znakomici gospodarze tych domów, 
w których Goście nasi, nie jedną chwilę przyjemną 
spędzili. 
Zaonegdaj, kobieta zuazwiska i pochodzenia nie- 
wiadome, lat około 30 mająca, w lichem ubraniu, 
wstąpiwszy do sieni domu Nro 1194, nagle życie za- 
kończyła. 
Wczoraj w Teatrze Rozmaitości przywołani zostali: 
po Dra: Okno na pierwszem Piętrze, Panna Palińska 
i P. Komorowski po 2-kroć, oraz P. Rychter; po Kom: 
Dwaj Uczeni, Panna Szymanowska, 
PP. Żółkowski 
2-kroć, Królikowski i Rychter.- - 
Wkrótce w Teatrze 
Rozmaitości daną będzie nowa Komedja z francuzkie- 
go p. t. Moja Gwiazda. 
Pani Teodora 
Właścicielka magazynu stro- 
jów damskich, przy uli: Długiej N°557, po zakupienia 
świeżych fasonów, powróciła z zagranicy. 
ANGLJA. Londyn, 4go Kwietnia.— 
Komissja Krym- 
ska odbyła we Czwartek rano pierwsze wstępne posie- 
dzenie w Chelsea.— 
Na początku dzisiejszych obrad 
Izby Niższej, P. Goderich zapytywał Lorda Palmerston, 
czy prawdą jest, że Pan Crampton, Poseł Angielski 
w Stanach Żjednocionych, zatrzymał u siebie propo- 
zycją poddania sądowi polubownemu sporów między 
Anglją i Ameryką. Lord Palmerston potwierdził to, 
dodając jednak, że z postępku takowego nie wynikły 
żadne niedogodności, albowiem Po9eł Amerykański 
w Londynie, P. Buchanan, wprost zakommunikował 
Sekretarzowi Stanu do spraw zagranicznych, P. Marcy, 
życzenia R«ądu Angielskiego. 
P. Gladstone użalał się 
na opóźniania gabinetu w przedstawieniu dokumen- 
tów, dotyczących kwestji amerykańskiej, oraz potępiał 
wysyłkę wojsk do Kanady, i wyzywającą politykę Mi- 
nistrów, jako mogącą wywołać wojnę. Lord Palmer-
		

/0201914.djvu

			— 
476 
— 
ston przyrzekł bezzwłocznie złożenie dokumentów. — 
(Indep: BeJge). 
Londyn, 5go Kwietnia. — 
Na wciorajezem posiedze- 
niu Izby Wyższej, Lord Albermale wniósł kwestję uży- 
wania tortur do ściągania podatków w Prezydencji Ma- 
dras, i domagał się, aby Rząd położył tamę tak hanie- 
bnemu zwyczajowi.— 
W Izbie Niższej, LotA Palmer- 
ston oświadczył, iż mimo starań, Rząd Grecki dotych- 
czas nie 2niósł uciążliwych ceł wychodowych. — 
Do- 
tychczasowy Poseł Austrjacki Hr: Colloredo, wręczył 
wczoraj Królowej pismo odwołujące go z urzędu. Te- 
goż dnia Poseł Amerykański P. Dallas, wręczył swe 
pisma wierzyteine. Ma on podobno nader zgodne in- 
strukcje, i w skutku tego. pojednania z Anglją spodzie- 
wać się można. (Neue Pr: Ztg). 
Mówią, iż na wielki przegląd flotty w dniu 16 b. m ., 
Królowa zaprosiła do Portsmouth Członków Parla- 
mentu i Pełuomocników kongresu ParyzMego. Prze- 
gląd morski jaki się odbył w 1814 r. po podpisaniu 
pokoju, można uważać za regatę, w porównaniu z obe- 
enem rozwinięciem marynarki angielskiej. (Nord). 
AOSTRJĄ. Wiedeń, 5go Kwietnia. — 
Cesarz ozdobił 
Prezesa Ministrów, Hr: Buol-Schauenstein, 
wielkim 
Krzyżem Orderu Śgo STEFANA, Ponieważ Minister ten 
zebawi w Paryżu aż do ukończenia obrad nad kwestja- 
mi szczegółowemi, przeto insyguja orderowe posłano 
mu przez gońca, który opuścił Wiedeń 3go b. m . Do 
Orderu ma być dołączony nader łaskawy list Cesar- 
ski.— 
Jotro rozpoczynają się konferencje Biskupie.— 
Znany z fałszowania i sprzedaży starożytnych rękopi- 
8oŁÓw, Grek Simonides, przybył ta, ale wkrótce z roz- 
kazu policji, Wiedeń opuścić musi.- ~ Kollegjum Depu- 
towanych miejskich Pragi, oceniając zasłogi Hr. Buol- 
Schauenstein w zawarciu pokoju, uchwaliło udzielić 
mu obywatelstwo honorowe. (N. Pr: Zeitj. 
FRANCJA. Paryi 4 Kwiet:. 
—- 
Dziś odbyło się także 
posiedzenie konferencji Paryzkich. Zdaje sę, że przed- 
miotem ich zajęcia były Xięztwa Naddunojskie, a Peł- 
nomocnicy Austrjaccy nie ułatwiają rozwiązania tej 
kwestji. Austrji żal opuszczać bezzwłocznie prowiocje 
iSoldo- Wołoskie, względem których jak domyślać się 
można, inne miała zamiary. Jednakże te zamiary czy 
nadzieje, jeżeli istotnie były jakie, zapewne się nie zisz- 
czą.— 
Mocarstwa jak słychać, uczyniły zadość życzeniu 
Turcji, co do opuszczenia jej teritorjam, i niewmiesza- 
nia do traktatu pokoju firmanu reform. Wyprowadzenie 
wojsk ze Wschodu, potrwa co najmniej do końca r. b. 
— 
Mówią, iż Senatowi przedstawioną została prośba 
znakomitej osoby, żądającej upoważnienia do odebrania 
z Klasztoru córki, która się tam schroniła, unikając ua- 
rzucanych jej przez rod* 
? 
ców związków małżeńskich. 
Rozprawy w tym przedmiocie miały bjć nader żywe i 
większością kilku głosów uchwalono prosić Cesarza, 
aby władzy ojcowskiej cdzielone zostały większe prero- 
gatywy. — 
Cesarzowa wyjdzie raz pierwszy po słabości 
dopiero w Niedzielę. Codzień dla rozrywki, odbywają 
się koncerta w jej pokoju.— 
Armja Francuzka lic*y 
obecnie 120,000 ludzi w Krymie, a 20,000 w Konstan- 
tynopolu. - — 
Oprócz projektu upięksienia i rozszerzenia 
stolicy, mówią tu o innym jeszcze bardziej olbrzymim, 
to jest zbliżenia morza do Paryża, za pośrednictwem 
kanęłu wlinji prostej od brzegów morskich idącego. 
Kanałem tym mogłyby płynąć największe okręty, port 
urządzonyby został poniżej St. Cloud. Kompauja przed- 
siębiercza otrzymałaby IQ0 railjooów wsparcia w ra- 
tach, rząd poręczyłby 5%, dzieląc się zyskami wyższe- 
mi nad 61/z %. 
— 
Da Marsylji przybył parostatek Nil, 
na pokładzie którego, w przejeździe z Malty,umarł Admi- 
rał Angielski Symonds uie Seymour, jak myloie doeo- 
szono. (Iod: Bel:). 
Paryi 5 Kwie:. — 
Wczorajszy bal u Posła Pruskie- 
go\\Ira: Hatzfeld, oprócz Członków kooferencji, zgro- 
madził Ciało Dyplomatyczne i mnóstwo iunych znako- 
mitości. Silony były nader świetnie przybrane. Pałac 
poselstwa jest własnością Króla Pruskiego. — 
Cesarz 
mi znajdować się osobiście ua balu u Posła Tureckie- 
go. Ponieważ dotychczas jednak nie przebierano bar- 
dzo w zaproszeniach ua zabawy w pałacu Ambasadorów 
Turcji, przeto obecnie na żyesenie Cesarza, lista uwa- 
żniej ułożoną zostanie. — 
Gwardja narodowa Paryzka 
wręczyła Cesarzowi adres winszujący e powodu urodzin 
syna. — 
Monitor ogłosił dekret upoważniający wpusz- 
czenie do Franoji zwierząt gospodarskich, machin, i 
narzędzi rolniczych, przysyłanych na wystawę Paryzhą 
wiatach 1856 i 1857. — 
Lucjan Bonaparte wyjechał 
do LondynuPrzed 
kilku dniami Oficer guidów zgi- 
nął w pojed/oku. Biskup Wersalu odmówił poległemu 
pogrzebu.— 
Stkoła Centralna Paryzka, z powodu za- 
szłej niekarności uczniów, zostiła zamkniętą.— 
Moni- 
tor doaosi, że Mocarstwa, w nadiiei ratyfikacji pokoju, 
zawarły zawieszenie broni i na morzu, postanowiwszy 
zarazem, że wszystkie zdobycze poszynioue od 30 Mar- 
ca r. b . mają być zwrócone, że blokada ustaje, i że wy- 
wóz produktów Rossyjskich, a mianowicie zboża jest 
dozwolony. (N. Pr: Z.) . 
Listy prywatne donoszą, że zuaczne siły morskie An- 
glo-Francuzkie stanęły w Port-au-Prince, dla zawia- 
domienia Cesarza Soulouque, aby zaprzestał swych na- 
padów na Rplitą Dominikańską, a nawet dla zobowią* 
zania go, aby zawarł pokój na lat 25 najmniej. Soutou- 
que niechętnie skłania się do tych żądań. (Nord). 
PBUSY. Berlin, 840 Kwietnia. 
— 
Nadeszła tu wia- 
domość telegraficzna, iż wywós zboża z Rossji został 
dozwolony. 
— 
Rząd Pruski zuiósł zakaz wyprowadza- 
nia koni z kraju podczas wojoy wydany. — 
Król ma 
we Wrześniu r. b. zwiedsić prowincję Pruiką. (Neue 
Pre: Ztg). 
DOIIESIMIA. 
Dnia 8go b. m. o godzinie 6ej wieczorem, wyszedł z domu 
CHŁOPCZYK lat 11 mający, nazywa się Mikołaj, twa- 
rzy białej piegowatej, włosy rude; ubrany był w Surdut czarny. 
Płaszcz szaraczkowy. Czapkę sxamitną czerwoną z siwym ba- 
rankiem, Kamizelkę kortową i Spodnie takież same. Uprasza 
się o odprowadzenie go, do Cytadelli, do Kollegjalnego Regestra- 
tora P. Frydrycha. 
Dziś rano ciepła stopni 5. Wczoraj w południe ciepła stopni 10. 
Dziś rano wysokość wody na Wille stop 6, cali 4. 
TEATR WIELKI. Dziś, Esmeralda. 
TEATR ROZMAITOŚCI. Jutro, Bukiet i Pocałowanie. 
Pod 
strychem. 
Marca (10Kwietnia) 18S6 r. —Starszy Cenzor, F. Sobiet%c*ańtki. 
W Drnkarni Kurjera Warsz:.— Wolno drukować, Warszawa d. 29 
1