/1354608.djvu

			Ks 83 (114) 
WARSZAW^, 
Z7 MARCA 1917 R„ wtorek. 
ROK li. 
DZIENNIK POLITYCZNY POPOŁUDNIOWY. 
Adres Redakcji i Administracji: ul. Szpitalna 12. 
Reprezentacja na Łódź: Biuro „Promień", Piotrkowska 80. 
Prenumerata! 
Miesięcznie ? odnoszeniem jrtri domu | Redakcja otwarta od g. 8-ej rano do 6-ej wiecz. Administracje, od g. 9-e .i 
' runo do 7-ej wiecz. Redaktor !ub jego zastępca przyjmuje od U-ej do 
12-ej rano i od 5 do 6-ej pp. Rękopisów nadesłanych redakcja nie zv:raca. 
li'b przesyłka pocztowa 7o kop 
Cena numeru pojedynczego w War- 
szn w|e 3 kop., 
na prowincji 4! kop. 
Przfd tekstem 75 kop., 
w tekście 1 rb, 
reklamy 40 kop., ofclcrolojrl 30 kop., zwy- 
ugjosaumua. 
20 kop za wler8J, petitowy. Drobna 
4 kop. za wyraz 
O" 
id. Królewska Ms Ii. 
, 
Zrazy zawijane z kaszą. 
Pulai'da duszona po Węgiersk||a 
!f|v 
Potrawy specjalnej gotowe na—po teatrze. 
! 
f.ly. Poleca, wrisia z piw-nic firmy 1. SLIJEWSICI i S-ka. 
Z poważaniem MNoARIK IBi;illi*T. 
mm 
Wydział zaopatrywania 3 
, 
3 
podaje do wiadomości pp. piekarzy i odbiorców Selteji iprzedflży. że, z pn- 
wo. m . osra.nicizaSu ciosrłlj n|iepogoda przez 
cały dzień działalniośé artylerji. Na fron|cie julijskim trwa- 
ła wczoraj czynność artylerii nadal'. 
N^du Gorycje siadły 
znowu Hflcieki, ^kttti^e wyrfz-id-ziły szkody, ale nikogo, nie 
zabiły. 
KOMUNIKAT ANGIELSKI. 
Sprawozdanie ,7. 25 mar,ca (WfFB). 
Poprawilifey pozycję .tiWsza na zachód o;t Orjlsiłles 
i wtargnęliśmy wczoraj w jéocy do rowów minprzyjaciel- 
skicli ńa pólnow-wśehótl od l^oos. Zdobyliśmy kilka kura- 
binióiw maszynowycii ,i jeńców- 
BERNO, 27.3. Francuska prasa, która z trwogą śle- 
dzi. wydarzenia rosyjskie, jest zdumiona z powodu u- 
więzienja cara, j przypomina wydarzenia podczas rewo- 
lucji francuskiej j 'uwięzienie Ludwika XVI. 
Były minister Raynaud woła w „Heure" * 
„Zatrzymajcie się, nie idźcie dalej" i żąda, aby 
nowy rząd tyyWa-rl wpływ ceilem >pr-zepro.wadzcnia or- 
ganizacji, odpowiadających życzeniom Durny. Musi się 
chwilowym przywódcoim rosyjskim przedstawić bezo- 
wocność zarządzeń, wobec byłego cara. 
- 
„Le France" pisze: Jeżeli jest jeszcze czas, n?ileży 
cara wypuścić. Powinno s.ię przy pomocy agitatorów 
ententy dać rządowi rosyjskiemu do z.- ozumi-enia, że w 
jego leży interesie, by przez bezcelowe uwięzienia nie 
przedłużać przesilenia i unikać wszystkiego, przez co 
najlepiej kierowane rewolucje zawiodły. 
ŻYDZI W ROSJI. 
BERLIN, 26.3. „Voss. Ztng." ogłasza autentyczny 
list z Petersburga, via Sztokholm przemycony, według 
którego rewolucyjny rząd rosyjski nie, okazuje żadnej 
chęci- do" rychłego nadania Żydom -równouprawnienia. 
JeSt to zresztą po części zgodne z przeszłością obec- 
nych ministrów: książę Lwow, jako prezes ziemstwa, 
; zawsze był przeciwny dopuszczeniu Żydów do współ- 
! pracy w zienistwie, a Guczkow jest współwłaścicielem 
J wrogiego żydom dzieriuika „Nowoje Wreinia". Obecnie 
I zaś Mjlukow, zapytany przez angielskiego dziennikarza 
' o stanowisko swoje w kwestji żydowskie}, dał odpo- 
i wiedź wymijającą.
		

/1354609.djvu

			Nr. 83. 
Karjery. 
Chwile wielkich wsfrząśmeń i przełomów politycz- 
nych sprzyjają barcteo wynurzaniu się na powierzchnię 
nowych indywidmJnoéci. nowych nazwisk, niespodzie- 
wanemu wyrastaniu wielkości. Człowiek wczoraj niezna- 
ny dziś może skupić uwagę wszystkich i wznieść 
się na najwyższe szczeble społecznej hierarchii w okre- 
sie czasu, który w normalnych warunkach nic starczy! 
by na wysłużenie majsknomiejszego awtamsu i minimal- 
nej podwyżki pobieranej pensji. Talenty tak głęboko za- 
grzebane w nizinnych podkładach społecznych, że w zwy- 
kłej dolbie nie miała|by sposobności dać sic poznać w o- 
Iwębie jednęgo powiatu, mogą zabłysnąć na publicznej 
arenie nictylko nic napotykając przeszkód, lecz idąc ku 
niej wolnym szpalerem ustępujących iz drogi tłumów 
czeka|jących w życzliw em naprężeniu ciekawości na no- 
wych ludzi, boć tyle miejsc wolnych i tak trudno je 
(odpowiednio obsadzić. 
Rodzi się nawelt wśród ogółu pewna tęsknota za au- 
toryte cm, głód wielkości-bardzo niebezpieczny z pew- 
nego względu, gdyż stwarza tło dlia złudzeń mi|mowol- 
nych hiib dowolnych mistyfikacji. Można być ni ztąd ni 
zowąd po paru szczęśliwych występach pasowanym na 
męża opatrznościowego i w tragicznej niemocy sprosta- 
nia wielk/im oczekiwaniom albo uledz pokusie hołdów i 
kaidzideł i popaść w kabotyn izm i szarl ata|n erję, albo 
mimo wysiłków zawieść nadzieję i uledz mściwym od- 
ruchom tłumu, który równie nieo|patrznie bije pokłony 
\ ciska błotem. 
Łatwo jest wypłynąć, ale równic łatwo po krótkiem 
kołysaniu się na wzdęt.ej fali Uonąć, i to utonąć raz na 
zawsze,, bo ostatnimi echo znikomej sławy pozostanie naj- 
dłużej w pamięci i inikt nic będzie badał przyczyn i o- 
koliczności, Jęcz zapisze przy danem nazwisku zabijają- 
cy śmiesznością lub potępieniem wyraz fiasoo. 
Istnieje a może tylko istniał — przesąd, że chwila 
dziejowa tworzy ludzi, że geniusz nawet jest wytworem 
warunków, wy|padkową czynnifcćiw, które nieuchronnie 
iw danym momencie, w danem środowisku talki typ czło*- 
wiokij stworzyć musiały. Czyżby np. po upadku' rewolu- 
Cji francuskiisij gem. Bonaparte nie hyłi sic stał zbawcą i 
władcą Francji a zdobywcą połowy Europy, byliby ktoś 
linny został Nepotoonem w jego miejsce i tego samego 
|dokona}. 
Każdy mom,ent przełomowy, który wprost woła i 
domaga się ludzi ponad zwykłą miarą, stwierdza myl- 
łiość tego poglądu. 
Czasem łaitwo jest (wyrosnąć ludziom nad głowy, 
|Czasem bardzo trudno — ale nie każdy tak urosnąć mo- 
Łże, a niefortunne próby kończą się aż nazbyt często 
pagłym* upadkiem. Ta sama rewolucja, która, Napoleona 
wyniosła n;a szczyty, przedtem poża|rła wiele iudywi- 
Iduainości niepowszednich i to może z bardzo wielką 
Stratą dla Francji ówczesnej, gdyż niejedna z nich na 
łnniej wysuniętym' posterunku mogłaby była stopniowo 
dokonać czynów wybitnych. 
U nas aż roaidto powszechnie wiadomą jest rzeczą, że 
fimi brak ludzi wogóle, przedewszystkiem brak jedno- 
stek dominujących, że najwyższe stanowiska niaijtruidnie 
l 
j 
Best obsadzać, a nawet gdy chodzi; o obsadzenie drugo- 
rzędnych pobór nie daje rezultatów, bo kandydaci ni,e 
(trzymają miary wymiaganeij. ,.Wielkie czasy — zastały 
w Polsce małych ludzi" pisał oi nas obserwator postron- 
ny. Przykro to czytać — ale obalić nie sposób. 
Niema rady; musimy gos|podarować tyim materia- 
łem, jaiki jest, jaki przy siuniennem poszukiwaniu zna~ 
lożć można i choć trochę pocieszać się nadzieją, że mo 
ée mierząc siły na zamiary, energją i wysiłek na miarę 
wielkości obowiązków, ten lub ów podoła odpowiedzial- 
nej roli, jaska niespodzianie na niego spadlai. 
Są pewne cechy umysłów i charakterów, któro od 
Biedy zastąpić mogą do czasu brak twórczego geniuszu, 
potężnej| woli. 
— 
Gdyfoyż choć dwie te cechy znalazły 
isię u nas w dostatecznej obfitości! 
Do nich należy sumienn|ość z odwagą połączona. 
{Skrupulatność lękliwa na nic się dzisiaj nie zda. Two- 
, rzy one, armję poczciwych pasywistów, którzy wolą się 
schronić w cień i czekać, niż narażać się na pośmiewisko 
ji krytykę. Ostatecznie nikt się nie 
1 
domyśli, że ktoś nie 
Vwa głosu ani słuchu, póki nie spróbuje śpiewać. 
Można czaselm uchodzić za tęgą polityczną głowę 
|tylko na. tej zasadzie, że unikając publicznego życia nie 
popełniło się ani jednego błędu, regestrując starannie 
błędy cudze. 
Obefene czasy z takich bezpieczników' nie mają po- 
ciechy. Potrzebne są ambicje, i to wielkie ambicje; rzut- 
Aoéć nawet dość ryzykowna — ale dyktowania a zara- 
zem i kierowana wktlkiean poczuciem odpowiedziałno- 
iści. 
_ 
— 
Ponieważ ktoś bezwzględnie robić to musi, ponie|- 
waż wkoło nie widać nikogo, ktoby się danego zadania 
poi 
; 
ął - muszę stanąć na wakującym posterunku z ca>- 
ią śv-, a Jo maścią że mogę się pogrzebać, ale ze skupie- 
lr . i naiwyżsZrcj uwagi, z napięciem całej rozpor ządzal- 
Hcj cnergji, aby i siebie i sprawę, ikitóręj służę, dźwi- 
gu. . K idy dziś musi robić rzeczy, których nie robił1 
k;: 
cj, w których braknie nut doświadcz|e|nia, musi 
g>rn ywać próby życiowe, których dawniej nawet w 
%\ ! źni nie przechodzi| i musi jeikoś się z niemi iHpo- 
tiK Sa: e okolczności stawiają nam wymaganie ksrte- 
goryczne, byśmy przewytższyli sami siebie i zdobywali 
się ma rzeczy które w zasadzie uznawalśmy za nie- 
możliwe. 
Trzeba jednakże doskonale zdawać sobie sprawę z 
niezwykłości i osobliwości tych wymagań i nie trakto- 
wać wynikających ztąd zagadnień z be|zmyślnością au- 
tomatyczną z jaką zwykliśmy załatwiać powszechnie 
czynności naszego dawnego szargo życia. W tem wła- 
śnie, w tej płytkiej bezmyślności, w leniwem—„jakoś tam 
będzie" maluje się cała młodość naszego przeciętnego ty- 
pu ludzkiego. Nie tylko brak nam ludzi wielkich, jedno- 
stek twórczych i władczych, ale brak u zwykłych śmier- 
telników tei} żywotności i prężności, która reaguje do- 
raźnie na silne podniety j, podnosi się na poziom sy tua- 
cji. Dlatego to u nas każde wielkie wydarzenie'rozdrabnia 
się zaraz na dirobniutkiiei cząsteczki, a każde zaga- 
dnienie doniosłe rozpłaszcza się wałkowane pfytkicmi 
dyskusjami. 
Nasz człowiek przeciętny w historycznem dziele 
tworzenia państwa polskiego dostarczył przedewszyst- 
kiem to, co leżało niei już na linji jego wzroku lecz ma 
odklgłości ręki: posady i płace. Nie postawił sobie py- 
tania, kto dane funkcjci objąć powinien, kto je najlepiej 
spełni, lecz którędy wiedzie droga do miejsca, na któ- 
rem się usadowić warto. Gdy się już raz stanowisko o- 
siągnie, to potem zobaczy się, ile tani będzie roboty i 
jaka. Urząd i dochód jest celem, stosunki i protekcje to 
środkiem, obowiązki do urzędu przywiązane nieuniknio- 
ną — za osiogniętą korzyść zapłatą. 
— 
Zaczęła się tedy 
krzątanina, zabiegi, pełne sprytnych fortelów wyścigi 
i małostkowe tryumfy, gdy swój człowiek zdystansował 
kandydata przeciwnej grupy. My co umieliśmy tak zło- 
śliwie krytykować karjerowiczowsitwa rozwinięto .11 ob- 
cych lub nawet u rodaków własnych kordonem, prze- 
konaliśmy się dziś, że póty nie było u nas karjeręwi- 
czowstwa, póki niebyło kar jer. Teraz możemy być pew- 
ni, że nie unifcnięmy żadnej takiej wysypki, którą 
przejść musiała każde inna organizujące się społeczeń- 
stwo i zawczasu pomyślmy, by się uchronić od na- 
stępstw tak trafnie obserwowanych i wyświetlanych, 
gdy byliśmy tylko 
1 
w idzami cudzej akcji. 
Te_ drobniutkie, prywatnemi pobudkami dyktowa- 
ne ambicyjki są .najbairdlziei zawodne. Kto chce zajść da- 
leko, niei może pierwszego kroku stawiać na oślep. Przez 
stosunki można się na od|powiedzialne stanowisko dostać, 
nie można się na niem utrzymać. Człowiek stojący na 
świeczniku musi się z tem liczyć, że go z każdeijstrony 
wszyscy widzą, na tolerancję liczyć nie może, gdyż 
oglądają go i ci także, co chcieli zająć j,ego miejsce, a 
tem śmielej go zastąpią, że jego przykładem uczyć Się, 
będą, czego unikać i jak sobie poczynać należy. Lepiej 
ziaczynać od rzeczy, którym podołać można, starać się 
nawet skromna zadania spełniać z imponującą dosko- 
nałością i rekomendować się do dalszej karjery pozy- 
tywnymi sukcesami. I publiczny i prywatny interes na 
tem zyska. 
I. iW. 
Tymczasowa Rada Stanu. 
SPRAWOZDANIE Z XI PLENARNEGO POSIEDZENIA. 
W dniu 21 b. m. o godz. 4 pp. odbyło się XI posi> 
dzeinie Tymczasowej Raidy Stanu pod przewodnictwem' 
Marszałka Koronnego', w obecności 21 Członków Rady 
Stawu, obu Komisarzy i 2-ch zastępców. 
Depesza Cesarza Karola. 
Marszalek Koronny zawiadomił, że na telegramy, 
wysłane przez Tymczasową Radę Stanu do panujących 
Obu Mocarstw cenitralnjtch nadeszła już odpowiedź te- 
legraficzna| od Cesarza Karola I treści nNotępującej: 
„Marszałek Koronny Niemojowski, Warszawa. 
„Ze szczerym zadowoleniem przyjąłem wyrazy hoł- 
du, złożone Mi przez Rade Stanu i proszę J- W . Pana 
przyjąć za nie Moje najserdeczniejsze 
podziękowanie, 
oraz zakomunikować je pp. Członkom Rady Stanu. Go- 
rące słowa, w jakich Reda Stanu, wyraziła swa wdzięcz- 
ność dla Mego, w Bogu spoczywającego I Dziada, ś. p. 
Cesarza i Króla!, Franciszka JóZfifa 1, wzruszyły mmv\ do 
głębi. Niemniej,, niż zmarłemu Monarsze leży Mi na ser- 
cu pomyślność i rozwój narodu Polskiego, który od wie- 
ków stanowi Oski ważmy czynnik w historii cywilizacji 
zachodniej; najszczersze Moje życzenia 
towarzyszą 
tworzeniu sie powołanego do życia przeze Mnie łącznie 
z Moim Dostojnym Sprzymierzeńcem Królestwa Pol- 
skiego, którego pierwszy organ stanowi Rada Stanu. Z 
najżywszym zainteresowaniem odnoszą sie obecnie, joto, 
i dawniej do ważnych zadań, stojących przed Polska Ra- 
dą Stanu przy odradzaniu sie ojczyzny i do wysiłków, 
jakie J. W. Pan i Jego współpracownicy 
czynią, aby 
sprostać wielkim wymaganiom, tego pamiętnego okresu 
historii polskiej. W szczególności oceniam 
należycie 
Wasze dążenia do stworzenia wojska polskiego, które- 
go powstanie jest rzeczą największej dla Państwa Pol- 
skiego wagi i jestem zdecydowany popierać jNoknajsilnej 
dzieło tworzenia armji. Ponieważ Mój Wysoki Sprzymie- 
rzeniec Jego Cesarska Mość Cesarz niemiecki 'żywi te 
same, co i Ja zamiary, zarówno naród Polski, jctk Ra- 
da Stanu mogą mieć zupełnie pewną nadzieje, że całko- 
wita budowa upragnionej przez kraj instytucji powiedzie 
siQ najpomyślniej dla przyszłości Polski. 
Oby błogosławieństwo Boże spoczęło na Polsce t 
na Waszych pracach, podjętych dla dobra ukochanej 
Ojczyzny", 
. 
,„ 
, 
(podpisano) Karol. 
Komisarz rządu ceis 
: 
. niem, odczytał piśmienne za- 
pewnienie władz okupacyjnych niemieckich, że złoto i 
inne metale, gromadzone przez Tymczasową Radę Sta- 
nu, na Skarb Narodowy, będą zwolnione od rekwizycji, 
i że wszystkie ofiary, zarówno w gotowiźnie, jialk. i ko- 
sztownościach, przejdą na własność Skarbu Państwa 
Polskiego. 
Sprawozdanie z Wydziału Wykonawczego. 
Vice-iMarszałek zreferował sprawozdanie z Wydzia- 
łu Wykonawczego. Wydział Wykonawczy w okresie 
sprawozdawczym odbył 5 .posiedzeń, na których: 
a) zaakceptowanio wniosek Komisji, dotyczący o- 
pinji, co do projektu rządu okupacji niemieckiej nowego 
rozporządzenia w sprawie języka polskiego urzędowego 
w zarządach miast i Radiach miejskich. 
b) przyjęto wniosek Dyrektora Departamentu Skar- 
bu, dotyczący projektu rozszerzenia działalności Kra- 
jowej Polsikiej Kasy Pożyczkowej. 
c) przyjęto wniosek Departamentu Pracy, dotyczący 
ogłoszeń niemieckiej Centeili robotniczej, w kwestji od- 
żywiania robotników, udających się na roboty do Nie- 
miec. 
d) przekazano sprawę podjęcia starań o roztoczo- 
we opieki nad jeńcami Polakami w Turcji Departament 
tow 
; 
. Sorałw Roli tycznych. 
e) postanowiono wyasygnować Komendzie Legio- 
nów Polskich na trzecią dekadę m. marca, z sum, ofia- 
rowanych Tymczasowe|j Radzie Stanu, na potrzeby 
wojska polskiego, Mk. 12 .000 . — , jato dodatek, tu utrzy- 
manie Legionistów. 
f) zaakceptowano' projekt przejęcia przez Departa- 
ment Spraw Politycznych działalności Komitetu Opieki 
nad jeńcami. 
g) post|anowiono przedstawić władzom memoriał w 
sprawie rekwizycji tryskaczy, oraz wysłać delegację, 
w sprawach rekwizycji do Lodzi. 
h) postanowiono poprzeć podanie Krakowskiego 
Towarzystwa Ubezpieczeń rozszerzenia działalności na 
terytorium Królestwa Polskiego. 
i) postanowiono urządzić Centralne Biuro Staty- 
styczne przy Departamencie Spraw Wewnętrznych. 
Sprawozdanie z Wydziału Wykonawczego. że.stało 
przez zebranych przyjęte. 
Projekty Departamentów. 
Budżet |Tymczasowej Rady Stanu na m, marzec, 
zreferowany przez Dyrektora Departamentu Skarbu, 
Dzierzfoickiego, wynoszący w wydatk|ach zwyczajnych 
Mk. 106.225.— 
i w jednorazowych Mik. 60.820.— 
zosta| 
przyjęty w całości. 
Dyrektor Departamenitiu Spraw Wewnętrznych zre- 
ferował projekt o utworzeniu Rad Gminnych wiejskich 
w Królestwie Polskjemi. 
— 
Projekt ten po dłuższej dy- 
skusji został przyjęty z pewnenii poprawkami. 
Dalej uchwalono przedstów ioirci przez Dyrektora| 
Deparanientu Wyznań i Oświecenia Publicznego', p. J. 
M. Pomorskiego zasady przejęcia przez T. Radę Stanu 
zarządu szkolnictwa w obu, okupacjach i przyjęto memor- 
iał w tej kwestii do obu Generał Gubernatorów. 
Z kolei rzeczy przyjęto sprawozdanie z działalno- 
ści Komisji Wojskowej, zreferowana przez Brygadiera 
Piłsudskiego. 
W dalszym ciągu przyjęto jednomyślnie nagły 
wniosek. Komisji, Wojskowej, by Marszałek Koronny 
przy współudziale Dyrektora Departamentu Spraw Po- 
litycznych i jednego z Członków Komisji Wojskowej 
przedsiębrał odpowiednie kroki, w celu zwolnieni,a tych 
jeńców, którzy zgłoszą się dobrowolnie do służby w ar- 
mji polskiej. 
Przygotowanie urzędników państwowych. 
W dalszym 
1 
ciągu porządku dziennego ucfbw.łono 
powołać do życia organizację przy T. Radzie Sianu, 
mającą na celu) przygotowanie urzędn ków dla Państwa 
Polskiego. Kcmisja, której tytuł urzędowy będzi.e: Ko- 
misja|, kierująca przygotowaniem urzędników dla Pań- 
stwa Polskiego — przydzieloną została do Departamen- 
tu W yznań Relig jnycli i Oświecenia Publiczne|go. 
Zadaniem jej będzie: 
1) Przyjmowanie kan|dydatów na kursy przygoto- 
wawcze dla urzędników, 
2) Współdziałanie w prowadzeniu kursów istnieją- 
cych. 
3) Ki,ero w anie praktycznym przygotowameim kan- 
dydatów, a w szczególność' tych. którzy ukończyli 
kursy. 
4) Udzielanie) stypendiów z budżetu T. Rady 6 ta nu, 
lub też uzyskiwanie na ten cel zasiłków z funduszów, bę- 
dących w rozporządzeń u w ładz okupacyjnych, 
5) Prowadzenie listy przygotowanych kandydatów 
i ocen ich kwalifikacji. 
Przewodniczy w Komisji Dyrektor Departamentu 
Wyznań Religijnych i Oświecenia Publicznego, — na 
Członków powołani zostali Członkowie Rady Stanu: 
Dziewulski i Kozłowski', oraz mecenas Celichowski.
		

/1354610.djvu

			Inne sprawy 
Dalej załatwiono przychylnie podaną Towarzy- 
stwa Kredytowego m. Warszawy, co do zmiany niektó- 
rych §§ ustawy T-wa, prócz proponowanej przez To^ 
warzystwo zmiany § 70 Ustawy Hipotecznej, przyzna- 
jąc tylko czasowy przywilej, zaległymi z czasu wojny 
proc vii .om do pożyczek T-wa na czas 4-ch lat. 
Przyjęto do wiadomości przysłane do zaopiniowa- 
nia Radzie Stanu rozporządzeń e Generał-Gubernatora 
Warszawskiego, co do czasu letniego, na mocy którego 
w dniu 16 Kwietnia, o godz.. 2 rano, wskazówki zegarów 
mają być przesunięta na! godz. 3-cią, a w dniu 17 
Września, o godz. 3-ej rano cofnięte nai godz. 2-gą. 
Uzupełniono skład Komisji do sprawy Komisarzy 
miejscowych T. Rady Stanu, przez wybór Członka Ra- 
dy Stanu p. Grendyszyńskiego, oraz pp. Zygmunta Chmie- 
lewskego, Stanisława Tihugtóta i Antoniego Wieniaw- 
skiego; mianowano na stanowisko Wice-Dyrektora Dew 
partamentu Wyznań Retigjinych i Oświecenia Pufolicz- 
nogo, specjalnie dla zarządzenia sprawami', wyznamo- 
wemi prot. St. Smolkę. 
Wreszcie Sekretarz T. Rady Stanu odczytał list p. 
Generał - Gubernatora Warszawskiego, w kwestii ko- 
respondencji Rady Stanu z terytorium etapów armji i 
Litwą, łst P- Generał-Gutoernatorai Lubelskiego, uwzglę- 
dniający staranie'T. Rady Sanu, co do wypłacenia pen- 
sji nauczycielom ludowym za czss strejku szkolnego, 
oraz spis osób i instytucji, które nadesłały adresy po- 
witalna 
Adresy nadesłane. 
1) T-wo Nauczycielstwa Pobk-iofrw ziemi pińczow- 
skiej, 2) War.- rzawski Okręgowy Komitet P. P- S. Robot- 
niczy, 3) Rada Miejska, m- Kałuszyna, 4) Rezolucja, wte.cu 
ludowego, zwołanego praez Rad? Narodowa pow Ostro- 
łęckiego, 5) Rezolucje, uchwalone na zebraniu w Opato- 
wie — Krajowy Jaspektorait Zaciągu do Wojska, Polskie- 
go, 6> Rezolucje, uchwalone na, zebYaaiu w Studziau, 
nic, — Kraj. Insp- Żac. do Wojs. Polsk- 7) Powiatowy Ko- 
mitet Narodowy i Liga Kobiet z k.r. Wolnego m. Oświęci- 
mia, 8) Zia-zd gminy Urzędów pow. Jam,owskiff?i> — ziemia 
Lubelska, (y. d- 26.1 r. b), 9) Ogólnokrajowy sekrecarjat 
Radnvc.li Pols. Partji Socjallstyezinej (uchwala, zfl 
z d. 18 i 19 lutego), 10) Zjazd Lipnowskiej Ligi Kobiet i - 
W. 11) Mieszkańcy m. Rypina, 12) Wiec Ludowy w osadzie 
Szadku, poiw- Sieradzkiego, ziemi kaliskiej, 13) btowarzy- 
szenie Nauczycielstwa Pols|kiego, 14) Rezolucja z wiecu w 
SierUdzu z d. 4-111 r. b, 15) ftszołucja wibśsnin z wiecu 
we wsi Buczku w d- 18-11 r- h-. 
16) Zarządy Polsk,iego 
Stronnictwa Ludowego w g u. Kukowiec, 17) Oficerowie i 
'żołnierze w obozie Hel!mstedt tnadesłali ofiarę Piemęzn\ 
w sumie nic. 3142-35 i rb. 75 na Skarb Polski), 18) Koło 
Polskie Stronnictwa Luf|owego w Kałuszynie, 19) Rada 
m. W los zez o wy. 20) Rada m- Wielunia, 20 Skiowowicki 
Zjazd Powiatowy "Nauczycieli i Ntiwei^Z (dzk- .d I o- 
cząt.kowych), 22) Ogólne Zctotóme 
ratajów Kotka Run. - 
czego w Starażrnhach. 23) St Mosica. z PiótrkowM, 24 Pi- 
jarze gminni obwod.u Ra l.rra-kows.kiiogo., 
2>) Narodowy 
Zwm-zek Chłopski, 26) Mieszkańcy m. Warty w powiecie 
Sieradzkim. 27) Uczestnicy odczytu w m- Skulsku, ziami 
kaliskiej, 28) Sad Pokoju w Kamoeinie, ziemia piotrków 
ska, 29) Obywatele m- Buska, 30) T^nicz. Rada Narodowa 
pow. Łaskiego, 31) Rada Miejska m- Żyrardowa, o|) Cz-on- 
kowie Zjazdu Gł. i Delegaci Kół Prcwnc. Polsk- 
tt"wc- 
twa Ludowego, 33) Włościanie ziemi Wietaaskiej, 34) N-tu- 
czycieli Lud owi .pow- Łowickiego. 3>) Rada Miasta W.e - 
xusz-.nva.36) Deklaracja Stronnictwa Narodowego (W kwe- 
stii podjęcia, usiłowań, by Logjoay Polskie zajtly użyte, 
jako kadry Armji Pobkioj), 37) Mieszkańcy m- Grójca- 
Niedawno dwaj żydowscy publicyści, p. M. 
. Cohen w 
„Vorwarts'ic" i p- Simonsen w „Beriingske Tiden.de" wystą- 
pili w sposób nieprszyjazjuy dla Polski, wytykając jej „prze- 
ŚładowaJips" ludności żydowskiej. 
> Z .tego powodu napisał p- Leon Chrzanowski w *Ku~ 
-rjorze Ból&kum" co następuje: ..Zlią przysługę świadczą 
żyt! ni w Polsce ci, którzy ich żale i skargi wyprowadzają 
na rynek międzynarodowy*, nie jest to bowieim obrona, jest 
to wydawanie wnłki spioiłedzeńistWu polskiemu. Wątpić na- 
jeży, aby ta walka była w interesie żydów, teimbairdsdej, że 
prowadzona tak, jak przez dwóch wymienionych 
wyżej 
publicystów, no,?i wszel|kie cechy insynuacyjnej naganki. 
Zbędne jest chyba przekonywanie świata, że „mowa Polska" 
ti aktu je żydów gorzej, niż Rosja. Przecież wojna bądź co 
bądź się .kończy i możemy zapewnić p. Cohena, że nie bo- 
dziemy mieli najinniejrzeg-o żalu, o ile żydzi nacjonaliści, 
inspirujący publicystę ,,Vórwar*s'a", 
oddadzą pierwszeń- 
stwo .Rosji i lam się przeniosą. Wyttrzyimaimy tę degrada- 
cję ze . spokojem, tak, jak wytrzymujemy tendencyjno o- 
skarżenia, ale że te ostatnie nie pomagają do rozwiązania 
sprawy żydowskiej u nas, to więcej, niż pewne". 
Bardzo słusznie- Za ozaisu pobytu Rosjan ten sam ży- 
wioł odw|oływał się do liberałów roisyjiskich, którym wy- 
znaczał rolę sędzi ó\v iw .sprawie polsko-żydowskich przeci- 
wieństw. Do. takiej roli chętnie pretendowali kadeci, wi- 
dząc w tem jeszcze jeden sposób utrwalenia zasady inter- 
wencji w wewmętiizne sprawy Polski. Jeszcze nie byli sę- 
dziami, a już brali się do roli pro|kuratorów. Żydzi, .nie ro- 
zumieli, do-jakiego stopnia obrażają uczucia polskie, 
'la- 
kiem postępowanie|m uniemożliwiali sobie obronę ae strony 
tych, którzy nie solidaryzowali .się z antysemicką robotą 
N-D -cji- Skoro za rozjemcę nie uważali żadnegoi odłamu 
Polaków, sk'or'o ,„ratun|ku" szukali z,zewnątrz, przez to sa- 
mo wytrącali broń najszczerszym demokratom 
polskim- 
W niejednej sprawie, w której robota N. D -cji była wstręt- 
na i krzywdząca, żydzi przez odwoływanie się do postę- 
powców rosyj|skich, sami osłabiali tę przeciwwagą wply- 
wom antysemickim, jaka w Polsce mogli wytworzyć jedy- 
nie demokraci polscy. W ten sposób tylko podsycali anty- 
semityzm, działali niemądrze na swoją niekorzyść, a już, 
rzecz prosta, z obrazią elementarnego poczucia zasad oby- 
watelskich. 
Roz,umieli to ci asytniilaitorzy, którzy już w grudniu 
1914 roku wydali odeiziwę przeciw interwencji zewnętrznej. 
Teraz nacjonaliści żydowscy zmienili adresatów- Zno- 
wu odwołują się do interwencji zewnętrznej, projektując 
nawet specjalną delegację niemieeko-austrjacką, dla roz- 
ważenia pretensji żydowskich w Polsce. Taki pomysł zro- 
dził się w głowie jednego z dziennikarzy żargonowych. 
Jest to -objaw najwyższej nielojalności obywatelskiej w 
stosunku do powstającego państwa póliskiegioi, które, samo- 
dzielnie rozstrzygać będzie wewnętrznie spory i nieporo- 
zumienia. 
Nie o to chodzi', że — jak to piszą nacjonaliści żydow- 
scy — - „nic wolno im .się nawet skarżyć", ale o to, że owe 
skargi, obnoszone po całym świecie, stają się przez 
to 
s a m o czeanś zasadniczo wrogiem dla narodu polskiego. 
Zaś ustawiczne szukanie rozjemców zzewinątfz. jest,, po- 
wtarzam, obrazą idei samodzielności narodowej polskiej- 
Tak odczuć to musi każdy Polak, bez względu na takie lub 
inne poglądy w kwestji żydowskiej. 
Tylko całkiem obcy żywioł może tego nie rozumieć- 
Obserwator. 
Czy byliście 
tam, w rowach strzeleckich podczas mroźnego chło- 
du, podczas upalnych żarów, w glinie i błocie, 
w wilgoci i na drszczu, gdy po długich tygod- 
niach piekielnego huraganowego ognia, rozszalały 
wróg pędził do ataku i po bohaterskiej obronie 
unosił rozpłatane, pokrwawione czaszki? 
Czy byliście w samotnej łodzi podwodnej ben, da- 
leko na nieobjętym morzu, podczas burzy, w obli- 
czu niebezpieczeństwa i śmierci na łowach pomyśl- 
nych na Anglików? 
Czy byliście przytem, gdy nasze latawce i zepeii- 
ny śmiało i hardo rzucały się na eskadry nieprzy- 
jacielskie, by bronić waszych dzieci, kobiet i star- 
ców, naszych kwitnących miast i siół? 
Niechże nie zabraknie przynajmniej teraz, 
gdy 
trzeba na łonie ojczyzny bez niebezpieczeństwa dla 
zdrowia, ni życia przyczynić się do wszelkiego ce- 
lu. Przybliżamy się do rozstrzygającego momentu. 
Kto podpisuje pożyczkę wojenną, skraca wojnę, 
przyśpiesza pokój. Ale kto teraz jeszcze małodusz- 
nie odmawia pieniędzy ojczyźnie, której synowie 
nasi, bracia i ojcowie życie swe poświęcają, ten 
dopomaga naszym wrogom. 
6-a pożyczka wojenna 
jest dyplomem honorowy nr, 
litóry Każdy posiadać mnsi. 
Kalendarzyk. 
Dziś Jana Dam- B. D-. 
jutro Jana Kapistr- 
WSPOMINKI HISTORYCZNE. 
27 marca. 
1454- Król Kazimierz III Jagiellończyk przyjął na 
rynku w' Toruniu hołd stanów pruskich. 
1782- Cesarz Jóize! II zniósł poddaństwo chłopów w 
Galicji, zostawiając im jednak obo'w'ązek odrabiania pań- 
szczyzny. 
1861. Margrabia Aleksander Wielopolski objął urzę- 
dowanie, jako dyrektor Komisji Rządowej Wyznań i O- 
Świecenia Publicznego. 
ODEZWA. 
Wszystkie kraje wojujące przechodzą w obecnej 
dobie ciężkie chwile. Bralk, środków żywnościowych 
daje się wszędzie odczuwać i powoduje zarządzenia w 
celu równomiernej rcpartycji i możliwie daleko idące| 
oszczędności środków spożywczych. Niedostatek od- 
czuwany zarówno przez bogatego, jak i przez naj uboż- 
szego wytwarza poza naszym krajem zbliżeniu się 
wszystkich warstw społecznych cierpiących solidarnie 
dla wspólnych narodowych celów. 
Jakże bolesnym jest wobec tego, że w naszym kra- 
ju o patrjotyż.me niemal legendarnym, po którym moż- 
na się było spodziewać, że wszystkie stany z ofiarno 
ścig. godna chwalebnej przeszłości, podadzą sobie dłonie 
dla przetrwania ciężkiej próby dziejowej, ani przykła- 
dy innych krajów, ani twarda konieczność nie zdołała 
poruszyć ogółu i natchnąć wszystkie warstwy powaga 
i godnością, jaka narodowi wielkiemu przystała. 
Podczas gdy na przedmieściach Warszawy i w 
pozbawionych pracy centrach fabrycznych ludność ro- 
botnicza cierpi srogi niedostatek, gdy głód złowroga 
twarzą zagląda do nizkich i nieogrzewanych izb 'robot- 
niczych, gdy dzieci polskie z braku pożywienia więdną, 
jak kwiaty podcięte, gdy widmo głodu zagraża przy- 
szłości narodu, widzimy niestety zbyt często wśród 
warstw zamożniejszych lub mniej dotkniętych klęską 
ogólnokrajową, lekkomyślny zbytek i oburzające mar- 
notrawstwo. 
Cukiernie i. restauracje, uczęszczane przez wybred- 
niejszą publiczność, stają się widowiskami uezit i uroczy- 
stości, gdzie nasycona i. rozbawiona publiczność w o- 
czach rzesz, słaniających się z głodu, bezmyślnie trwoni 
grosz tak clla ubogich pożądamy. 
W prywatnych domach odbywają się przyjęcia przy 
suto zastawionych stołach. Byłoby niesłusznym wyma- 
gać, aby się społeczeństwo wyrzekło wszelkiego towa- 
rzyskiego życia, które przez, wymianę myśli i wzajem- 
ne obcowanie przyczynia się do wszechstronnego zba- 
dania zagadnień chwili i dodaje otuchy w tak ciężkich 
czasach, ale czyż każdemu żebranin towarzyskiemu mu- 
si kcinieczn 
; 
e towarzyszyć zbytkowny i suty posiłek, 
często przechodzący miarę przedwojennych naszych 
zwyczajów. 
Podajmy sobie dłonie, stwórzmy opinję i nauczmy 
nasze społeczeństwo zadawailnłać się koniecznym i za- 
chowywać przystojną, godność! 
Na zaoszczędzony grosz czekają tłumy gtadeiycbj 
Podpisali: 
Zdzisław ks. Lubomirski — Prezydent in. st. War- 
szawy. 
, Adolf Suligowski — Prezes Rady Miejskiej sn. stoi 
Warszawy. 
Juliusz, hr. Tarnowski — Prezes Centralnego Tow. 
Rolniczego. 
*. 
Zygmunt Chrzanowski — Vicc-Pr,ezes C. T. R. 
Eustachy ks. Sapieha — Prcz.es Rady Głównej O- 
piekiińczej. 
Stanisław Staniszewski — Prezes Zarządu R. G. O . 
Józef Wiernicwicz — Członek Zarządu R. G. <). 
Felicja Aleksandrowa 
Karszo-Sicdlewska 
— 
Czk*. 
nek Zarządu Zjednoczonego Kola ZkniMSSiefc 
Ludomir Pułaski — Prezes Rady Związku Ziemiant, 
Józef Targowski — Prezes Zarządu Związku Zie- 
mian, Członek Głównego Komitetu Ratunkowego w Lur 
blinie. 
Andrzej Wierzbicki 
— 
Dyrektor 
Towarzystwa 
Przemysłowców. 
Henryk Grohman — Prezes Stowarzyszenia Wła- 
ścicieli Nieruchomości w Łodzi. 
Michał Karski. 
— 
Prezes Zarządu Macierzy Szkoła 
Włodzimierz ks. Śwmtopełk-Czetwertyński 
(senior), 
Zjazd Rad Opiekuńczych pow. warszaw. 
Dz*eń pierwszy 
Wczoraj po- nabożeństwie, odprawionym w kościoła 
Dz. Jezus, rozpoczął się Zj'a-zd deli go)tó'w rad opiekuńczych 
pow'. warszawskiego. Obrady zfaz.lu zagoi., 
a njuteónie 
przewodniczył im. p. Antoni Murylskii, zu- .uiizitjic. że w 
kilkuset instytucjach użyteczności publiczne i, po wofa i,ycii 
do życia przez utworzoną w początkach ubiegleg,) 
roka 
Radę On- pow, warsz-, pracuje kilkadziesiąt, osób na „!<. - 
spełnia 250,000 ludności tego powiatu. Pod kro UW.. -- xv- ży- 
wotność naszego narodu i wyrazivv -,y nadzioję, że zjazd 
przyozyni się do współudziału szerok|ich warstw w .odbu- 
dowie Polski,, p- Ma rylski przemówieni ' swe zakończył o- 
krzykiem: „Polska niepodległa liiecb żyje". 
Sp rawozdawie z działalności R.id 0:p. pow. wnrsz. 
przedstawi! p. jWl. Kadecki. Spraw-Tzd uiio to uzupełnili 
pp. Biobiński i Troetaer- Zjazd u;Iiwał'ił zwrócić się do |{. 
G- O- z prośbą o powiększenie 
wg Bnio.uęczmrch dla 
Rady Op. pow- warsz-, o zwolnienie R. O. P. W. od wpła- 
cenia R. G. O. sumy 13,343 rb- z kwestor i 15,030 mai, !, z 
pożyczki, wydanych na. zapomogi Radom Op Mlojsco-wy in, 
wreszcie prosić arcybiskupa, aby wyznaczył jeduą lub 
dwie niedziele na kwestę kościelny.d!'a nędzy wyjątków,.j. 
Sprawę organizacji opieki njal dzioómi i młodzieżą 
zreferował p. H. Rygjer, zaś IIT- Hzeuaich < n;V-.vil z S-mi* 
kół obywatelskiej opieki n,ad dziećimi. W z ' '/ku z p- .wy- 
żej wspomjniaiiemi iwferatain. ziizd UC1IWJ!J. że wyołi'-I - 
nie pensji ochroniarkom wiinno być dokon<'wnrie przez Ru- 
dy Miejscowe, że opłaty, zbieranp od r'o l/'ców /.a d'-' 
- 
-i 
winny być przekazywane Radom Miejscowi u- że żadna 
ochrona R- G- O. bez zgody R- O. Pow- nie może by<5 
przekształcona na szkolę emiin^ą i t- p- że koła m' > ->> - 
we winny zorganizować żywienie dzieci- Zj iz-! o 
r 
łzawy, przekazując R. O. O- rozlokowanie i h-
		

/1354611.djvu

			Na p&sicdreniu popofaéritawynt 
V. W. Radecki loimóiwit stosunek Rad Miejscowych opie- 
kuńczych do Rad gminnych i miejskich, oraz stosunek sej- 
mików do Rad pow. op., podkreślając potrzebę pracy w 
owinie, ]). L. Bobiński zreferował sprawo samorządu gmin- 
nego, wykazując taik liczne niedomagania, gospodarki w 
kraju naszym. W dyskusji, jaka wyn|ikła,, zabisfali glos 
mec. Łypacewicz, ks- Urbanowski, dr. Michałowski, 
Bochenek, Trtaetzer, ks. Merklein i Suwald. Miedzy innem! 
ejazd postanowił urządzić szereg odczytów i pogadanek 
jpo wsiach na temat samorządu gminnego i wyświetlają- 
cych prawa włościan. 
Na mocy wyborów, do Rady. Op. pow. warsz. weszli 
BP -: Mary b ki, Troetzer, Radecki, ks. Matutewicz, ks. Bo- 
gusławski i ks. Grotowski, Hoser, Szaniawski, Cybulski, 
i,. Bobiński* Buczkicwicz, Konarski, Mestar, 
Detkéas, 
JCctzler- 
. 
vt. 
Dz|ień drtigi. 
Posiedzenie dzisiejsze zagaił prezes A. Mariy.lski, po- 
feld i ]>. .Tal o z ów na 
takomp.) . 
TEATRZYKI. 
„Mirki" daje wyjątkowo ciekawy 32 program z p|p 
fTrsteinem, Małkowskim, Michałowskim, Szczęsną i Szat- 
kowskim na czelei 
Ostatnie telegramy. 
*i. 
* 
FOL 8 TYCZCE. 
Rada Stanu przeniosła biura Dep. Gospodarstwa 
Społecznego z domu Nr. 7 przy ul. Mazowieckiej na ul. 
Zgoda Nr. 10. Biura Departamentu Sprawiedliwości 
mieszczą się obecnie przy ul. Mazowieckiej Nr. 7. Prze- 
nosiny te uskuteczniono dlatego, że termin przenosin 
wszystkich biur do pałacu na pl. Krasińskim iest je- 
szcze nie ustalony. 
W0JSSCOWE. 
Mianowanie. Rozkaz Komendy Legjonów zawia- 
damia, iż kapitan Włodzimierz Zagórski mianowany zo- 
sta! majorem Legjonów polskich. 
Były szes sz.idiu 'Komendy Legjonów, kaptlan au- 
ćsrjaekiego sztabu generalnego, Włodzi|mierz Zagórski— 
zrzekł się, jak wiadomo, służby w armii austriackiej 
i na wieść o formowanu wojska polskiego — przeniósł 
siię do Legionów. Przeznaczony do 6 pułku, objął tam 
kap. Zagórski komendę batalionu. 'Obecnie objąć ma ko- 
|mendę 6 p. p. 
SVIgEJSgCSE. 
Rada Miejska odbędzie najbliższe posiedzenie ple- 
narne we czwartek. Początek posiedzenia wyznaczo- 
nona godz. 6ipółpopoł. 
Zitntmp, zac/.ivitrywan 1 a ludności w karty na chleb oraz 
artykuły żywnościowe przyczyniła się nie tylko do u p ro- 
szczenia procedury rozdawnictwa kart, lecz umożliwiła 
w znacznym stopniu prowadzenie ścisłej i bardziej racjo- 
nalnej kontroli rządców domów i biur okręgowych. W d. 
23 b. m. zarządzono rewizję w kilku domach oraz biurach 
okręgowych. Rewizja u.iiawnjła istnienie zorgauizoiwaaego 
grona jednostek, dopuszczających się nadużyć z. kartami 
na chleb- Wobec tego, że podczas rewizji u rządców domów 
znaleziono dokumenty i listy kompromitując ' urzędników 
niektórych biur okręgowych — Wydział Zaopatrywania 
przedsięwziął niezwłocznie kroki bn.d.ź ku usunięciu win- 
nych i skierowaniu sprawy na drogę właściwą- bądź ku 
przeprowadzenia dochodzenia dyscyplinar'nego> względem 
podejrzanych o współudział w nadużyciach- 
Z Wisły. 
W ciiągu dnia' wc-ztrajtszego położenie nad Wisłą nie 
uległo zmianie. Rwiom wody wynosi 14 stóp, przy pra- 
wym brzeg u płynie drobna kra. Według nadchodzących 
wiadomości na pc!!ach j szosie Bielańskiej leży mnóstwo 
lodu. W bardzo siinym słopuiu ucierpiały ogrcdiy^owo- 
cowe, zwłaszcza nowozałożone, które są zarzucone lo- 
dem, drzewa zaś są pć-lamaoe i pokaleczone. Woda za- 
brała z tych okolic wiele trzody chlewnej. W.niedzielę 
miejsca zalewu zwiedzał prezydent policji. Lada dzień 
spodziewane jest ruszenie lodów w górze rzeki. 
OŚWIATOWE. 
Egzaminy maturalne. Tegoroczne egzaminy na u- 
zyskanie matury odbędą się przed specjalną komisją, 
wyznaczoną przez Departament wyznań i oświaty 
Tymczasowej Rady Stanu. Egzaminy maturzystów u- 
kończone zostaną d. 15 czerwca, eksternów zaś —- 
15 
lipca. W szkołach warszawskich egzaminy rozpoczną 
się w polowie maja. 
Raż^iE. 
Czas letni, Czas letni obowiązywać zacznie u nas 
w dniu 16 kwietnia o godz. 2 rano, w którym to dniu 
wskazówki zegarów maja być przesunięte na godz. 3 -ą. 
Czas letni obowiązywać będzie do dnia 17 września. 
Wystawa Legjonów Polskich otwarta będzie w 
salach iow. Zachęty Sztuk Pięknych w sobotę, dn. 31 
b. m . o godz. l'po południu. 
Medtei nii ogłoy^eąte n) 
: 
ei>ot!ległośc5, wykonany przez 
rzeźbiarza, -nrof- Kaszkę, .znajduje się na składzie głównym 
w sklepie Ligi Kobiet (Warecka 11) w dwóch wielkościach. 
Czwarty „Wieczór autorów Legionowych". 
Dziś, o godz. 8 wiecz. w sali Tow. Hygienieznego 
(Karowa 31) odbędzie się czwarty j ostatni „Wieczór 
autorów Legionowych",, urządzony staraniem Ligi Ko- 
biet Pog. Woj. Wysoce Meresuijąey' program tego wie- 
czoru przedstawia się jak następuje: Porucznik Juljusz 
German, wybitny powieściapisarz i poeta, odczyta parę 
wysoce interesujących fragmentów ze swych utworów 
legionowych. Chorąży J. A. Teslar, znany i utalentowa- 
ny poeta legionowy, wygłosi szereg własnych poezji. 
Wreszcie porucznik Henryk HeritznBairwiński, zmany ar- 
tysta dramatyczny, odczyta utwory poetów legjono- 
wiych: Mączki. Relidzyńskiego j. innych. Pozostałe bile- 
ty nabywać można: w księgarni Gebethnera i Wolffa 
(Krak. Przedm. 15), oraz w sklepie Ligi Kobiet (Warec- 
ka 11), zaś od' godz. 7 -eij wieczorem w kasie () porcji saili ciechociń- 
skiej do Kąpieli- Mleka rozdano 19,601 butelek i 5105 porcji. 
Pclsk^e T-wo badań nad d#ećmJ zawiadamia, że ze- 
branie ogólne odbędzie się w środę, d. 28 b. m. o g. 8 w- 
w lokalu Kolsk- T-wa Psychologicznego (Piękna 44). 
Turhiej Muzjyczny. W trzeciw dtfin turnieju w salach 
Redutowych popisywali się śpaewaey-barytoni i wiolon- 
czeliści. Pomimo licznego zastępu śpiewaków (10 baryto- 
nów)., wobec braku maximum punktów, nie przyznano na- 
gród nikomu, wyróżniono jedynie jako posia-łających naj- 
większą ilość minkfców pp. Krauzego i Dore. 
^ Bardzo doibro wynik dato współzawodnictwo Wiolon- 
czelistów. przyznano bowiem dwie I-sze nagrody pp.: N.u- 
delmanowi i Salamonowi. 
W czwartek d. 29 b. m. dalszy ciąg turaieju; popi- 
sywać- się będą tenorzy i skrzypkowie. 
W Klubie Artystycznym w czwartek nadchodzący 
prof- śpiewu, p. lSlbontora -Kia^aś, w'yglosi odozyt p. t- 
..K - 
nii.sja w sztiuce śpiewa". Ś.pliować hjdzie. p. Halina Leska. 
W piątek o g. 8 w. w t.ymiże lokalu p. St. (Idyńiec archi- 
tekt. wygłosi konforenjcj^ na temat „Zdobnictwo polskie 
w związku z .odbudową kraju". 
„Ognisko dla biednych dziewcząt". 
Sympatyczny oddźwięk powinno znaleźć w spo- 
łeczeństwie założone przez b. wychowanki pensji p. 
Rudzkiej „Ognisko dla biednych dziewcząt". Celem O- 
gniska jest dostarczenie biednym dziewczętom kilkugo- 
dzinnej pracy oraz rozrywki w Ciepłym i oświetlonym 
pomieszczeniu. Ognisko posiada swój lokal, bibliotekę 
i czytelnię pism. 
Zarząd „Ogniska", w skład którego 
wchodzą panie A. Bańkowska, fi. Borkowska, J. Bórge- 
równa, E. Jaworska, J. Oppenheimówna, M. Póljanow- 
ska i 11. Sikorska, zdołał zainteresować i skupić w 
„Ognisku" liczne grono dziewcząt, co rokuje jalctiailep- 
sze nadzieje na przyszłość. 
Uroczystego aktu poświęcenia dopełnił ks. prefekt 
Pysowski, nawołując młode inicjatorki do wytrwałości. 
W imieniu Zarządu przemawiała p. Halina Sikorska. 
Zapisy do ogniska przyjmowane są codziennie od godz. 
5 — 9 w., Marszałkowska 26. 
DB0BHE. 
Maka psze.y .ja dla żydów. Według ostatniego oblicze 
nia, gmina żydowska w Warszawie otrzymała do rozdzia- 
łu śród żydów ,30-000 podów mąki pszennej na której zaro- 
biła — podług gaz. żydowskich — około pót miljona ma- 
rek. Pieniądze te zostaną rozdane ubogim. 
Nowe bilety. Dyrekcja tramwajów postanowiła' wy- 
puścić wkrótce nową serię biletów tramwajowych, które 
na ,strojnie odwrotnej mieć będą plan, stacji, clo których bi- 
let jest ważny- 
Wyplata emerytur; W lutym r- b. wypłacono zaliczki 
emerytalne -3448 -osłorooai, na sumę 42,797 rb. 41 kop-, kosz- 
ty administracyjne komisji pomocy dla emerytów wynio- 
sły: 165 rb. personel biurowy. 114 rb. 4.3 k wydatki biuro- 
we, ogółem wydano w miesiącu sprawóizdawczym 43,076 
rb. 84 kop- 
GIEŁDA. 
Usposobienie dla papierów .niejednolite' dla walut 
mocnie; "-obroty duże- 
6 proc. oblig. m. Warszawy| żądano po 89— . 
4 i pól proc. listy żtamiskte żądano po >83.25, nabywa- 
noby po 82.25, kwpowano po 83. — 
do 82-60 - 
5 pr'o.c - listy m. WaiMzawy żądano po 81—, Pabywa- 
ńoby po 80— . 
kupowano j>o 80-55 do 80.30. 
MarkS w obrotach od 38-25 do 39.50. 
Prenumeratę na „GŁOS STOLICY" 
przyjmują wszystkie urzędy pocztowe 
w okupac|i niemieckiej i austrjackiej, 
księgarnie i kantory pism. 
Wkrótce aacanlemy drukować 
dokładny spis jeńców - Polakow, 
ajia|du|ących się w obozie w <*ardele- 
jęeii i w delie - §chenes). 
Z wymienieniem przy nazwisku imienia i miejsca 
zamieszkania, oraz zawodu; w ten sposób 
każdy będzie mógł łatwo 
odszukać 
w nśe% 
i 
&oli sobie bliskiegro. 
Dziś Premjera! 
nHIPEK DEHTTSTft" groteska w jednej odsłonie. Nap. 
MIM i MO-SI W. Gierasieński w roli tytułowe.). M. Siroń- 
wka — „Róże- Ballada B. Leśmiana. Udziisł całego za- 
sjietu w nowych stSiaiaracSi. 
Początek pizedst.: 1 - g. fi 
1 
/,, 11-8, III — 9'/a. 
Kasa czynna: od 12 — 2 i od g. 4 -ej po południu. 
Szkolą Kroju i Szycia 
r-iIECZYSŁAW7 SLIiiOJESKiEJ 
\listrzyni Cechu Warszawskiego i Paryskiej Akademji. Przyjmuje zapisy 
codziennie. "Niezamożnym ustępstwo. 
Warszawa, ul. Sa-pitalna 5. 
A. Oszczędność. 8pSi! 
ję, garderobę, futra, żakiety karaku- 
łowe, kołBierże, nmfkiskunksowe. Kwi- 
ty lombardowe, płacę dobrze, Nowo- 
jodzka Skłep krawiecki. 
282 
tanio wyprzedaję po zwi- 
niętym magazynie: be- 
kiesze, futra, prlta, garnitury żakie- 
towe, kurtki cieple, spodnie, kami- 
zelki, oraz spódnice, bluzki, halki, 
szlaiioki za bezcen. Żórawia A< 10, 
Wierzbicki. 
241 
pr.yimujo na czas 
dłuższy, porady, 
dyskrecja. Niezamożnym ustępstwo. 
Krucza 3—10. 
30". 
Korektor uważny poszu- 
kuje zajęcia po 
południowego lub nocńego. Oferty 
dla ii. W. w Administracji „Głosu 
Stolicy", Szpitalna 12. 
Prośby, 
z 63 r. potrzebuje za- 
jęcia jako ogrodnik 
i rybak za bardzo małe wynagrodze- 
nie, po mrozie mogę oczyszczać 
ogrody owocowe jak specjalista, a- 
dres dla mnie lit. T. Z. 
sprawy, sserac^, 
Uafflaczenis, ken-j 
suiaiit prawny. 
— 
Elektoralna 
31- 7. 
^58 
ZĘBY SZTUCZNEJ 
złoto, 
srebro 
Baron, Królewska 39, 
i\ur 8JJŁ, m. 18. 
i95 
uzy- 
I wane 
i Wydawca Witot.ł, tHołżyuski- 
Za pozwoleniem cenzury ni omie ok i oj. 
Drukarnia Polska- Warszawa, Szoitalua 12-